Graliśmy już w odświeżone Uncharted. Takie wydania mają sens!

Relacja/Gry 24.07.2015
Graliśmy już w odświeżone Uncharted. Takie wydania mają sens!

Graliśmy już w odświeżone Uncharted. Takie wydania mają sens!

Użytkownicy Xboksa pierwsi zagrają w nowego Tomb Raidera, ale posiadacze konsol PlayStation 4 dostaną inne gry o poszukiwaniu skarbów. Niedługo będzie można kupić nie tylko Uncharted 4, ale też zbiorcze wydanie trzech poprzednich części cyklu, których próżno szukać na konsoli Microsoftu. W reedycję trylogii Uncharted w wersji Remastered mieliśmy już okazję zagrać.

Uncharted to seria gier wideo wydawanych ekskluzywnie na sprzęty Sony. W przyszłym roku cykl o przygodach Nathana Drake’a doczeka się kontynuacji w postaci Uncharted 4, ale oprócz tego posiadacze PlayStation 4 jeszcze w tym roku będą mogli zapoznać się z reedycją trylogii wydanej na konsolę poprzedniej generacji.

To świetna wiadomość.

uncharted-the-nathan-drake-collection-1

Z perspektywy gracza, który miał konsolę poprzedniej generacji, reedycje są zbędne. Starzy wyjadacze chcieliby zobaczyć nowe odsłony ulubionych serii lub zupełnie nowe IP. Nie zapominajmy jednak o młodszych stażem graczach. Xbox One doczekał się kompatybilności wstecznej z grami wydanymi na Xboksa 360, ale posiadacze PlayStation 4 mogą niestety tylko pomarzyć o takim udogodnieniu.

W takim kontekście nie sposób jednak złorzeczyć na reedycje gier. W historii branży gier wideo powstało wiele świetnych produkcji, a jednocześnie dla wielu graczy konsole nowej generacji to pierwszy sprzęt do grania z prawdziwego zdarzenia. Zamiast biec do sklepu po przestarzałe PlayStation 3 tacy gracze mogą uruchomić gry w wersji Remastered na nowej konsoli.

Wśród gier wartych reedycji jest seria Uncharted, które śmiało mogą konkurować z udanym rebootem cyklu Tomb Raider.

Gry przygodowe traktujące o szukaniu skarbów i odkrywaniu tajemnic kojarzą się głównie z postacią Lary Croft, która z odsłony na odsłonę coraz bardziej świeciła biustem, rozpalając wyobraźnię kilku pokoleń graczy. Warto jednak mieć świadomość, że marka Tomb Raider nie ma monopolu na tę tematykę. Jest w końcu jeszcze Nathan Drake.

Męska wersja Lary Croft to zawadiacki główny bohater serii gier od studia Naughty Dog, które później dało nam fenomenalne The Last of Us. Uncharted: Drake’s Fortune wydano na PlayStation 3, podobnie jak dwie kolejne części cyklu z podtytułami Among Thieves i Drake’s Deception. Uncharted 4 trafi w przyszłym roku na PlayStation 4.

Za to już tej jesieni posiadacze PlayStation 4 będą mogli bawić się przy trylogii Uncharted.

uncharted-the-nathan-drake-collection-5

Uncharted: The Nathan Drake Collection zadebiutuje w Europie 7 października. W ramach tej edycji wydane zostaną wszystkie trzy części i poprawiona zostanie w nich oprawa graficzna. To cieszy, bo tak jak przy reedycji God of War 3 bawiłem się przednio, tak szkoda, że na konsolę nowej generacji nie trafiła cała trylogia przygód Kratosa. Oczywiście wiem, że God of War 1 i 2 debiutowały że na PS2, ale mimo wszystko – szkoda.

Uncharted: The Nathan Drake Collection działa w rozdzielczości 1080p przy 60 klatkach na sekundę. Pierwotnie było to odpowiednio 720p i 30 FPS. Posiadacze PlayStation 4 będą mogli zapoznać się z historią Nathana Drake’a przed premierą Uncharted 4, a każda z trzech gier zapewni kilkanaście godzin świetnej zabawy. Sam pewnie się skuszę na to wydanie, chociaż kilka miesięcy temu nadrobiłem podstawową edycję.

Uncharted: The Nathan Drake Collection w praktyce.

uncharted-the-nathan-drake-collection-4

W siedzibie polskiego oddziału PlayStation miałem już okazję pograć w zremasterowaną drugą części serii mając świeżo w pamięci podstawową wersję gry. Jak na razie dostępna było niestety tylko krótkie deweloperskie demo przygotowana z myślą o pokazie prasowym, ale fragment – który możecie zobaczyć na zamieszczonym niżej materiale wideo – potwierdził tylko, że jest na co czekać.

Seria Uncharted na PlayStation 3 korzystnie się zestarzała, a wydanie na PlayStation 4 dodatkowo podkręcono graficznie – i to nie tylko pod względem rozdzielczości i liczby klatek. Oczywiście od razu widać, że nie jest to gra pisana od razu z myślą o konsoli nowej generacji, ale to nie powinno przeszkadzać w zabawie. 60 klatek na sekundę w grze akcji robi różnicę – rozgrywka jest bardzo płynna, dynamiczna, jeszcze bardziej wciągająca.

Twórcy nie eksperymentowali z mechaniką, więc o frajdę z rozgrywki się nie boję.

Już teraz wiem, że pod względem gameplayu Uncharted: The Nathan Drake Collection będzie świetną rozrywką. Nadal co prawda do celowania i strzelania służą przyciski L1 i R1, a nie L2 i R2 – co jest spuścizną kiepskich triggerów w poprzednim Dual Shocku – ale liczę na możliwość zmiany tych ustawień w finalnej edycji. Niemniej jednak przeszedłem w ten sposób grę na PlayStation 3 i nie był to duży problem.

O tym jak poradzi sobie Bluepoint Games, które przygotowuje nowe wydanie gier Naughty Dog, dowiemy się już w październiku. Nie liczę przy tym na wykorzystanie np. panelu dotykowego w nowym Dual Shocku – zapowiada się wierna oryginałowi reedycja. Udało mi się też dowiedzieć, że wszyscy chętni będą mogli przetestować Uncharted: The Nathan Drake Collection przed zakupem podczas Warsaw Games Week w warszawskiej Hali Expo.

uncharted-warsaw-games-week

Uncharted: The Nathan Drake Collection, a Uncharted 4.

Pierwsza część serii Uncharted doczeka się też po latach polskiej wersji językowej, której zabrakło w oryginalnym wydaniu, ale w reedycji dostępna będzie niestety tylko kampania dla jednego gracza. Tryb multiplayer z Uncharted 2 i Uncharted 3 zostanie wycięty, ale za to razem z Uncharted: The Nathan Drake Collection udostępniona zostanie graczom wersja beta trybu multiplayer z Uncharted 4.

Martwi mnie w tym wszystkim tylko to, że po chwili z Uncharted 2 w 60 klatkach na sekundkę niezbyt łaskawym okiem patrzę na doniesienia, że kolejna część cyklu będzie działać tylko w 30 FPS-ach. To boleśnie przypomina o tym, że konsole nowej generacji w przeciwieństwie do PlayStation 3 i Xboksa 360 już na starcie nie mają wystarczającej mocy obliczeniowej.

Z kolei to, że gry wydane ładnych kilka lat temu na poprzednią generację po remasteringu prezentują się niewiele gorzej od nowych tytułów tylko dopełnia tego obrazka – rozwój gier wideo pod względem graficznym wyhamował. Niemniej jednak czekam zarówno na zapowiedziane na 7-go października Uncharted: The Nathan Drake Collection, jak i przyszłoroczne Uncharted 4.

Jestem pewien, że w obu przypadkach będę się świetnie bawił.

Dołącz do dyskusji