Już wiemy, po co Google wprowadza App Streaming. Chodzi o nowe, fajne (!) reklamy

Artykuł/Technologie 04.12.2015
Już wiemy, po co Google wprowadza App Streaming. Chodzi o nowe, fajne (!) reklamy

Już wiemy, po co Google wprowadza App Streaming. Chodzi o nowe, fajne (!) reklamy

Pojawiły się ostatnio informacje o nowym pomyśle Google’a pozwalającym na uruchamianie fragmentu aplikacji na zewnętrznym serwerze i korzystanie z nich bez konieczności instalowania na urządzeniu użytkownika. Zastosowań streamingu można znaleźć wiele, a Google postanowiło wykorzystać je do stworzenia nowego typu reklam.

Przeglądając sieć co chwilę napotykam się na reklamy najróżniejszych mobilnych aplikacji. Najbardziej rzucają się w oczy krzykliwe reklamy gier, które po zainstalowaniu albo bombardują użytkownika kolejnymi reklamami, albo zachęcają po chwili do wydania pieniędzy poprzez mikropłatności.

Przy odpowiedniej skali zyski z reklam są ogromne, a mikrotransakcje to biznes w którym są naprawdę olbrzymie pieniądze. Nie dziwi więc, że twórcy programów przerabiających naszą uwagę na wpływy od reklamodawców i twórcy prostych, ale uzależniających gier starają się łowić owieczki.

Google wpadł na pomysł, jak pomóc twórcom aplikacji wykorzystując streaming.

Wykorzystanie zostany do tego mechanizm App Streaming, czyli strumieniowanie obrazu fragmentu aplikacji prosto na urządzenie użytkownika. Działa to na podobnej zasadzie, co streaming gier w ramach PlayStation Now czy podobnych usług od Nvidii i Samsunga.

app-streaming

Dzięki możliwości uruchomienia aplikacji na serwerze i przesłania samego obrazu na urządzenie użytkownika w ramach interaktywnej reklamy będzie można przetestować wersję demo takiej aplikacji. Przed decyzją o pobraniu gry lub programu będzie można sprawdzić, jak wygląda ona w praktyce.

Słysząc o App Streaming liczyłem na to, że ta funkcja trafi do sklepu Google Play.

Pozwoliłoby to użytkownikowi przetestować program przed zakupem oraz przed uszczupleniem swojej paczki danych o setki megabajtów. Jak na razie o takim rozwiązaniu mowy nie ma, ale aplikacje testować będzie można z poziomu reklamy.

Przy całej mojej niechęci do mobilnych pożeraczy czasu nastawionych na wyciśnięcie z użytkownika smartfonów i tabletów ostatniego grosza ten pomysł… ma sporo sensu. Twórcy aplikacji mogą jeszcze lepiej zaprezentować swój produkt, a osoby niezainteresowane mogą taki ruchomy baner po prostu zignorować.

Nikomu krzywda się w końcu nie stanie, a fani mobilnych gier powinni być z tego zadowoleni…

* Grafika: Shutterstock

Dołącz do dyskusji

Advertisement