Kto by pomyślał – Amazon zarobił

News/Technologie 24.07.2015
Kto by pomyślał – Amazon zarobił

Kto by pomyślał – Amazon zarobił

Co to za głupie czasy, że niewielki kwartalny zysk jednej z największych firm technologicznych na świecie wprawia w osłupienie obserwatorów rynku. A tak się właśnie stało – Amazon zarobił na czysto 92 mln dol., po czym akcje firmy na giełdzie wzrosły o 15 proc. Powtórzmy: 92 mln dol. zysku i 15 proc. w górę.

Gdy kilka dni temu Apple zaraportował 38 proc. wzrost zysku do – uwaga – 10,7 mld dol., w ciagu dwóch dni wyparowało 65 mld dol. z jej wartości giełdowej (12 proc.). Ktoś tu widzi jakieś logiczne wytłumaczenie?

Amazon skutecznie przyzwyczaił rynek do tego, że kwartał po kwartale wykazuje straty, i że szef firmy Jeff Bezos zręcznie tłumaczy jak to jego organizacja wciąż jest na wielkiej fali wznoszącej i potężnie inwestuje ponosząc gigantyczne koszty.

Mimo tego, że Amazon ma już 21 lat i do miana „start-upu” chyba się już nie łapie. Ba, po wczorajszej zwyżce wartości, Amazon stał się faktycznie największym detalistą na świecie, po tym jak jego wartość rynkowa przekroczyła wartość Wal-Martu.

Jednego Amazonowi odmówić jednak nie można – obok swojego głównego biznesu związanego z czystym e-commercem, świetnie rozwija usługi cloudowe. Bezos był w 2006 r. jednym z pierwszych, który dostrzegł potężny potencjał usług w tzw. chmurze i dziś Amazon Web Services to jeden z najprężniej rozwijających się biznesów tego typu.

W ostatnim kwartale zarobił na czysto 391 mln dol. przy przychodach 1,82 mld dol. To o 81 proc. więcej niż rok wcześniej (zysk poszybował w górę o… 407 proc.). Łącznie przez pół 2015 r. chmura przyniosła Amazonowi niecałe 3,4 mld przychodów, czyli niewiele mniej niż Microsoft, który wygenerował na razie ok 4,2 mld dol. Pamiętajmy jednak, że w przypadku Microsoftu mówimy o takich produktach jak Office 365 i Azure, które są dziś najważniejsze dla Redmond. Wychodzi więc na to, że Amazon to dziś gracz właśnie na poziomie Microsoftu na rynku usług cloudowych. Stąd pewnie taki entuzjazm inwestorów.

Ciekawe ile na chmurze zarabia Google, który wciąż nie wyodrębnił wyników tego działu od reklam przy wyszukiwarce.

Dołącz do dyskusji