Mały iPhone 5SE zbliża się wielkimi krokami. Wiemy, czego można się spodziewać

Artykuł/Technologie 25.01.2016
Mały iPhone 5SE zbliża się wielkimi krokami. Wiemy, czego można się spodziewać

Mały iPhone 5SE zbliża się wielkimi krokami. Wiemy, czego można się spodziewać

Pogłoski o nowym, 4-calowym iPhonie wracają jak bumerang już od czasu premiery iPhone’ów 6 i 6 Plus. Słyszeliśmy już o plastikowym następcy modelu 5C, słyszeliśmy o modelu 6C, ale chyba w końcu zaczynają pojawiać się w pełni wiarygodne doniesienia, że Apple faktycznie szykuje dla nas nowy, niewielki smartfon.

Na nowe wcielenie małego iPhone’a czeka mnóstwo osób. Choć mobilne technologie już od kilku lat ciążą ku dużym ekranom, to nawet po premierze pierwszych, dużych iPhone’ów 6 i 6 Plus, wielu użytkowników nie zdecydowało się wymienić swojego iPhone’a 5 czy 5s na nowy, gdyż nowe “szóstki” są za duże na ich preferencje i przyzwyczajenia.

Ci, którzy chcieli cieszyć się z maksymalnie niewielkiego smartfona o sporych możłiwościach, przez ostatni rok mieli w zasadzie tylko jeden wybór – iPhone’a 5s, którego Apple przetrzymał w ofercie nawet po premierze modeli 6s i 6s Plus. Popyt najwyraźniej nie zmalał, gdyż jak donosi Mark Gurman z 9to5Mac, już niespełna dwa miesiące dzielą nas od premiery nowego, małego iPhone’a – iPhone’a 5SE.

iPhone 5SE zapowiada się na potężnego malucha.

Pierwsze doniesienia sugerowały, iż nadchodzący iPhone 5SE będzie miał parametry identyczne z iPhone’em 6, a zatem procesor Apple A8 z co-procesorem M8 i chipem NFC do Apple Pay, identyczny zestaw aparatów (8 MP z tyłu i 1,2 MP z przodu), ale kilka nowości z iPhone’a 6s także trafi pod maskę nowego malucha – chociażby nowe standardy łączności (Bluetooth 4.2, VoLTE i WiFi 802.11 AC), barometr do pomiarów w Apple Health i… obsługa live photos, choć iPhone 5SE ma nie być wyposażony w ekran z technologią 3D Touch.

Pojawiły się jednak nowe informacje, iż po Campusie Apple w Cupertino krążą dwa warianty prototypu nowego urządzenia – pierwszy wyposażony w procesor A8, drugi zaś w procesory A9 i M9, czyli takie same, jak te z iPhone’ów 6s i 6s Plus.

iphone-5se-przeciek
iPhone 5SE obok oryginalnego iPhone’a 5. Źródło: 9to5Mac.

Jest zatem bardzo możliwe, iż Apple wypuści na rynek urządzenie o takich parametrach, jak ubiegłoroczny flagowiec firmy. Byłoby to w pełni zrozumiałe – ostatecznie, gdy na rynku zadebiutuje iPhone 7, będzie on wyposażony w kolejną generację procesorów A10, czyli w momencie jego premiery, mały iPhone 5SE byłby technologicznie o dwie generacje procesorów do tyłu.

Niestety, wszystko wskazuje na to, że Apple w przypadku iPhone’a 5SE zastosuje ten sam trick ze skokiem na pieniądze klientów, jak przy dwóch ostatnich generacjach iPhone’a.

To znaczy, że zaoferuje podstawowy wariant z 16 GB pamięci wbudowanej, a kolejny będzie miał nie 32, a 64 GB pamięci. A zatem gigant niejako “wymusi” na konsumentach zostawienie w sklepach dodatkowej gotówki, bo w końcu na dzisiejsze standardy 16 GB zaspokoi tylko tych absolutnie najmniej wymagających użytkowników.

Wizualnie nowy iPhone 5SE nie będzie odbiegał od większych braci.

Jak widać na pierwszym filmie, prezentującym domniemanego iPhone’a 5SE oraz na powyższym zdjęciu, zestawiającym obok siebie iPhone’a 5 z nowym 5SE, najnowszy smartfon Apple wizualnie będzie po prostu skurczonym iPhone’em 6. Dla wielu będzie to zmiana na minus, gdyż często nawet z obozu najbardziej zagorzałych wyznawców firmy słychać głosy, że model 5s był znacznie ładniejszy od późniejszych “szóstek”. Przeniesienie tej samej stylistyki na nowego, małego iPhone’a z pewnością ich nie zadowoli.

Na premierę nowego iPhone’a nie będziemy czekać długo.

Jeśli wierzyć doniesieniom Gurmana, ta ma nastąpić w okolicach 14 marca, ale nie jest jeszcze określone, czy Apple zdecyduje się na organizację specjalnego eventu, czy zaprezentuje nowe urządzenia online. Wtedy też dowiemy się całej reszty szczegółów na temat nowego smartfona i rozwiejemy wszelkie wątpliwości.

Wraz z nowym iPhone’em pojawić się też mają nowe warianty Apple Watch’a, z nowymi paskami i wersjami specjalnymi, oraz – być może – także iPad Air 3, choć co do tego ostatniego pojawia się wiele wątpliwości.

W przeciwieństwie do ubiegłorocznych doniesień, tym razem możemy być pewni, że nowy, 4-calowy iPhone faktycznie powstanie, a jego premiera jest już blisko. Czy jednak spełni oczekiwania użytkowników i czy faktycznie zostało tak wielu zwolenników malutkich ekranów, żeby ten produkt się przyjął na szerszą skalę – tego dowiemy się dopiero wtedy, gdy zagości on na rynku.

Dołącz do dyskusji