Polskie znaki i nietypowe łamanie tekstu na Maku, czyli Zagadka Twardej Spacji

Polskie znaki i nietypowe łamanie tekstu na Maku, czyli Zagadka Twardej Spacji

Polskie znaki i nietypowe łamanie tekstu na Maku, czyli Zagadka Twardej Spacji

Po zakupie MacBooka w niemal wszystkich programach do pisania natknąłem się na problem z łamaniem tekstu. Ilekroć widziałem zbitki słów przenoszone do następnej linii zamiast jednego wyrazu ogarniała mnie szewska pasja. Okazuje się jednak, a jakże, że to “nie bug, a feature” systemu OS X.

MacBook Air to, niezmiennie od lat, najlepsza “maszyna do pisania” dla blogera jaką można kupić. Komputer Apple’a łączy przyzwoitą wydajność, fenomenalny czas pracy i kompaktowe gabaryty ze świetnym systemem operacyjnym pełnym niedostępnych nigdzie indziej aplikacji. Należy do nich mój ulubiony edytor tekstowy, czyli iA Writer.

Niestety ten program trapi uciążliwa przypadłość obecna w bodajże wszystkich edytorach tekstu na Maka.

Na OS X przesiadłem się po latach spędzonych na pracy z Windows i jak na razie nie wyobrażam sobie powrotu do oprogramowania Microsoftu. Przy migracji nie obyło się oczywiście bez kilku niespodzianek. Jedną z nich było upośledzone – na pierwszy rzut oka – łamanie tekstu.

Zauważyłem, że edytory tekstu czasem przenoszą do kolejnej linijki nie tylko ostatnie słowo z wiersza, a… dwa słowa lub zbitek kilku słów. Dzieje się tak, jeśli pierwszy wyraz kończy się “polską” literką wpisywaną razem z prawym przyciskiem Option – “ą”, “ę”, “ł”, “ś” itp.

Łamałem sobie głowę nad łamaniem wierszy w OS X.

Taka sytuacja ma miejsce sporadycznie, ale za każdym razem zachodziłem w głowę, jaka jest jej przyczyna. Dla osoby, która całymi dniami pisze, to dość irytujący babol. Najbardziej wkurzające jest to, że długo nie potrafiłem dojść do tego, kiedy konkretnie problem występuje.

Twarda spacja - łamanie tekstu w OS X
Tak wygląda tekst, w którym pomiędzy słowami “jakiś” a “czas” jest twarda spacja
Twarda spacja - łamanie tekstu w OS X
Tak wygląda tekst, w którym pomiędzy słowami “jakiś” a “czas” jest zwykła spacja

Nieistotne, czy korzystałem z pakietów biurowych w przeglądarce, czy też programów pokroju ByWord czy iA Writer – raz na jakiś czas widziałem źle złamany wiersz. Nie zawsze jednak słowo kończące się polską literką było przenoszone do nowego wiersza. Teraz już wiem, że takiej reguły… po prostu nie było.

Odkryłem jaka była przyczyna nietypowego łamania wierszy podczas eksportowaniu tekstu do kodu HTML.

Wysyłałem pytania do twórców ByWorda i iA Writera, ale wsparcie techniczne rozkładało ręce. Szukałem odpowiedzi w Google’u, pytałem obserwujących na Twitterze – bez rezultatu. Problem należy oczywiście do gatunku tych “pierwszego świata”, więc przeszedłem z tym do porządku dziennego, ale ostatnio doznałem olśnienia.

Okazuje się, że… to wcale nie jest błąd. Twórcy systemu OS X postanowili po prostu ułatwić użytkownikom pracę dając im nieobecny w Windows skrót klawiszowy: kombinacja klawiszy Option (Alt) + Spacja wstawia tzw. twardą spację, a ja po prostu czasami nieświadomie korzystałem z tego skrótu…

Twarda spacja wygląda jak ta zwykła.

Twarda spacja (ang. hard space) – znak spacji, który wygląda na ekranie tak samo jak zwykła spacja, lecz nie jest traktowany przez oprogramowanie jak znak biały, to znaczy nie pozwala łamać w danym miejscu wiersza tekstu. Znak ten jest stosowany tam, gdzie konieczne jest utrzymanie w jednym wierszu dwóch lub więcej wyrazów. Można za jego pomocą np. wymusić, aby jednoliterowe przyimki lub spójniki nie pozostawały same na końcu wiersza, co w języku polskim jest uważane za niezręczność typograficzną.” – Wikipedia

Cały problem polega więc na tym, że gdy szybko piszę, to często wprowadzając “polską” literkę na końcu słowa naciskam spację zanim jeszcze zabiorę palec z przycisku Option (Alt). W rezultacie przez ostatni rok bezwiednie wstawiałem czasem twarde spacje zamiast zwykłych. Ot, i cała tajemnica.

Z perspektywy czasu, gdy już odkryłem jaka była przyczyna tegoż problemu, wydaje się on błahy. Nie zliczę jednak przekleństw, jakie na przestrzeni ostatnich blisko dwóch lat wypowiedziałem pod nosem, nie mogąc dojść do tego, czemu tekst zachowuje się w ten, a nie inny sposób – i to nie zawsze, a tylko czasami.

A jeśli też zachodziliście w głowę, czemuż edytory tekstu do systemu OS X w komputerach Apple’a dziwnie łamią tekst… no, to już wiecie, #mamnadziejezepomoglem.

* Grafika: Shutterstock

Dołącz do dyskusji

Advertisement