Wiemy, czy warto dwa razy wchodzić do tego samego Styksu. God of War III Remastered – recenzja Spider’s Web

Recenzja/Gry 24.07.2015
Wiemy, czy warto dwa razy wchodzić do tego samego Styksu. God of War III Remastered – recenzja Spider’s Web

Wiemy, czy warto dwa razy wchodzić do tego samego Styksu. God of War III Remastered – recenzja Spider’s Web

Nie jestem wielkim miłośnikiem serii God of War. Kiedy jednak Kratos uprawiał swoje danse macabre w HD, kiedy raz za razem wciskałem przycisk na kontrolerze, a on wyrywał oko potężnego cyklopa, nie zaprzeczę – czułem przyjemność z krwawej, świetnie doszlifowanej rozgrywki. Tylko czy to wystarczy, aby wesprzeć gospodarkę starożytnej Grecji 144 złotymi?

Festiwal remasterów trwa w najlepsze. Marka God of War zdążyła się już sprzedać w ponad 25 milionach pudełek z Kratosem na okładce. W Sony Computer Entertainment nie chcą jednak pozwolić, aby bóg wojny udał się na zasłużony odpoczynek. Na pewno nie teraz, w czasie sezonu ogórkowego, na który nie przygotowano żadnej świeżej produkcji na wyłączność. Komuś jeszcze jeden kotlet?

Podstawowe pytanie brzmi – czy w God of War III Remastered naprawdę czuć jakościową różnicę?

Podstawowa odpowiedź… nie jest z kolei taka prosta. God of War III Remastered to widoczna gołym okiem kosmetyka, która sprawia, że gra faktycznie staje się bardziej okazała. Widać to zwłaszcza na przykładzie tekstur. Te zostały odpowiednio naostrzone, przez co są znacznie bardziej wyraziste i wypukłe. Tyczy się to zarówno modeli postaci, jak również otoczenia.

God of War III Remastered

Kratos stał się wyraźniejszy, ostrzejszy, ale niekoniecznie bardziej szczegółowy. To dokładnie ten sam model, co w 2010 roku. Postać dostała dodatkowy błysk w oku, pory na jego skórze są bardziej wyraziste, podobnie jak malunki. Ozdoby jego broni uwypuklone, ale to w zasadzie wszystko. Jeżeli spodziewaliście się Kratosa 2.0 na miarę ósmej generacji sprzętu – nie tym razem.

Autorzy reedycji dodali również kilka „upiękniaczy”. Tak oto w Hadesie lata mnóstwo dusz, tworząc piękne i mroczne tło dla przygód gracza. W oryginalnej wersji gry było to zaledwie kilka duszków, które lakonicznie szybowały tu i ówdzie. Woda stała się bardziej krystaliczna i przezroczysta. Posadzki, ściany, sufity – wszystko to zostało wyostrzone. Jak pisałem wyżej – zauważalna gołym okiem kosmetyka, ale żadna rewolucja.

God of War III Remastered

Walorem przemawiającym za kupnem God of War III Remastered może być mityczne, boskie 60 klatek na sekundę.

Przyznam, że po pierwszym uruchomieniu w ogóle nie poczułem różnicy. Dopiero szybka przesiadka na PlayStation 3 pozwoliła zrozumieć, jak KOLOSALNA jest to zmiana. Po kilku godzinach z Kratosem w wersji na PS4 nie byłem w stanie powrócić do minionej generacji sprzętu i połowy FPS-ów. Dokładnie tak samo miałem z Diablo III. Różnica jest olbrzymia, ale czuć ją dopiero podczas utraty tych 30 klatek.

Nie dajcie sobie wmówić, że filmowe produkcje powinny być rozgrywane w 30 fps-ach. Filmowe produkcje są akceptowalne w 30 klatkach. Jednak im więcej, tym lepiej. Jak na dłoni widać to w przypadku God of War III Remastered. Kratos machający swoimi potężnymi łańcuchami na lewo i prawo, ferie barw oraz strumienie krwi – to wszystko doskonale wygląda w błyskawicznym ruchu, wspartym 60 fps-ami. Gra się po prostu przyjemniej i bardziej komfortowo.

God of War III Remastered

Możecie włożyć między bajki bajdurzenia o nienaturalności 60 klatek. Może w filmach. Na pewno nie w grach.

Polska wersja językowa, ulepszona grafika, większa płynność, a także wszystkie kostiumy oraz materiały dodatkowe w postaci filmów z produkcji – to za mało, aby przekonać do zakupu God of War III Remastered tych, którzy grali w oryginalny tytuł na PS3. Jeżeli już raz zapłaciłeś Sony za finałową przygodę Kratosa, nie masz żadnego powodu, aby robić to po raz drugi. To ta sama gra, ta sama kampania i ten sam scenariusz.

Sprawa wygląda zupełnie inaczej w przypadku tych posiadaczy PlayStation 4, którzy wcześniej nie mieli do czynienia z serią. Dla nich God of War III Remastered będzie strzałem w dziesiątkę. W sam raz na gorący sezon ogórkowy, w którym praktycznie nic się nie dzieje. Z tej perspektywy solidna, naprawdę mięsista i dopracowana gra akcji to około 9 godzin niesamowitej przygody, a także możliwość spróbowania się na dodatkowych arenach.

God of War III Remastered

Szczerze mówiąc zazdroszczę wszystkim tym, którzy nie grali w GoW III, a teraz spróbują swoich sił z wersją Remastered. Przechodzenie tego tytułu po raz drugi to już nie to samo. Za to pierwsze podejście, jeszcze na PS3, wspominam bardzo, bardzo dobrze. Moment, w którym leci się na skrzydłach Ikara bądź walczy na cielsku potężnego Kronosa – rewelacyjna sprawa.

Dołącz do dyskusji