O tym, jak największa zaleta Internetu stała się dla nas największym zagrożeniem. A będzie już tylko gorzej

Relacja/Biznes 15.10.2015
O tym, jak największa zaleta Internetu stała się dla nas największym zagrożeniem. A będzie już tylko gorzej

O tym, jak największa zaleta Internetu stała się dla nas największym zagrożeniem. A będzie już tylko gorzej

Wtorkowy poranek spędziliśmy na prezentacjach różnych startupów i omówieniu programów wspierających młode przedsiębiorstwa organizowanych przez Deutsche Telekom. Po południu udaliśmy się do siedziby firmy Check Point Security, czyli działającej w Tel Awiwie organizacji zajmującej się bezpieczeństwem.

Już na samym wstępie mogłem się uśmiechnąć pod nosem, bo na mapie zagrożeń zauważyłem, że Polska jest nie celem ataku, a… jego sprawcą. Potem udaliśmy się na spotkanie, gdzie przedstawiciel firmy opowiadał o swojej pracy i o problemach, z jakimi Check Point musi się mierzyć.

check-point-2

Wszystko za jednym kliknięciem.

Prezentacja rozpoczęła się od tego, że dzisiaj jednym kliknięciem możemy komunikować się z całym światem i dzielić treściami. Można pobierać na urządzenie przenośne informacje i prowadzić globalny handel.

Niestety, jest też druga strona medalu. Tak samo “jednym kliknięciem” można wyłączyć sieć energetyczną, wyłączyć system transportu lub wykraść prywatne informacje milionów osób jednocześnie.

check-point-3

Wraz z rozwojem sieci coraz trudniej tym zagrożeniom zapobiegać.

Firmy zajmujące się bezpieczeństwem mają przed sobą coraz więcej wyzwań i przypomniano, że każdy jest podatny na atak – od małego startupu po największe korporacje. Przypomniano też ataki, jakie przeprowadzono w ostatnich dwóch latach.

W 2014 roku ofiarą cyberprzestępców padły m.in. takie firmy jak Sony, gdzie ukradziono dane 48 tys. pracowników i Ebay, gdzie narażonych było 145 mln klientów.

Oprócz tego ofiarami padły Target, Home Depot, JP Morgan Chase, Japan Airlines, Apple i nawet… Dominos Pizza.

W 2015 roku spektakularne ataki jeszcze częściej dotyczą kradzieży danych osobowych. Dotyczyły one MyFT1 i Morgan Stanley. Ofiarą stał się też sektor zdrowotny. Dane dziesiątek, jeśli nie setek milionów osób z baz takich dużych firm jak Anthem, Community Health System i Premera Blue Cross zostały zagrożone.

Ataki cały czas ewoluują, a firmy je wykrywające bawią się z cyberprzestępcami w kotka i myszkę. Obserwujemy teraz 30 proc. więcej ataków webowych, 42 proc. więcej ataków o ściśle określonym celu, o połowę więcej mobilnego malware i aż 125 proc. więcej stron phishingowych wymierzonych w użytkowników mediów społecznościowych.

A będzie tylko gorzej.

Problemem jest to, że z czasem coraz więcej sprzętów będzie podpiętych do sieci, rozwija się Internet Rzeczy (Internet of Things, IoT). Przedstawiono przewidywania, że do 2020 roku 1 mld urządzeń z odpowiednimi czujnikami będzie w użyciu, a 50 proc. klientów będzie używać technologii ubieralnej, w tym smart zegarków.

check-point-5

Do tego mamy spodziewać się też 100 mln inteligentnych żarówek, a 7 producentów będzie robić autonomiczne auta. Każde takie urządzenie to potencjalny cel ataku dla cyberprzestępcy i jednocześnie obszar wymagający stałej pracy nad zabezpieczeniami.

Dziś za to bardzo atrakcyjnym kąskiem dla cyberprzestępców są sprzęty mobilne. Zapisują w końcu lokalizację, dają dostęp do terminarza, historii poczty, przeglądanych stron – mogą też robić zdjęcia i rejestrować dźwięk. Złamanie zabezpieczeń daje atakującemu naprawdę ogromne możliwości.

Firmy takie jak Check Point, która została założona w 1993 roku w Izraelu, chcą dbać o to, by użytkownicy tymi zagrożeniami nie musieli się przejmować.

Dołącz do dyskusji