Oto smartfon, którego nie będziesz musiał ładować przez dwa tygodnie

Artykuł 10.12.2015
Oto smartfon, którego nie będziesz musiał ładować przez dwa tygodnie

Oto smartfon, którego nie będziesz musiał ładować przez dwa tygodnie

Wszyscy doskonale wiemy, jaka jest największa bolączka trapiąca współczesne smartfony, niezależnie od tego, z jakiej półki cenowej pochodzą – czas pracy na jednym ładowaniu. Dawno odeszły w niepamięć czasy, gdy ładowaliśmy nasze telefony raz na dwa tygodnie i wszyscy byśmy chcieli, by jak najszybciej wróciły. Jeden producent właśnie poczynił ku temu wielki krok naprzód.

Oczywiście nie mogło być inaczej i dobre nowiny płyną do nas… z Chin. Przyznaję, że ostatnimi czasy coraz bardziej interesuję się tamtejszym rodzimym rynkiem smartfonowym, bo mieszkańcy Państwa Środka zdają się podchodzić do kwestii telefonów w sposób bardzo praktyczny, a w tym roku pojawiło się też wiele urządzeń, które również estetycznie trafiają w nasze europejskie gusta.

Tym razem patrzymy na firmę Oukitel, która właśnie wypuściła smartfona z ogromnym, 10 000 mAh akumulatorem.

Na naszym rynku ze świecą szukać smartfonów, które mogłyby się poszczycić większym ogniwem niż 3500 mAh. Na palcach jednej ręki mogę policzyć dostępne w Europie urządzenia, które miałyby akumulatory o większej wartości, a też nawet w przypadku 4100 mAh w takim sprzęcie jak Huawei Mate 7/8 pozwalają na maksymalnie dwa dni intensywnego, a trzy dni przeciętnego użytkowania. W świetle większości sprzętów, które pozwalają na co najwyżej jeden intensywny dzień, dwa dni to sporo. Trzy – bardzo wiele. Oukitel obiecuje jednak, że jego najnowszy model K10000 wytrzyma aż… 14-15 dni!

oukitel-10000-2

Mówimy tu o standardowym użytkowaniu (cokolwiek producent przez to rozumie), ale to i tak wynik więcej niż rewelacyjny. Nie jest to zresztą pierwszy raz, kiedy ten producent stawia na pierwszym miejscu czas pracy na baterii – wcześniej widzieliśmy już modele z 4000 i 6000 mAh akumulatorem (K4000 i K6000).

Oczywiście sama pojemność akumulatora to nie jedyne co sprawia, iż możliwy jest tak długi czas pracy z dala od gniazdka. I tu kończą się dobre wiadomości o Oukitelu K10000. Jest to bowiem typowy średniak, który raczej nie ma czym zachwycić. Choć oczywiście przemówi do sporej rzeszy klientów, którzy ponad potężne podzespoły przedkładają właśnie komfort pełnej baterii.

Pod maską nowego sprzętu Oukitela znajdziemy czterordzeniowy procesor Mediateka – MTK6735 z grafiką Mali-T720, wspieranego przez 2 GB pamięci RAM i 16 GB pamięci wbudowanej (rozszerzalnej o kartę microSD, której tacka jest jednocześnie opcjonalną tacką dualSIM).

W kwestii optyki mamy tu dość standardowy obecnie zestaw 13 MP z tyłu, 5 MP z przodu, a jeśli chodzi o łączność, to znalazło się tu miejsce dla BT 4.0, GPS, ale zabrakło NFC. Wszystko to obsłużymy z pomocą Androida 5.1 z nakładką producenta, która trzyma się typowo chińskiej estetyki i funkcjonalności, jaką znamy np. ze smartfonów Oppo.

oukitel-3

Na niewielkie zużycie energii ma też wpływ wyświetlacz, który pomimo sporej przekątnej 5,5” ma rozdzielczość 1280 x 720 pikseli. Wielka szkoda, że nie jest to FullHD, ale z drugiej strony dzięki temu zyskujemy dodatkowe dni pracy na baterii, a też Lumia 1320 udowodniła mi już dawno temu, że nawet przy 6” 720p może wyglądać dobrze. Wiele zależy od jakości samego panelu. Co więcej, mamy cały ekran Oukitela dla siebie, gdyż producent zdecydował się na zastosowanie przycisków pojemnościowych pod wyświetlaczem, co zawsze pochwalam.

Muszę powiedzieć też słowo o obudowie, bo ta wygląda naprawdę, naprawdę ciekawie. Ma w sobie odpowiednią dozę futuryzmu, nie jest przesadnie masywna (przy grubości 9 mm 10 000 mAh to naprawdę wyczyn!) a do tego wykonano ją z solidnych materiałów. Nie miałbym nic przeciwko noszeniu takiego smartfona na co dzień.

Jedna obawa, którą można mieć przy tak ogromnym ogniwie akumulatora, to czas jego ładowania.

Mój powerbank o tej samej pojemności ładuje się prawie 12 godzin i za nic nie chciałbym, żeby tyle samo czasu ładował się mój smartfon, bo nawet w ciągu nocy nie zdążyłbym go doładować chociażby w połowie. Na szczęście Oukitel dołącza do zestawu 3-amperową ładowarkę, która ma napełnić akumulator w 3,5 godziny. Jakby tego było mało, K10000 może też służyć jako powerbank dla innych urządzeń.

oukitel-10000

Chciałem napisać, że najlepsze zostawiłem na koniec, ale nie sposób przebić 10 000 mAh akumulatora jako największej wartości dodanej tego urządzenia. Dodam więc tylko, że kosztuje ono zaledwie 239 dolarów i dostępne jest w tej chwili w przedsprzedaży, która potrwa do 2 stycznia. Od lutego smartfon trafi do regularnej sprzedaży i być może jego cena nieco wzrośnie, ale okolice 300 dolarów za takie urządzenie to moim zdaniem bardzo rozsądne pieniądze.

Oczywiście smartfony Oukitela nie są dostępne w oficjalnej dystrybucji w Polsce, ale… dla chcącego nic trudnego. O ile zazwyczaj odradzam kupowanie tego typu sprzętów spoza oficjalnej sieci sprzedaży i polecam poszukać lokalnych rozwiązań, na które później będzie gwarancja, to tym razem nie mogę.

Dla Oukitela K10000 po prostu nie ma alternatywy.

Dołącz do dyskusji

*/ ?>
Przewiń stronę, by przeczytać kolejny wpis
Przewiń stronę, by przeczytać kolejny wpis
Advertisement