Nie, Xbox i PC nie staną się jedną platformą

Felieton/Gry 17.06.2015
Nie, Xbox i PC nie staną się jedną platformą

Nie, Xbox i PC nie staną się jedną platformą

Konferencja PC Gaming Show, która miała miejsce na targach E3 pokazała, że wbrew temu co wcześniej mówiono, komputery PC nie staną się jednością z Xboksem na żadnej płaszczyźnie, a Microsoft nadal będzie starał się popularyzować Xboksa One, zamiast wspierać pecety.

Choć przedstawione dwa dni wcześniej plany dotyczące zwiększenia atrakcyjności Xboksa One prezentują się naprawdę zachęcająco, to już na pierwszy rzut oka widać, że firma z Redmond nie zrobi nic, by popularyzować granie na pececie.

Kolejny rok z rzędu przed licznymi konferencjami można było usłyszeć plotki o tym, że komputery pozwolą na uruchamianie gier konsolowych lub że wszystkie tytuły ekskluzywne tworzone z myślą o Xboksie będą wydawane też na komputery i ponownie okazało się, że są to informacje bez jakiegokolwiek pokrycia.

Phil Spencer, szef działu Xbox, który pojawił się na konferencji również nie miał nic ciekawego do powiedzenia.

Zamiast tego kolejny raz wspomniał o tym, że Windows 10  będzie dostępny w formie darmowej aktualizacji, a DirectX 12 umożliwi łatwiejsze portowanie tytułów między obiema platformami wspieranymi przez Microsoft.

Jednak chwilę potem dodał, że istnieją typy gier, w które najlepiej się gra przy telewizorze oraz takie, które pokazują swój potencjał przy klawiaturze i myszce. Trudno się z tym stwierdzeniem nie zgodzić, jednak w praktyce oznacza ono, że Microsoft nie zrobi nic, by więcej gier z Xboksa trafiało na komputery osobiste. Jestem tym szczerze zawiedziony.

Na otarcie łez Phil Spencer dodał tylko, że Killer Instinct trafi nie tylko na konsolę Xbox One, ale też komputery PC. Pececiarze będą mogli też zagrać w Gears of War: Ultimate Edition. Ciekawie prezentują się też tytuły Fable Legends oraz Gigantic, które będę wyposażony w crossplatformowy tryb multiplayer umożliwiający wspólne granie posiadaczom Windows 10 oraz Xbox One.

Oczywiście powtórzono też, że najnowszy pad Xbox Elite Wireless Controller będzie działał nie tylko z Xbox One, ale też najnowszym systemem Microsoftu, a DirectX 12 sprawi, że wydajność w grach wzrośnie, pobór energii spadnie, a na świecie zapanuje wieczny pokój. No, może z tym ostatnim nieco się zagalopowałem, ale mniej więcej tak to właśnie brzmiało.

Jestem już przekonany, że PC oraz Xbox One nigdy nie staną się jedną platformą.

Zamiast tego Microsoft będzie starał się stawiać głównie na Xboksa One i niwelować jego braki za pomocą znacznie droższych i bardziej rozbudowanych pecetów. Widać to chociażby po sposobie, w jaki firma z Redmond rozwiązała brak wsparcia swojej konsoli dla okularów wirtualnej rzeczywistości.

Jeśli będziemy chcieli zagrać w konsolowy tytuł w trybie VR, koniecznie będzie strumieniowanie go na komputer osobisty, do którego będą podłączone odpowiednie okulary. Jest to rozwiązanie karkołomne, ale działające i dzięki niemu Microsoft będzie mógł jeszcze przed premierą tworzonych przez Sony okularów Morfeusz pochwalić się, że ich konsola jako jedyna potrafi obsłużyć okulary wirtualnej rzeczywistości.

I choć sytuacja ta może ucieszyć fanów konsoli Microsoftu, to mnie po prostu smuci. Doczekaliśmy bowiem czasów, gdy PC zamiast pełnoprawną konsolą do gier stał się akcesorium do Xboksa One. Konsoli interesującej, ale o wydajności i możliwościach, które w żadnym stopniu nie mogą równać się z tymi dostępnymi na komputerach osobistych.

Musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji

*/ ?>
Advertisement