Więcej, niż suma podzespołów. Moto X Style – recenzja Spider’s Web

Recenzja 03.11.2015
Więcej, niż suma podzespołów. Moto X Style – recenzja Spider’s Web

Więcej, niż suma podzespołów. Moto X Style – recenzja Spider’s Web

Moto X Style to jeden z tych sprzętów, które bardzo trudno jednoznacznie ocenić. Z jednej strony, teoretycznie smartfon ten nie wyróżnia się w żadnym aspekcie na tle konkurentów. Z drugiej, jest to najlepszy przykład na to, że urządzenia elektroniczne są czymś więcej, niż tylko sumą ich części.

Nowy flagowiec Motoroli to taki smartfon, który niby się nie wyróżnia, ale też… nie sposób mu czegokolwiek zarzucić. To po prostu bardzo dobry sprzęt, do tego rozsądnie wyceniony, który stawia szczególnie na wrażenia z użytkowania, odpuszczając wojnę na cyferki i implementację każdej możliwej funkcji.

Zawartość pudełka i jakość wykonania

Opakowanie Moto X Style znacząco różni się od skromnych opakowań Moto X Play czy Moto G. To słusznych rozmiarów pudło, w którym oprócz smartfona znajdziemy też pinezkę do tacki SIM, papierologię, ładowarkę do szybkiego ładowania, oraz plastkiowy bumper (zawartość możecie zobaczyć w recenzji wideo). Nie jest on co prawda zbyt wysokiej jakości, ale to zawsze miły dodatek.

Po wyjęciu Moto X Style z pudełka pierwszym co rzuciło mi się w oczy jest jakość wykonania i niezrównana ergonomia. Przy 5,7” mogłoby się wydawać, że smartfon po prostu skazany jest na przyprawianie użytkownika o dyskomfort. Tymczasem śmiało mogę nazwać nową Motorolę najlepiej leżącym w dłoni smartfonem, jaki trzymałem w tym roku.

Moto-X-Style36

Bardzo dużo wspólnego ma z tym ergonomiczny profil obudowy, która zwęża się na pleckach nie tylko wszerz, ale i wzdłuż, dzięki czemu wręcz „wpada” w dłoń. Do tego na metalowym pasku znajdziemy też charakterystyczne wgłębienie Motoroli, na którym ląduje nasz palec wskazujący.

Wielka szkoda, iż nie jest to czytnik linii papilarnych, którego spodziewalibyśmy się po flagowcu w 2015 roku, a jednak – Moto X Style pozbawiona jest tego elementu. To bodajże najpoważniejszy i jedyny brak w tym – w innym wypadku – kompletnym smartfonie.

Co się zaś tyczy pozostałej jakości wykonania, to nie mogę się do niczego przyczepić. Aluminiowa ramka biegnąca dookoła obudowy podnosi wrażenie solidności, przyciski mają wyraźny, odpowiedni skok (przy czym klawisz blokady jest teksturowany, by łatwo rozpoznać go pod palcem), a całość jest bardzo przyjemna dla oka – nawet ramki wokół ekranu nie są przesadne, pomimo głośników stereo u dołu i góry wyświetlacza.

Moto-X-Style72

Dla niektórych problemem może być fakt, że krawędzie urządzenia oraz miejsce połączenia ramki z zakrzywionym szkłem 2,5D nie są idealnie obłe, co dość wyraźnie czuć w codziennym użyciu. Osobiście jednak nie miałem z tym problemu.

W Polsce nowa Moto X dostępna jest w trzech wariantach – biało/złotym i czarno/szarym z gumowaną klapką obudowy, oraz wersji z białym frontem, szarymi akcentami i bambusową klapką. W każdej z nich Moto X Style prezentuje się bardzo urodziwie.

Specyfikacja i ekran

Moto X Style może nie jest najpotężniejszym smartfonem na rynku, ale nie należy też w żadnym wypadku do słabych:

  • Procesor: sześciordzeniowy Qualcomm Snapdragon 808 (1,8 GHz)
  • Grafika: Adreno 418
  • RAM: 3 GB
  • Pamięć: 32 GB + microSD
  • Ekran: 5,7” IPS LCD 2560 x 1440 (515 ppi)
  • Akumulator: 3000 mAh
  • Aparat główny: 21 MP
  • Aparat przedni: 5 MP
  • Wymiary: 153,90 x 76,20 x 11,06 mm
  • Masa: 179 g
  • Łączność: Bluetooth 4.1, NFC, WiFI 802.11 a/b/g/n/ac
  • Oprogramowanie: Android 5.1.1 Lollipop (wkrótce aktualizacja do wersji 6.0)

Moto-X-Style38-tile

Te podzespoły napędzają 5,7” ekran IPS LCD o rozdzielczości 2560 x 1440, który prezentuje się bardzo pięknie, choć mógłby mieć nieco lepsze kąty widzenia. Na szczęście robi się dostatecznie jasny, by korzystać z niego w pełnym słońcu i dostatecznie ciemny, by używać wieczorem bez oślepnięcia.

Szkoda tylko, że w tym roku Motorola postawiła na panel IPS zamiast AMOLED. Ta druga technologia o wiele bardziej pasuje przede wszystkim do technologii Moto Display, o której za chwilę. Prosto z pudełka wyświetlacz ma nieco zbyt nasycone kolory, ale możemy bardzo łatwo to zmienić w ustawieniach, zmieniając tryb kolorów na „naturalny”.

software-moto-x-style

Oprogramowanie

Na pokładzie Motoroli Moto X znajdziemy niemal czystego Androida 5.1.1, z obietnicą szybkiej aktualizacji do wersji 6.0. Przy takich parametrach Android nie tylko wygląda, ale i działa jak Google przykazał – szybko, płynnie, bez przestojów i w material design.

Dla niektórych może się on jednak okazać zbyt ubogi w funkcje, do których konsumenci mogli się przyzwyczaić w nakładkach producentów. W każdej chwili możemy jednak doinstalować potrzebne dodatki ze Sklepu Play. Motorola bowiem dorzuca od siebie tylko kilka udogodnień, które zaczynają się na znacznie ułatwionym procesie migracji z innego urządzenia, a kończą się na czterech dodatkach:

Moto Display (Wyświetlacz) – funkcja, która na wygaszonym ekranie pokazuje oczekujące powiadomienia. Przesuwając ikonkę na ekranie blokady możemy przejść od razu do powiadomienia, a Moto Display pojawi się, gdy poruszymy smartfonem, lub też machniemy nad nim ręką.

Moto Assist (Asysta) – przypisanie profilów urządzenia zależnie od lokalizacji i czasu. Możemy ustawić inny tryb działania dla jazdy samochodem, osobny dla pobytu w pracy, osobny dla pobytu w domu. Motorola życzy nam też dobrej nocy i wycisza wszystkie powiadomienia, gdy ustawimy orientacyjne godziny snu.

Akcje Gestów – skróty do szybkich akcji w urządzeniu. Podwójne machnięcie smartfonem włączy latarkę, a ponowne podwójne machnięcie ją wyłączy. Z kolei szybkie, dwukrotne przekręcenie nadgarstkiem przenosi nas do aplikacji aparatu. Wielka szkoda, że nie można przypisać innej aplikacji do tego gestu, bo aparatowa aplikacja Motoroli pozostawia wiele do życzenia.

Moto Voice (Polecenia Głosowe) – najbardziej unikatowa funkcja Motoroli, która niestety nie jest jeszcze obsługiwana w Polsce, co podobno ma się zmienić w przyszłym roku. Pozwala ona wywołać akcję na smartfonie odpowiednią komendą głosową, nawet przy wyłączonym ekranie.

software2-moto-x-style

Oprócz tego mamy Androida tak jak go Google stworzył, co skutkuje w bardzo płynnej pracy, przyjemnych animacjach i kompletnym braku śmieciowego oprogramowania. Sami decydujemy, które aplikacje są dla nas użyteczne. Drobnym minusem była dla mnie możliwość ustawienia jedynie czterech aplikacji wszerz na pulpitach. Przy takim rozmiarze i rozdzielczości ekranu, pięć ikonek koło siebie powinno być standardem, a przynajmniej opcją w ustawieniach.

software3-moto-x-style

Aparat

Motorola na prezentacji nowych modeli śmiało powiedziała, że posiadają one „najlepsze aparaty w swojej klasie”. I o ile w przypadku Moto G i Moto X Play byłem w stanie przytaknąć, o tyle Moto X Style ma obok siebie zbyt silną konkurencję, by taka teza mogła się utrzymać.

Za robienie zdjęć odpowiada 21 MP aparat główny, oraz 5 MP aparat przedni, który również wyposażony jest w diodę LED. To dokładnie te same sensory, jak te zastosowane w Moto X Play, więc tak jak przy recenzji tego smartfonu i tutaj moim głównym zarzutem jest zbyt agresywne przetwarzanie zdjęć. Przydaje im to sztuczności i sprawia, że są momentami nienaturalnie wyostrzone. Moto X Style kiepsko radzi też sobie w słabych warunkach oświetleniowych, co widać szczególnie po cyfrowym szumie i ogromnych problemach z łapaniem ostrości.

aparat-moto-x-style

Do tego ta nieszczęsna aplikacja… domyślny program do obsługi zdjęć w Motorolach należy do moich zdecydowanie najmniej ulubionych. Funkcje obsługujemy obrotowym menu wysuwanym z lewej strony ekranu, co jest bardzo niewygodne, gdy próbujemy używać smartfona jedną ręką. Domyślnie nie mamy też możliwości ustawienia punktu ostrości samodzielnie – jesteśmy skazani na łaskę autofocusu.

Można tę opcję włączyć w ustawieniach, ale nawet wtedy nie ustawiamy ostrości tapnięciem w odpowiedni punkt, tylko przeciągając palcem po ekranie, co jest bardzo niewygodne i nieintuicyjne. Zdjęcia robimy dotykając ekranu w dowolnym miejscu, co również nie jest normą i powoduje wiele niechcianych, i nieudanych ujęć.

Kiedy jednak zrobimy zdjęcie w dobrych warunkach, to wyglądają one naprawdę dobrze i z pewnością zadowolą większość użytkowników. Rozpiętość tonalna jest szeroka, kolory żywe i przyjemne dla oka, a tryb HDR doskonale sobie radzi z wyciąganiem cieni z kadru i tłumieniem przepalonych obszarów.

Podobnie przedni aparat sprawi się dobrze miłośnikom selfie, choć podobnie jak przy głównym module i tutaj potrzebne są odpowiednie warunki oświetleniowe.

Optyka w Moto X Style nie jest zła, absolutnie. Jednak do „najlepszej w klasie” sporo brakuje.

Wrażenia z użytkowania

W codziennym użyciu flagowiec Motoroli jest niebywale przyjemny. To smartfon, który może nie imponuje poszczególnymi elementami, ale gdy złączymy je w całość, sprawuje się nierzadko lepiej od droższych i teoretycznie lepszych urządzeń.

Połączenie niezrównanej ergonomii i czystego oprogramowania sprawia, że za każdym razem sięgając po telefon czujemy się dosłownie jak w domu. Nie ma w tym krztyny przesady, Moto X Style ma po prostu to niewytłumaczalne „coś” co sprawiało, że o wiele chętniej sięgałem w czasie okresu testów po nią, niż po inne smartfony leżące na biurku.

Moto-X-Style35

Wszystko pracuje tutaj szybko, płynnie i bez przycięć. Przełączanie się między aplikacjami odbywa się natychmiastowo, podobnie jak przebijanie się przez tablice w mediach społecznościowych – w podstawowych zastosowaniach Moto X Style zdecydowanie błyszczy. Po prostu zapominamy o samym urządzeniu i cieszymy się przyjemnością obsługi. Tak to chyba zawsze powinno wyglądać.

Do tego jakość rozmów i sygnału sieciowego stoi na najwyższym poziomie. Szczególnie w tym pierwszym aspekcie chyba nie ma drugiego producenta, który przykładałby do rozmów telefonicznych aż tak dużą wagę. W Moto X Style rozmowy po obydwu stronach są głośne i wyraźne, a redukcja dźwięków otoczenia działa wzorowo.

Moto-X-Style76

Nieco rozczarował mnie akumulator, ale może dlatego, iż mam porównanie z rewelacyjną w tym względzie Moto X Play. Tam bez najmniejszego problemu osiągałem dwa dni średnio intensywnego użycia. W przypadku flagowej Moto X nigdy nie udało się przebić granicy jednego dnia, a przy intensywnym wykorzystaniu 3000 mAh w smartfonie potrafiły się poddać na długo przed końcem dnia.

Przy wyważonym użytku przeciętnemu użytkownikowi powinno jednak wystarczyć energii na cały dzień, co nie jest rewelacyjnym wynikiem, ale dostatecznie dobrym. Tym bardziej, że dzięki szybkiej ładowarce naładowanie od 0 do 100% trwa zaledwie 1,5 godziny.

Moto-X-Style54-tile

Multimedia

Moto X Style z całą pewnością przypadnie za to do gustu miłośnikom konsumpcji treści na swoim smartfonie. Wideo wygląda pięknie, dzięki wyświetlaczowi o wysokiej rozdzielczości, ale kwestia wizualna to tylko połowa opowieści. Drugą połowę stanowi audio, które jest rewelacyjne w nowej Moto X.

Głośniki stereo po obu stronach wyświetlacza grają naprawdę głośno i czysto, a do tego umiejscowione są na froncie, więc nie sposób zakryć ich ręką. Również przez słuchawki Moto X Style nie zawodzi, bez problemu napędzając nawet większe słuchawki i oferując bardzo mocny, bardzo czysty dźwięk, który nie przesterowuje nawet na wysokich poziomach głośności.

Moto-X-Style84

Połączenie pięknego ekranu, świetnych głośników i mocnej specyfikacji daje też wspaniałe wrażenia w grach. Moto X radzi sobie z każdą pozycją w Sklepie Play, oferując doznania z rozgrywki na najwyższym poziomie. Jeśli więc lubisz grać na smartfonie, Moto X Style powinna znaleźć się na szczycie twojej listy zakupowej.

Muszę jednak nadmienić, że przy dłuższych sesjach Moto X potrafi się dość mocno nagrzać w okolicy aparatu. Nie zauważyłem, żeby odbijało się to negatywnie na pracy urządzenia, czy też obniżało klatkowanie, ale po dłuższej chwili robi się to po prostu nieprzyjemne dla dłoni trzymającej smartfona.

Moto-X-Style51

Werdykt – Czy warto kupić Moto X Style?

Moto X Style to sprzęt, który ponad wszystko stawia przyjemność z użytkowania. Skupia się na drobnych udogodnieniach, drobnych usprawnieniach, które sumarycznie przekładają się na bardzo dopracowaną i niezwykle przyjemną w obsłudze całość.

Łatwo jest zdyskredytować nową Motorolę, mówiąc, że „smartfon x ma lepszy parametr y”, ale kiedy spojrzymy na urządzenie w szerszym obrazie, to niewielu jest konkurentów, którzy oferują urządzenie pracujące tak harmonijnie.

Tym bardziej, że bardzo trudno jest wskazać jakieś szczególne, obiektywne braki w tym smartfonie. Nie ma czytnika linii papilarnych, którego moglibyśmy wymagać, ale oprócz tego? Nawet jeżeli któryś z parametrów nie jest najlepszy w swojej klasie, to nie sposób nazwać go jakkolwiek złym.

Dlatego już na samym początku podkreśliłem, że Moto X Style jest idealnym przykładem urządzenia, które jest czymś więcej, niż tylko sumą swoich części. Dla mnie jest to smartfon wart swojej ceny i nie potrafię sobie wyobrazić, żeby ktoś nie był z takiego zakupu zadowolony.

Czytaj również:

Dołącz do dyskusji

Advertisement