Pożegnaj X360, pomachaj PS3. Call of Duty i GTA pokazują, że koniec 2015 to koniec 7. generacji

Artykuł/Gry 28.09.2015
Pożegnaj X360, pomachaj PS3. Call of Duty i GTA pokazują, że koniec 2015 to koniec 7. generacji

Pożegnaj X360, pomachaj PS3. Call of Duty i GTA pokazują, że koniec 2015 to koniec 7. generacji

Twórcy kapitalnego Grand Theft Auto V zapowiedzieli, że ich produkcja będzie w pełni wspierana już jedynie na konsolach ósmej generacji oraz PC. Z kolei nowa odsłona Call of Duty, Black Ops III, w wersji dla Xboksa 360 i PlayStation 3, zostanie pozbawiona… kampanii dla jednego gracza! Trudno o bardziej wyraziste sygnały.

„Koniec 2015 to koniec 7 generacji”. Oczywiście, o ile jesteście miłośnikami konsol i chcecie być na bieżąco ze wszystkimi nowymi produkcjami. Jeżeli jednak nie zależy wam, aby ogrywać każdy tytuł w dniu premiery, platformy Xbox 360 i PlayStation 3 mogą wydać się niebawem niezwykle opłacalnym zakupem. Wszystko dlatego, że najważniejsi twórcy powoli, ale zdecydowanie żegnają się z maszynami Sony i Microsoftu.

xbox 360

Wolę nie myśleć, jak poczuły się osoby składające zamówienia przedpremierowe na Call of Duty: Black Ops III dla konsol minionej generacji.

Tutaj nie chodzi o gorsze tekstury, mniejsze obszary do eksploracji czy brak dodatkowych DLC. Gra w wersji X360/PS3 nie będzie posiadać żadnego trybu dla jednego gracza. Cała kampania, uginająca się od oskryptowanej akcji i hollywoodzkich ujęć, zostanie wycięta i nigdy nie wejdzie w skład końcowej zawartości. Fanom serii przywiązanym do tych konsol pozostanie tryb wieloosobowy oraz nowa wariacja kooperacyjnych starć z zombie.

Dlaczego Activision zdecydowało się na taki ruch? Wszystko za sprawą ograniczonej mocy konsol siódmej generacji. Technologiczne bariery nie pozwalały na komfortową implementację filaru, na którym opiera się kampania w Black Ops III – kooperacyjnej rozgrywki na jednym ekranie. Dwóch znajomych grających ramię w ramię, przy podzielonym obrazie, to potężne obciążenie dla każdego sprzętu. Właśnie dlatego zdecydowana większość kooperacyjnych, kanapowych produkcji nigdy nie grzeszyła przełomową oprawą graficzną.

Producenci Black Ops III chcą stworzyć coś świeżego. W kampanii tej gry może uczestniczyć dwóch graczy w trybie podzielonego ekranu, a także czterech (!) znajomych grających po sieci. Zupełnie nowa perspektywa wymaga nowej skali realizacji. Lokacje muszą być większe, a grupy przeciwników liczniejsze. Koncepcja zapowiada się kapitalnie, ale niestety, okazała się wąskim gardłem dla Xboksa 360 i PlayStation 3.

call of duty black ops III 2

Aby złagodzić kontrowersyjną decyzję, Activision obniża cenę Call of Duty: Black Ops III dla PS3 i X360 o dziesięć dolarów.

Zamiast 60 amerykańskich zielonych, Jankesi zapłacą 50. Nie jestem jednak przekonany, czy to najlepsze wizerunkowo zagranie. Wycenianie kooperacyjnej, innowacyjnej kampanii na 10 dolarów to brak szacunku albo wobec własnego klienta, albo wobec własnego produktu. Ewentualnie to i to. Po raz pierwszy od premiery World at War fani serii mieli dostać coś nowego i szkoda, że na moment przed premierą dowiedzieliśmy się, że jednak nie wszyscy.

Weźmy pod uwagę, z kim mamy do czynienia. Activision wyciska każdą swoją markę jak cytrynę, dbając o cykliczny strumień banknotów. Gdyby wydawca mógł nie zmniejszać ceny produktu, oczywiście by tego nie robił. Gdyby kooperacyjną kampanię dało się zaimplementować w formie zbliżonej do tej z PC, PS4 i XONE, w firmie zrobili by wszystko, aby to osiągnąć. Jeżeli tak się nie stało, producenci najprawdopodobniej przeszacowali zarówno własne możliwości, jak i możliwości PlayStation 3 oraz Xboksa 360.

Z dokładnie tym samym problemem zetknął się Rockstar, rozwijając olbrzymie i spektakularne Grand Theft Auto V.

Chociaż producenci kontrowersyjnej serii deklarują chęć dalszego wspierania platform Xbox 360 oraz PlayStation 3, widzą w tym olbrzymie problemy. Ich zdaniem implementacja części z nadchodzących aktualizacji i usprawnień dla X360 i PS3 będzie po prostu niemożliwa. Barierą jest oczywiście technologia. O ile nie przekreślam celowego zaniechania wsparcia dla starych konsol, aby podnieść sprzedaż, tak wierzę, że wraz ze standardami PS4 i XONE poprzednie platformy rozpłaszczyły się na suficie.

Już od dłuższego czasu olbrzymia część produkcji pojawia się jedynie na PC, PS4 i XONE. To w tytułach pokroju Mad Max, The Order 1886 czy Until Dawn widać i czuć potencjał aktualnych rozwiązań w branży gier. Tak jak dla PC konsole zawsze były kulą u nogi, tak dla PS4 i XONE tą kulą jest PS3 i X360. O ile komputery nie są na tyle dochodową platformą, aby odciąć łańcuch, konsole ósmej generacji bez obaw mogą już pożegnać się ze swoimi starszymi o kilka lat kolegami. Najwyższy czas.

To bardzo dobra, długo oczekiwana wiadomość. Nie jestem w stanie zliczyć, ile niesamowitych gier ograłem na PlayStation 3 i Xboksie 360. Pierwsze spotkanie z The Last of Us, przygoda z Red Dead Redemption, intryga z Heavy Rain, opowieść z Metal Gear Solid IV – to wszystko unikalne momenty. Godziny, dni i tygodnie rozgrywki na najwyższym poziomie. Tyle tylko, że te nigdzie nie znikają. Na skutek remasterów HD i wstecznej kompatybilności nie żegnamy się ze świetnymi produkcjami, a gromadzimy je na dyskach twardych, oszukując się, że kiedyś na pewno do nich powrócimy.

Najwyższy czas ruszyć do przodu.

Dołącz do dyskusji