Najlepszy gamepad w historii konsol. Kontroler Xbox Elite – recenzja Spider’s Web

Recenzja/Gry 06.11.2015
Najlepszy gamepad w historii konsol. Kontroler Xbox Elite – recenzja Spider’s Web

Najlepszy gamepad w historii konsol. Kontroler Xbox Elite – recenzja Spider’s Web

Czy gamepad dedykowany konsoli, który kosztuje około 600 złotych, ma w ogóle sens? Klienci ze Stanów Zjednoczonych dali światu jednoznaczną odpowiedź, doprowadzając Microsoft do braków magazynowych. Kontroler Xbox Elite trafił już do redakcji Spider’s Web. Przeanalizowaliśmy jego możliwości i porównaliśmy je z podstawową wersją gamepada.

Od kilku dni kontroler Xbox Elite można kupić również w Polsce. Z ceną nieco poniżej 600 złotych, oficjalny produkt Microsoftu dedykowany konsoli Xbox One (oraz kompatybilny z PC) na pewno nie jest urządzeniem na każdy portfel. Po kilku godzinach z gamepadem rozumiem jednak, skąd wzięło się to ogromne zainteresowanie na zachodnich rynkach. Kontroler prezentuje się niesamowicie. Zarówno pod względem wykonania, jak i możliwości.

Kontroler Xbox Elite

Kontroler Xbox Elite potrafi znacznie więcej od zwyczajnego pada dołączanego do konsoli.

Po błyskawicznym, bezprzewodowym sparowaniu urządzenia z Xboksem One, na ekranie telewizora wita nas aplikacja Xbox Akcesoria. To za jej pomocą instalujemy najnowsze sterowniki w kontrolerze oraz poznajemy część z systemowych możliwości „elitarnego” pada Microsoftu. Te są naprawdę niesamowite, jak na konsolowe środowisko. Myślę, że takiego produktu mogą pozazdrościć nawet hardkorowi komputerowi gracze.

Kontroler Xbox Elite

Na początek – poziom i natężenie wibracji. Kontroler Xbox Elite posiada cztery silniki odpowiedzialne za drżenie. Dwa znajdują się w rogach, za które trzymamy urządzenie. Pozostałe dwa umieszczono pod spustami i to właśnie w tych miejscach pad Microsoftu zyskuje przewagę nad konkurencją z obozu Sony. Stawiające opór, wibrujące triggery udające pedał hamulca bądź spust karabinu maszynowego już w podstawowej wersji pada dawały mnóstwo frajdy.

Dzięki aplikacji Xbox Akcesoria, każdy z silników odpowiedzialnych za wibracje można ręcznie skonfigurować. Podczas tego procesu urządzenie nieprzerwanie drży nam w dłoniach, dzięki czemu nie musimy opierać się na ślepym trafie zobrazowanym w postaci pionowych linii. Dla mnie najlepszym rozwiązaniem zawszę będą maksymalne wibracje. Znam jednak graczy, którym trzęsienie ziemi w dłoniach po prostu przeszkadza.

Xbox 06.11.2015 12_44_05

Olbrzymie wrażenie robi konfiguracja drążków. Od teraz mamy wpływ na krzywą czułości, która przekłada się na to, jak szybko porusza czy rozgląda się postać w wirtualnym świecie. W masie gier wideo tempo biegu zależy wszakże od kąta nachylenia grzybka, a także prędkości zrywu.

Za pomocą aplikacji Xbox Akcesoria można osiągnąć kilka ciekawych rezultatów. Wybierając odpowiednią konfigurację, postacie z Gears of War będą się szybciej rozpędzać, awatar z Sunset Overdrive prędzej obróci się o 90 stopni, a snajper z Halo 5 łatwiej wyceluje w głowę przeciwnika podczas natychmiastowych, szarpanych ruchów gałką. Życzyłbym sobie podobnej kalibracji w systemowych narzędziach Windows 10.

Xbox 06.11.2015 12_44_41

Ciekawą opcją wydaje się również regulacja martwych stref pod triggerami. Za pomocą aplikacji Xbox Akcesoria możemy wybrać, czy sygnał z kontrolera wędruje do konsoli od razu po muśnięciu spustu, czy musimy włożyć w to nieco więcej siły. Skoki triggerów w każdym kontrolerze dla Xboksa są naprawdę duże, co za tym idzie, posiadacze konsoli Microsoftu mają tutaj spore pole do popisu.

Zgodnie z zapowiedziami, Microsoft pozwala na mapowanie przycisków. Nic już nie stoi na przeszkodzie, aby przyciski akcji zamienić z przyciskami kierunkowymi czy schować triggery pod wciśniętymi drążkami analogów. Jestem przekonany, że nową możliwość dostępną dla każdego pada działającego z konsolą Xbox One docenią zwłaszcza gracze niebędący w pełni władz manualnych. Znam osoby, dla których wciśnięcie spustu czy operowanie analogiem jest bardzo problematyczne i cieszę się, że w końcu o nich pomyślano.

Profile – tak banalne, a tak cieszą.

Za pomocą aplikacji Xbox Akcesoria możemy stworzyć nieskończoną liczbę profili. To w sekcji profili zadecydujemy o każdym elemencie – mapowaniu przycisków, drążkach, spustach, wibracjach, a nawet poziomie jasności światełka jarzącego się w kontrolerze. Baza takich profili zostanie zapisana w aplikacji, my z kolei możemy zaimportować dwa z nich do tymczasowej pamięci kontrolera.

Kontroler Xbox Elite

Microsoft przygotował zestaw gotowych profili pod najważniejsze gry. Możemy wybrać wariant dla Forzy Motorsport, w którym ręczną skrzynią biegów i sprzęgłem operujemy za pomocą łopatek umieszczonych na pleckach kontrolera (o nich później). Możemy wybrać profil dostosowany do sieciowych zmagań w Gears of War czy taki, który został rozpisany specjalnie z myślą o graczach walczących bronią białą w Halo 5. Wszystko w pełni przetłumaczone na język polski. Po prostu rewelacja!

Kontroler Xbox Elite kontra zwykły kontroler Xboksa One  – fundamentalne różnice.

Systemowa konfiguracja to zaledwie wierzchołek góry lodowej. Największe zmiany są widoczne wtedy, gdy weźmiemy do rąk oba kontrolery Microsoftu. Po takim porównaniu naprawdę nie chce się wracać do standardowego pada, który otrzymałem w pudełku razem z konsolą.

Kontroler Xbox Elite

Pod względem gabarytów oba urządzenia prezentują się bardzo podobnie. Kształt nowego pada nie uległ żadnym zmianom. Nawet biorąc pod uwagę łopatki na pleckach.Co innego waga – kontroler Xbox Elite jest odczuwalnie cięższy od swojego poprzednika, ze względu na wykorzystane w nim materiały. Dla mnie to zaleta, ale inny gracz równie dobrze może to postrzegać za wadę.

Czarna, matowa powierzchnia na froncie urządzenia stała się nieco bardziej gumowa. Nie jest tak plastikowa jak w podstawowej wersji oraz nie posiada wyraźnie odczuwalnych, nieco ostrych łączeń na bokach, powstałych w skutek sklejania dolnej i górnej części obudowy. Dodatkowo elementy o stalowym kolorze wydają się być znacznie solidniejsze i nieco cięższe od swoich połyskujących, plastikowych odpowiedników w starszej edycji pada.

Cieszy wyłożenie dolnych rogów chropowatym, gumowym materiałem. Ten jest o wiele przyjemniejszy dla ludzkiej skóry niż wyściółka z chłodnego plastiku. Szara, chropowata powierzchnia zapobiega wyślizgiwaniu się gamepada z rąk. Chociaż ze względu na świetne kształty kontrolerów Microsoftu już wcześniej nie było z tym problemów, przyczepność dłoni do urządzenia stała się jeszcze lepsza.

Kontroler Xbox Elite

Gigantyczną, widoczną z daleka różnicą jest tarcza z przyciskami kierunkowymi. Wklęsły obszar zastąpił klasycznego krzyżaka i tworzy kapitalne pierwsze wrażenie. Nowe rozwiązanie docenią zwłaszcza miłośnicy bijatyk. Wciskanie skośnych klawiszy kierunkowych stało się intuicyjne. Kombinacje ciosów przy użyciu skośnych strzałek są teraz banalne do wprowadzenia. Niemal, jak gdybyśmy oszukiwali. Co najlepsze, pomimo aż 9 sekcji kierunkowych, tarcza jest niezwykle precyzyjna, nawet pod moimi wielkimi paluchami.

Dla mnie najbardziej praktyczną zmianą jest dodanie standardowego gniazda słuchawkowego.

W końcu! Nareszcie! Po latach brnięcia we własny standard, Microsoft otwiera się na postulaty graczy. Jako posiadacz kontrolera Xbox Elite, w końcu mogę podłączyć moje ukochane słuchawki z dźwiękiem przestrzennym bezpośrednio do bezprzewodowego pada, bez konieczności zakupu dodatkowych przejściówek. Nie dało się tak wcześniej?

Kontroler Xbox Elite

Pisząc o praktyczności, kontroler Xbox Elite niestety nie działa bezprzewodowo z komputerami PC. Chociaż w systemie Windows 10 zostały preinstalowane sterowniki umożliwiające działanie pada, urządzenia porozumiewają się ze sobą jedynie za pomocą kabla USB. Podobnie jak w przypadku standardowego kontrolera, nie obejdzie się bez zakupu dodatkowego akcesorium USB, o ile mamy ochotę na bezprzewodową zabawę.

Kontroler Xbox Elite skrywa masę nowości na swoich pleckach.

To właśnie do tylnej części obudowy zostały podłączone łopatki, których próżno szukać w podstawowej wersji pada. Te przekładają się na dodatkowe cztery przyciski (oznaczenia P1, P2, P3 oraz P4), które możemy skonfigurować jako podstawowe akcje. Niestety, mapowanie w Xbox Akcesoria wciąż nie pozwala na wykonywanie combosów oraz nagrywanie makr.

Kontroler Xbox Elite

Na pleckach kontrolera Xbox Elite znajdują się również fizyczne przełączniki regulujące poziom skoku spustów. Jeżeli jesteśmy weteranami FPS-ów, możemy skrócić skok na tyle, że zaoszczędzimy cenne ułamki sekund podczas strzelania do przeciwników. Im mniejszy skok, tym szybciej kontroler wysyła do konsoli informację o tym, że właśnie pociągnęliśmy za spust. To już realna przewaga nad rywalami na sieciowych arenach.

Zbuduj sobie pada.

Jeżeli któryś z nowych elementów kontrolera – na przykład tarcza kierunkowa czy łopatki – nie odpowiadają twoim potrzebom, zawsze możesz wymienić te elementy na inne, bądź całkowicie wymontować je z kontrolera. Xbox Elite posiada banalne w montażu, oparte na magnesach zamienniki przycisków. Te nie wysuwają się z pada nawet podczas solidnego machania nim w powietrzu, frontem do dołu.

W solidnym etui dołączanym do zestawu znajdziecie nie tylko dobrej jakości kabel USB, ale również 12 zamiennych elementów. Każda łopatka osadzona na pleckach może zostać usunięta. Tarcza kierunkowa posiada zamiennik w postaci standardowego krzyżaka. Analogów są aż trzy rodzaje – standardowy, z wypukłymi grzybkami (witamy starą szkołę) oraz dłuższymi, bardziej precyzyjnymi nóżkami. Wymiana jednego elementu na drugi odbywa się w locie i nie wymaga korzystania z żadnych zatrzasków.

Kontroler Xbox Elite

No dobrze, ale jak się tym gra?

Doświadczenie z użytkowania kontrolera Xbox Elite z jednej strony jest bardzo podobne, a z drugiej strony dużo lepsze, jeżeli porównamy je do korzystania ze standardowego pada. Podobne, ponieważ nie zmienił się ani kształt, ani ułożenie przycisków. Dużo lepsze, ponieważ tarcza kierunkowa absolutnie rządzi, regulacja skoku spustów to mistrzostwo świata, a łopatki z tyłu kontrolera oferują zupełnie nowe doznania podczas rozgrywki.

Jazda z ręczną skrzynią biegów i obowiązkowym wykorzystaniem sprzęgła w Forzy Motorsport 6 to niesamowite doświadczenie. Takie, od którego uśmiech pojawia się od ucha do ucha. Ułożenie łopatek sprawia, że korzystanie z manualnej skrzyni po chwili wydaje się oczywiste. Naturalne. Jak gdyby było tam od samego początku. Jak gdyby standardowa wersja kontrolera, bez dodatkowych przycisków, nagle stała się wybrakowana.

Kontroler Xbox Elite

To samo tyczy się kombinacji z wykorzystaniem skośnych klawiszy kierunkowych – te wychodzą tak łatwo, że później trudno się odzwyczaić od tarczy kierunkowej. Podobnie jest z regulacją skoku w sieciowych shooterach – realna przewaga nad przeciwnikiem wyposażonym w kontroler o minimalnie gorszym czasie reakcji to coś, z czego nie chce się później rezygnować.

Zalety

  • Tarcza kierunkowa
  • Wymienne elementy na magnes
  • Lepsze materiały
  • Solidne etui
  • Systemowe możliwości konfiguracji
  • Xbox Akcesoria
  • Profile w pamięci konsoli i kontrolera
  • Łopatki zdają egzamin
  • Wsparcie techniczne po polsku

Wady

  • Wysoka cena
  • Brak makro
  • Granie na PC wymaga kabla USB

Wbrew moim przypuszczeniom, kontroler Xbox Elite nie jest przeznaczony jedynie dla wąskiej grupy pasjonatów, profesjonalistów i e-sportowców. Jakościową różnicę poczuje również niedzielny fan wyścigów, który zaryzykuje z manualną skrzynią biegów w Forzy Horizon 2. Poczuje ją kolega wpadający na piwo, z którym rozegracie kilka pojedynków w Mortal Kombat X. Zaawansowane funkcje zostały podane w bardzo przystępny sposób.. Zwyczajni gracze od razu odnajdą się w ustawieniach, z kolei weterani mają w końcu szansę na wyciśnięcie ze sprzętu prawdziwego maksimum.

Kontroler Xbox Elite to najlepszy konsolowy pad, jaki dotychczas miałem w dłoniach.

Musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji

Advertisement