Nowy właściciel polskiego Filmastera wie, jak odmienić rynek reklamy telewizyjnej

Artykuł 08.09.2015
Nowy właściciel polskiego Filmastera wie, jak odmienić rynek reklamy telewizyjnej

Nowy właściciel polskiego Filmastera wie, jak odmienić rynek reklamy telewizyjnej

Nikt z nas nie lubi reklam telewizyjnych. Są zbyt długie, zbyt głośne i przede wszystkim, są niedostosowane do widza. Niebawem może się to zmienić dzięki TV Sync, który powstał dzięki algorytmom polskiego Filmastera.

W telewizji reklamy są koszmarem, ale w Internecie reklamom też jest daleko do ideału. Mimo wszystko mechanizmy Google AdWords i podobne sprawiają, że przynajmniej część reklam jest bardziej zjadliwa. Jeśli niedawno szukałem informacji o słuchawkach, zobaczę w reklamie promocje na interesujące mnie słuchawki.

A w telewizji? Hulaj dusza, piekła nie ma. Oglądam reklamy podpasek, soków dla dzieci i leków na zespół niespokojnych nóg (kto to wymyśla?). Okazuje się jednak, że rynek reklam telewizyjnych może być trochę bardziej ludzki, bowiem może wyświetlać te treści, które są dla mnie interesujące. Takie rozwiązanie opracowali Polacy.

Filmaster – Samba TV – Syncmmatic

Jeśli chodzi o systemy rekomendujące treści wideo, jednym z największych polskich sukcesów był startup Filmaster, czyli projekt Borysa Musielaka. O startupie rozmawiałem z Borysem w wywiadzie, który bardzo polecam. Filmaster miał ambicje personalizacji treści wideo w Internecie (VOD), telewizji i w kinie. O firmie piszę w czasie przeszłym, ponieważ Filmaster w czerwcu został kupiony przez Samba TV. Kwota wyceny jest owiana tajemnicą, ale mówiło się o… milionie euro.

Usługa rekomendacji przeszła pod szyld Samba TV, a teraz widzimy pierwsze efekty tego przejęcia. Nowym produktem opracowanym przez Samba TV jest TV Sync, czyli pierwszy produkt Samby stworzony na miejscu, przez polski zespół wywodzący się z Filmastera. TV Sync powstał we współpracy z firmą Syncmmatic.

TV Sync to pierwsze w Polsce rozwiązanie pozwalające na synchronizację reklam telewizyjnych online

Ma ono szansę zrewolucjonizować rynek reklam telewizyjnych. Co więcej, projekt może sprawić, że w końcu polubimy reklamy. TV Sync wykorzystuje autorską technologię monitorowania transmisji i reklam telewizyjnych w czasie rzeczywistym. Innymi słowy, system jest w stanie śledzić materiały, które ogląda widz, dzięki czemu zamiast przypadkowych reklam może wyświetlać spersonalizowane materiały reklamowe.

Rozwiązanie nie wymaga instalowania dodatkowego oprogramowania na urządzeniu widza. Dodatkowo materiały są synchronizowane między ekranami, a więc obejmują nie tylko telewizję, ale też tablety i smartfony. Technologia zadziała na urządzeniach podłączonych do Internetu, a więc siłą rzeczy potrzebny jest telewizor Smart TV.

TV Sync jest narzędziem skierowanym do reklamodawców. Docelowo rozwiązanie ma ukształtować cały polski system dostarczania reklam. Tego typu technologia była już z powodzeniem stosowana m.in. w USA dla marek takich jak BMW i LVMH.

„Jesteśmy bardzo zadowoleni z nawiązania współpracy z Syncmmatic w celu wprowadzenia naszego wiodącego rozwiązania w reklamie cross-screening do Polski. TV Sync pomoże reklamodawcom dotrzeć do polskiego konsumenta, kształtując w ten sposób przyszłość reklamy TV w Polsce, podobnie jak stało się to na innych rynkach, na których działa nasza technologia” – mówi Ashwin Navin, CEO Samba TV.

Patrząc na sposób dostarczania reklam (ale i treści) w tradycyjnej telewizji, można odnieść wrażenie, że telewizja zatrzymała się na etapie średniowiecza, jeśli zestawimy ją ze współczesnym Internetem. Analityka treści i idąca za nią personalizacja materiałów (także reklamowych) wydaje się być naturalnym krokiem rozwoju, szczególnie w dobie telewizorów podłączonych do Internetu.

Nie łudzę się, że reklamy w telewizji znikną, ale jeśli dzięki TV Sync będą choć trochę ciekawsze i mniej irytujące – jestem za.

*Zdjęcie w nagłówku: Shutterstock.

Dołącz do dyskusji

Advertisement