Nie znoszę Facebooka, ale i tak będę go używać

Felieton/Social media 02.08.2015
Nie znoszę Facebooka, ale i tak będę go używać

Nie znoszę Facebooka, ale i tak będę go używać

Autorka jest redaktor prowadzącą sPlay.pl – bloga poświęconego cyfrowej rozrywce.

Nie znoszę zwłaszcza ostatnio, bo czat ciągle zawodzi i wpadam w paranoję, że nie mam połączenia z Siecią. Zresztą to tylko jeden z wielu powodów, dla których Facebook potrafi uprzykrzyć życie. Tak naprawdę jest ich o wiele więcej i są one związane bardziej z aspektem społecznym serwisu. Bo tam, gdzie są ludzie, zawsze musi być coś, co zawiedzie. Po prostu.

Facebook to takie miejsce w Internecie, które daje ci pozornie wiele możliwości. Możesz wybierać kogo masz w znajomych, ale serwis i tak ci podpowie, że powinieneś do tego grona dołączyć jeszcze kilka osób, z którymi nie chcesz mieć nic wspólnego i z którymi nie mówicie sobie “cześć” na ulicy.

Możesz także śledzić wiadomości, dotyczące działalności twoich ulubionych marek, miejsc, osób, z którymi się kumplujesz, ale uwaga, Facebook i tak ograniczy widoczność niektórych postów dla ciebie, a także widoczność tego czym ty chcesz podzielić się z innymi.

Swoboda na Facebooku to rzecz złudna i nieprawdziwa w każdym calu.

Dotyczy ona także tego w jaki sposób spędza się czas w tym serwisie. Jest to oczywiście kwesta bardzo indywidualna, ale pewnie wielu z nas mogłoby powiedzieć, że na Facebooku tracą czas i spędzają na nim zbyt dużo minut, godzin dziennie. To poczucie straty czasu dotyka także mnie i choć chciałabym mniej uczestniczyć w facebookowym życiu nie umiem. Nie tylko z własnej, ale i innych winy.

Facebook stał się moim głównym miejscem kontaktów zarówno przyjacielskich jak i zawodowych.

Nie wymyślono jeszcze żadnego innego serwisu, który spełniałby te dwa warunki jednocześnie, to znaczy dałby możliwość utrzymywania kontaktów prywatnych oraz biznesowych. Wszystkie te miejsca, w których możesz organizować swoją pracę, takie jak Trello czy Slack nie trafiają do mnie w zupełności. Za tym oczywiście kryje się mnóstwo niebezpieczeństw i sytuacji, które doprowadzą cię do szału. Wiem to na pewno.

facebook-wideo-video

Niestety, wiele osób nie szanuje twojego czasu. Trudno im się dziwić, skoro ty spędzasz na Facebooku mnóstwo godzin i samemu nie darzysz go szacunkiem.

Misz-masz wiadomości prywatnych i zawodowych osobom, które pracują zdalnie towarzyszy właściwie od początku do końca dnia. Niestety, netykieta na Facebooku nie ma racji bytu. Wiele osób nie stosuje się do staromodnego “po 22:00 to już chyba nie wypada dzwonić, nie?” i potrafi atakować cię wiadomościami o naprawdę chorych godzinach. Co więcej, potrafi dopytywać czemu nie odpisujesz, gdy tylko pojawi się jej lub jemu informacja na czacie, że odczytałeś wiadomość.

Takie zachowania niektórych osób doprowadzają cię do prostego zachowania – zaczynasz kłamać.

Czytasz wiadomości, ale w nie nie klikasz, ukrywasz się na czacie (cholerny Messenger!). Ustanawiasz sobie granicę, która nie jest respektowana przez wiele osób. Facebook w swym całokształcie zaczyna przypominać upierdliwego znajomego, od którego nie możesz się uwolnić. Co najgorsze, ty wcale nie chcesz i non-stop scrollujesz feed, jakby ktoś miał ci za chwilę ogłosić, że wygrałeś milion złotych. W ojro.

Mimo że takie zachowania drażnią mnie tak samo, jak głupie posty moich znajomych czy – jak ostatnio – dodawanie mnie do jakichś idiotycznych grup bez spytania o zgodę, Facebook nadal jest miejscem z którego nie zrezygnuję. Przy całym swoim ograniczaniu użytkowników dał im wszystko to, czego potrzebują: możliwość wymiany informacji, ciągły i łatwy kontakt, prowadzenie kalendarza, bycie na bieżąco z tym, co dzieje się u innych, szybkie zgromadzenie różnej i dużej grupy osób w jednym miejscu.

Choć w pracy cenię zwykłego maila i wolę dostać go od wiadomości od obcej osoby na Facebooku, bo pozwala mi zachować większy dystans, nie zrzeknę się Facebooka, a wszystkich tych, którzy z niego zrezygnowali nawołuję do pokazania mi lepszego miejsca, które łączy wszystko to, o czym wspomniałam.

Być może dla wielu połączenie tych dwóch światów, zawodowego i prywatnego jest największym złem. Ja mimo że czasem chciałabym móc po prostu się odłączyć, doceniam Facebooka. I choć naprawdę go nie znoszę, nadal będę go używać.

Trend na rezygnację z tego medium minie. Wszyscy tu wrócicie, bo równej Facebookowi alternatywy próżno szukać. Ot co.

Autorka jest redaktor prowadzącą sPlay.pl – bloga poświęconego cyfrowej rozrywce.

* Zdjęcia: Shuttestock

Dołącz do dyskusji