Karol Kopańko / 24.12.2015

Zobacz, jak Boże Narodzenie świętują Azjaci

26 interakcji Przejdź do dyskusji

Boże Narodzenie obchodzi się prawie na całym świecie, jednak wszędzie nieco inaczej. Bardzo gorliwie na Filipinach, gdzie większość mieszkańców to katolicy, a nieco mniej entuzjastycznie w buddyjskiej Tajlandii, gdzie jest to święto komercyjne. “Ciekawie” od tego roku świętować będą mieszkańcy muzułmańskiego Burundi, gdzie publiczne obnoszenie się ze świętami będzie karane więzieniem.

Filipiny

Myślicie, że jeśli w Polsce supermarkety próbują zbić interes życia na świątecznych dekoracjach i produktach sprzedawanych jeszcze na dwa miesiące przed Świętami, to jest to gruba przesada? W takim razie co powiecie na Filipińskie zwyczaje, zgodnie z którymi okres świąteczny zaczyna się już we wrześniu!

Oficjalnie, zgodnie z rozporządzeniem filipińskiego kościoła trzeba jednak jeszcze poczekać do 16 grudnia, kiedy to w kościołach odbywa się pierwsza z dziewięciu tzw. Przed-Pasterek. Od tego dnia dzieci mają już wolne w szkołach i zaczyna się świętowanie.

Kulminacja następuje oczywiście w Wigilię. O północy cała rodzina zbiera się na wielkiej kolacji, a następnie udaje się na nocną mszę – Misa de Gallo. Odbywa się ona o 4 rano, więc trzeba przyznać że Filipińczycy mają prawdziwy maraton świętowania.

Pierwszy dzień świąt to tradycyjnie czas spotkań z najbliższymi. Bardzo ciekawie wygląda składanie sobie życzeń. Młodszy członek rodziny bierze wówczas rękę starszego i przykłada ją sobie do czoła. Starszy zwykle oprócz życzeń odwdzięcza się również prezentem, co jest zwłaszcza popularne, kiedy spotyka się dziadek z wnuczkiem.

 

 

28 grudnia także jest świętem, ale podobnym do naszego dnia psikusów – pierwszego kwietnia. “Holy Innocents” – tak brzmi pełna nazwa święta, podczas którego najpopularniejszym „prankiem” było niegdyś pożyczanie pieniędzy bez zamiaru ich oddania.

Sylwester charakteryzuje się zaś poszczeniem do północy, a także kilkoma ciekawymi tradycjami. Przykładowo: dzieci powinny skakać kiedy kończy się rok, co sprawi, że będą wyższe, a wszyscy imprezowicze powinni zjeść dokładnie 12 winogron w momencie wybijania północy, aby zapewnić sobie szczęście przez 12 miesięcy. Popularne jest także otaczanie się okrągłymi owocami, lub ubraniami w prążki, które symbolizować mają monety i przynosić pieniądze w przyszłości, a także otwieranie okien, aby umożliwić noworocznemu błogosławieństwu wejście do domu.

 

 

Jak i w Polsce, Filipińczycy także przygotowują szopkę bożonarodzeniową i kolędują od domu do domu.

Daniel Go @ Flickr

Choć Filipińczycy przenieśli do siebie bardzo wiele zachodnich zwyczajów, takich jak np. ubieranie choinki, czy postać Świętego Mikołaja, to głównym symbolem świąt pozostaje dla nich tzw. Parol. To wykonana z bambusa i papieru gwiazda, przywołująca na myśl tę, która prowadziła Trzech Króli do stajenki.

Gwiazdki mogą osiągać wielkość nawet do 12 metrów i mają swój festiwal w Pampandze – 2-milionowym mieście w pobliżu Manili.

filipiny parol
Via Tsuji @ Flickr

Do kiedy trwają celebracje? Najwcześniej zakończyć się mogą już na Trzech Króli, ale bardzo często kolędy słychać jeszcze do trzeciej niedzieli stycznia.

Ten czas w roku jest szczególny również z innych względów. Grudzień jest na Filipinach wyczekiwany również dlatego, że jest jednym z zimniejszych miesięcy. Znajduje się on pomiędzy dwiema porami roku – suchą (kwiecień – maj) i mokrą (czerwiec-październik).

 

 

Co ciekawego podaje się na wigilijnym stole?

 

Tajlandia

Tajlandię dorzucam obok Filipin, aby pokazać, że nawet w kraju, gdzie dominuje buddyzm święta Bożego Narodzenia są całkiem hucznie obchodzone. Chrześcijanie bowiem stanowią 1,2 proc. populacji Tajlandii wynoszącej 66 mln.

Nie jest to co prawda dzień wolny od pracy czy szkoły, ale bez problemu w powietrzu daje się wyczuć niezwykłą atmosferę i dostrzec choinki na ulicach.

tajlandia_swieta (3)

Świąteczne drzewka są przeważnie sztuczne, bo o inne w tropikalnym klimacie jest wybitnie trudno. Ładniejsza jest ta, która jest bardziej pstrokata, aczkolwiek łańcuchy mają pierwszeństwo przed bombkami.

Sklepy kuszą świątecznymi promocjami nie gorzej niż w Polsce, a na korytarzach można spotkać tłumy Świętych Mikołajów. Standard.

25 grudnia w szkołach nie ma zwyczajnych zajęć, a organizowane są różne zawody i gry.

B&W bo choinka malo “emejzing” #cambodiaKK

Zdjęcie zamieszczone przez użytkownika Karol Kopańko (@karolkopanko)

To jak, Tajlandzcy, czy ogólniej południowo-azjatyccy chrześcijanie obchodzą święta nie różni się bardzo od europejskich zwyczajów. Święta są więc okazją do rodzinnego spotkania, śpiewu kolęd, pójścia na Pasterkę.

Niechlubnym wyjątkiem na świątecznej mapie jest niewielkie Brunei, gdzie sułtan zakazał obchodzenia świąt – m.in. przebierania się za Świętego Mikołaja, czy wysyłania świątecznych pocztówek. Za jawne świętowanie (nie za zamkniętymi drzwiami) grozi kara do 5 lat pozbawienia wolności.

Już wcześniej imamowie odwiedzali lokalne sklepy, gdzie potępiali komercyjne symbole świąt i nakazywali ich zlikwidowanie, bo muzułmanie nie chcą obracać się wokół rzeczy związanych z innymi religiami.

Chrześcijanie stanowią ok. 10 proc. mieszkańców półmilionowego Brunei.

Na fotografii poniżej chrześcijański kościół w górach Tajlandii.

 

 

Mimo, że przygotowania do świąt idą pełną parą to zdecydowanie bardziej widoczne są symbole noworoczne.

tajlandia_swieta (5)

Czapeczki, konfetti i fajerwerki – to od nich uginają się świąteczne półki już w listopadzie.

 

Przykład z Tajlandii można ekstrapolować na inne kraje Azji, w których chrześcijanie stanowią ułamek populacji. Wszędzie tam Boże Narodzenie jest okazją dla marketingowców do namówienia ludzi, aby kupili prezenty, których często nie potrzebują.

Wszędzie spotkać można Mikołajów (oprócz Brunei), którzy zapraszają do skorzystania ze świątecznej oferty, czy choinki przyciągające swoją magią do wnętrza sklepu.

Widok czarnego Mikołaja jest zaskakujący, ale tylko przez chwilkę, kiedy uświadomimy sobie, że dla mieszkańców Sri…

Posted by Karol Kopańko on Wednesday, December 23, 2015

Czy to źle? Oczywiście, że nie – trudno wymagać od Khmerów, aby obchodziły ich europejskie zwyczaje, albo przywiązywali uwagę do naszych tradycji.

Nie zarzucam jednak wiele komercyjnej stronie świat, która jest ich ogólnoświatową twarzą. Kiedy na czymś można zarobić to ludzie zwyczajnie wykorzystują nadarzające się okazje.

Wszystko pozostaje w najlepszym porządku, dopóki mieszkańcy bez przeszkód mogą oddawać się swojemu własnemu kultowi bez naruszania wolności innych. Niestety biorąc przykład Burundi można się na własne oczy przekonać, że to jedynie pobożne życzenie.

DSC04568_Fotor

Jeśli chcesz zobaczyć jak Boże Narodzenie świętuje się w Singapurze zapraszam poniżej:

Święta komerchy w Singapurze

 

 

Świąt nie spędzałem jednak w Singapurze, a w Indiach:

Święta Bożego Narodzenia w indyjskim ośrodku dla trędowatych i sierocińcu

Ciekawe indyjskie, świąteczne desery.

Posted by Karol Kopańko on Monday, December 21, 2015

 

PS Jeśli chcesz wiedzieć więcej o podróżach to zapraszam na mojego Snapa – tam zawsze szerzej omawiam wpisy.

12168140_1075888852451624_2046202008_n