Nie zawsze blokuję reklamy, ale kiedy to robię, to tylko w tej jednej przeglądarce

Artykuł 08.02.2016
Nie zawsze blokuję reklamy, ale kiedy to robię, to tylko w tej jednej przeglądarce

Nie zawsze blokuję reklamy, ale kiedy to robię, to tylko w tej jednej przeglądarce

Ten “wirus” rozprzestrzenia się bardzo szybko. Ledwie tydzień temu pisaliśmy o tym, że Samsung wprowadza blokowanie reklam do przeglądarki wbudowanej w swoje smartfony i zastanawialiśmy się, kto kolejny podejmie ten krok. I już wiemy – do listy przeglądarek na Androida blokujących reklamy dołącza Link Bubble.

Przyznam szczerze, że nie jestem zwolennikiem blokowania reklam. Po części z oczywistych, egoistycznych względów, po części zwyczajnie z szacunku do cudzej pracy. Niemniej jednak AdBlocka w desktopowej przeglądarce trzymam, ze względu na te momenty, kiedy poszukiwania czegoś zawiodą mnie na strony internetowe, których w innym wypadku nigdy bym nie odwiedził. Wyznaję jednak złotą zasadę, że jeśli trafię na stronę z wartościowymi treściami, to AdBlocka od razu wyłączam, a jeśli trafię gdzieś, gdzie atakują mnie agresywne reklamy i pop-upy, których nie da się zamknąć, to dana strona raczej nigdy więcej mnie nie zobaczy.

Do tej pory nie widziałem jednak najmniejszego sensu kombinować z blokowaniem reklam na swoich smartfonach. Bo i po co? Na mobile bardzo rzadko odwiedzam strony, do których nie mam zaufania, a i reklamy (jeszcze) nie są tam aż tak bardzo intruzywne. Po ostatniej aktualizacji Link Bubble chyba zmienię to podejście.

Aktualizacja Link Bubble dba o naszą wygodę i… prywatność.

Link Bubble to przeglądarka, bez której nie wyobrażam sobie już korzystać z telefonu i jeden z powodów, dla których przesiadka na iOS byłaby bardzo bolesna. Otwieranie linków znalezionych np. w mediach społecznościowych w osobnym, pływającym bąbelku, który ładuje się w tle jest bardzo wygodne, tym bardziej, że jednym, prostym przeciągnięciem mogę sobie od razu dodać otwierany link do Pocketa, by zapoznać się z nim później.

Muszę jednak przyznać, że w porównaniu z innymi przeglądarkami prędkość jej pracy pozostawia wiele do życzenia. O ile otworzenie pojedynczego bąbelka nie robi wielkiej różnicy, to już otwieranie kolejnych zauważalnie obciąża pracę tego narzędzia.

Dzisiejsza aktualizacja znacząco poprawia ten stan rzeczy i właśnie dlatego po raz pierwszy włączyłem blokowanie reklam na smartfonie.

Oprócz blokowania reklam nowa wersja Link Bubble wprowadza także dwie ciekawe nowości – blokowanie skryptów śledzących i automatyczne otwieranie stron przy użyciu bezpiecznego, szyfrowanego protokołu HTTPS, zamiast HTTP. W świetle podpisanej ustawy inwigilacyjnej i zwykłego dbania o prywatność, to bardzo ważne nowości. Dla mnie jednak jeszcze bardziej istotne jest to, że w połączeniu z wbudowanym AdBlockiem, te nowości sprawiły, że Link Bubble działa szybciej niż kiedykolwiek.

Link Bubble pozwala teraz blokować reklamy i skrypty śledzące.

Dla pewności sprawdziłem to na kilku smartfonach, ale wszędzie rezultat jest ten sam – linki wczytują się zauważalnie szybciej. Warto więc włączyć nowe opcje w ustawieniach przeglądarki. Link Bubble trapiło też kilka irytujących błędów, jak np. częste zamrażanie się okienek po przeciągnięciu ich do Pocketa, ale nowa aktualizacja również i ten problem wyeliminowała.

Oznacza to, że Link Bubble jest dziś jeszcze lepszą przeglądarką, niż kiedykolwiek była, a w połączeniu z rewelacyjnym TapPath nadal sprawia, że z Androida korzysta mi się bardzo przyjemnie. Dlatego tym razem z czystym sumieniem wyłączam reklamy w tej jednej przeglądarce, a wam również polecam Link Bubble, tym bardziej, że po zeszłorocznej zmianie właściciela, pełna wersja tej znakomitej aplikacji jest dostępna za darmo w Sklepie Play.

Czytaj również:

Dołącz do dyskusji

*/ ?>
Advertisement