Boję się o przyszłość Lumii w Microsofcie

Felieton/Sprzęt 17.06.2015
Boję się o przyszłość Lumii w Microsofcie

Boję się o przyszłość Lumii w Microsofcie

Elop wyrzucony z Microsoftu. Dział urządzeń mobilnych, którym zarządzał, przechodzi pod jurysdykcję szefa systemów operacyjnych Microsoftu. W liście Nadelli do pracowników Microsoftu tłumaczącym zmiany ani raz nie padają słowa: mobile, smartfon, Lumia.

To mi wygląda na wyraźny sygnał, że dni Lumii w Microsofcie mogą być policzone.

Niektórzy, jak wpływowy obserwator rynku mobilnego i sympatyk Nokii Tomi Ahonen, nazywają Stephena Elopa najgorszym CEO w historii spółek publicznych. Gdy w 2010 r. przychodził do Nokii z Microsoftu, gdzie wcześniej skutecznie zarządzał rozwojem biznesu Office’a, fińska firma była liderem rynku. Ba, w 2010 r. Nokia wciąż rosła szybciej niż Apple i cały rynek Androida. Elop podjął strategiczną decyzję o porzuceniu platform: Symbian, MeeGo, oraz Qt, by przejść na system Microsoftu. Gdy Elop sprzedawał Nokię Microsoftowi w 2013 r., fińska firma była już na obrzeżach rynku mobilnego.

Niewiele zmieniło się po przejęciu Nokii przez Microsoft. Przez 15 miesięcy nie tyle nie udało się odbudować pozycji Lumii, co wręcz sytuacja uległa pogorszeniu – udziały rynkowe spadają, strata na działalności pogłębia się.

To o tyle zaskakujące, że dla wszystkich, którzy używają platformy mobilnego Windowsa na co dzień jest jasne i czytelne, że system i sprzęt wcale nie odstają od rynku, a wręcz w wielu aspektach są znacznie lepsze. Jeśli produkt, platforma jest dobra, to problem musi leżeć gdzie indziej – w strategii zarządzania, marketingu, rozwoju produktu. Widocznie CEO Microsoftu Satya Nadella uznał, że czas czekania na wyniki minął, stąd decyzja o wyrzuceniu Elopa z Microsoftu.

Niestety to najprawdopodobniej nie koniec zmian związanych z biznesem mobilnym Microsoftu, w szczególności linii smartfonów Lumia. Ruchy, które aktualnie przeprowadza Microsoft mogą świadczyć o prawdopodobnym porzuceniu tego biznesu. Niedawno Elop przeprowadził głęboką restrukturyzację pracowników byłej Nokii. Wraz z Elopem z firmy odchodzi Joe Harlow, która była prawą ręką Kanadyjczyka. Teraz dział hardware’u mobilnego przechodzi pod opiekę wiceprezesa, dla którego nie będzie priorytetem – będzie nim tzw. duży Windows. Nadella nie mówi już o Microsofcie jako firmie, która ma wpisane w nową filozofię „mobile and cloud first”. Skupia się na „cloud”. Nawet Windows będzie usługą cloudową, a nie fizycznym produktem software’owym.

Można też odnieść wrażenie, że Microsoft powoli przygotowuje się do sytuacji, w której „mobile” oznacza dla niego nie Lumie, tylko najlepszą możliwą obecność na Androidzie i iOS. Ostatnie przejęcia Accompli, Sunrise i Wunderlist wyraźnie na to wskazują. W ten sposób Microsoft wraca do swoich korzeni, które wyraźnie wskazują na to, że to organizacja rozwijająca przede wszystkim oprogramowanie.

W świecie Windows jako usługa, aplikacji cloudowych dostępnych na wszystkie możliwe mobilne platformy, hardware mobilny może być Microsoftowi zupełnie niepotrzebny.

Może się mylę, może Microsoft nigdy nie porzuci smartfonów, które przecież w dzisiejszym wymiarze rynku technologicznego stanowią najważniejsze urządzenia konsumenckie, ale po dzisiejszym personalnym trzęsieniu ziemi przyszłość Lumii naprawdę nie rysuje się w kolorowych barwach.

Dołącz do dyskusji

Advertisement