Polski przenośny spirometr może realnie wpłynąć na życie ogromnej liczby osób. Na dokończenie prac Polacy dostali 4,3 mln zł

Artykuł/Technologie 05.02.2016
Polski przenośny spirometr może realnie wpłynąć na życie ogromnej liczby osób. Na dokończenie prac Polacy dostali 4,3 mln zł

Polski przenośny spirometr może realnie wpłynąć na życie ogromnej liczby osób. Na dokończenie prac Polacy dostali 4,3 mln zł

Polski HealthUp pozyskał 4,3 mln zł inwestycji w przenośny spirometr, który może zrewolucjonizować sposób w jaki chorzy na astmę dbają o swoje zdrowie.

MySpiroo to urządzenie, które po połączeniu z aplikacją na smartfonie może pełnić rolę spirometru, czyli przyrządu do badania pojemności płuc, szczególnie istotnego dla astmatyków.

Jak twierdzą producenci MySpiroo z HealthUp, urządzenie daje wyniki porównywalne (nie gorsze) do tradycyjnych spirometrów, używanych w szpitalach i gabinetach medycznych, a działa na zasadzie autorskiego opracowania, którego szczegółów niestety nie ujawniają.

– MySpiroo nie posiada żadnych ruchomych elementów, jest w pełni elektroniczne, odporne i niewrażliwe na czynniki zewnętrzne, tak jak klasyczne spirometry np. ciśnieniowe. Dokonując pomiaru, zgodnie z zasadami spirometrii, nie mierzymy tylko wydechu, nasze urządzenie mierzy zarówno wdech jak i wydech, obrazując pełną krzywą objętościową – mówi Piotr Bajtała, jeden z założycieli HealthUp.

Sam chorowałem w przeszłości na astmę i swoje przygody ze spirometrią odbywałem jedynie za drzwiami gabinetu lekarskiego, gdzie specjalista instruował mnie jak należy oddychać, aby uzyskać odpowiedni wynik. Twórcy MySpiroo nie obawiają się jednak o możliwość wadliwych pomiarów z dwóch względów.

myspiroo

Pierwsze badania odbywać się mogą pod okiem lekarza, a późniejsze przez cały czas będzie kontrolowała aplikacja, korygująca technikę chorego. MySpiroo wyposażony jest też w szereg sensorów, których pozbawione są standardowe spirometry: termometr, czujnik siły nacisku, higrometr czy pulsoksymetr do mierzenia wysycenia krwi tlenem, który opisuje Bajtała:

– Czujnik pracuje w oparciu o metodę pochłaniania przez tkanki promieniowania dwóch różnych długości fal. Pomiar odczytywany jest z palca przyłożonego do obudowy MySpiroo, nie potrzeba żadnego klipsa, czy dodatkowych akcesoriów.

W przypadku mojej choroby spirometrię robiłem co ok. 2 miesiące – zgodnie z zaleceniami lekarza. Wg dra Kołtowskiego – drugiego z założycieli HealthUp – brak codziennego monitorowania spirometrii jest wynikiem braku urządzeń do samodzielnego badania:

– Lekarze nie zalecają monitorowania codziennego spirometrii, bo nie ma domowych, profesjonalnych urządzeń. Łatwiej jest sięgnąć do szafki i dmuchnąć, a wynik skonsultować z lekarzem, niż jechać do pracowni na badanie.

MySpiroo pomoże także zmniejszyć dawki przyjmowanych leków (sterydy są częstym elementem astmatycznego krajobrazu), bo wyniki badań dadzą jasny sygnał ile specyfiku należy przyjąć. Być może te decyzje będzie mógł podjąć sam pacjent.

– MySpiroo daje masę nowych możliwości lepszej opieki nad pacjentem oraz możliwość wdrażania elementów samoopieki, gdzie pacjent w pewnym zakresie sam podejmuje decyzję, w oparciu o plan działań ustalony z lekarzem. Badania kliniczne pokazują, że taka współpraca i zaangażowanie poprawiają długoterminowe wyniki leczenia – zauważa dr Kołtowski.

Polski produkt może więc realnie wpłynąć na życie ogromnej grupy osób, gdyż wg danych Światowej Organizacji Zdrowia, na astmę cierpi ponad 300 milionów ludzi, a co roku na całym świecie z jej powodu umiera 250 tys.

Inna ciężką chorobą, którą monitoruje się spirometrią jest przewlekła obturacyjna choroba płuc, która zajmuje 4. miejsce wśród przyczyn zgonów, a jak zauważa dr Kołtowski jej znaczenie przypuszczalnie będzie rosnąć w miarę starzenia się populacji.

Management_004

Niestety nieznana jest jeszcze data premiery MySpiroo, ani jego cena, gdyż urządzenie jest cały czas ulepszane, tak od strony platformy do analizy pomiaru, jak i np. docku do ładowania bezprzewodowego.

Działający prototyp jednak już istnieje i został przygotowany m.in. dzięki rozwinięciu zespołu ekspertów, którzy dołączyli do rady nadzorczej spółki po inwestycji:

  • dr Axel Polack – partner generalny JPIF, z ogromnym doświadczeniem w spółkach kapitałowych, blisko związany z branżą medyczną i farmaceutyczną. Były partner TVM Capital, odpowiedzialny za inwestycje m.in. Sirna Inc. przejętej przez Merck za 1.1 mld $.
  • dr n. med. Gerhard Scheuch – biofizyk z długoletnim doświadczeniem w lekach wziewnych oraz terapiach lekowych chorób płuc. Założyciel i prezes Activaero, producenta leków, aż do nabycia przez Vectura Group plc w marcu 2014 roku (181 mln $). Założyciel Inamed, CRO specjalizującym się w zakresie chorób układu oddechowego oraz Ventaleon spółki specjalizującej się w leczeniu różnych infekcji wirusowych układu oddechowego.

Pozyskanie 4,3 mln zł w seedowej rundzie finansowania od funduszu venture capital – Joint Polish Investment Fund – pozwoli ponadto na na dalsze badania i rozwój produktu, badania kliniczne, certyfikację i finalne przygotowanie MySpiroo do produkcji.

Ciekawy i walidujący cały spirometr wydaje się zwłaszcza certyfikat medyczny, który MySpiroo może nadać jego producent, ale wcześniej powinien wypełnić wszystkie wymagane dla danej kategorii normy i przedstawić dokumentację z przeprowadzonych badań i testów.

– Jesteśmy właśnie na etapie rozlicznych badań. Dotychczasowe rezultaty są zadowalające, urządzenie produkujemy z materiałów o koniecznych atestach. Mamy teraz czas na dopracowanie szczegółów i zapewnienie jak najwyższej jakości finalnego wyrobu. Wdrażamy jednocześnie system zarządzania jakością ISO 13485, który ma zapewnić najwyższe standardy prowadzonych przez nas produkcji urządzeń medycznych – podsumowuje Bajtała.

Dołącz do dyskusji

Advertisement