PKP w końcu dogania zachodnie standardy. Oto nowy pociąg nazywany polskim Pendolino

Artykuł/Technologie 18.06.2015
PKP w końcu dogania zachodnie standardy. Oto nowy pociąg nazywany polskim Pendolino

PKP w końcu dogania zachodnie standardy. Oto nowy pociąg nazywany polskim Pendolino

Polskie Koleje Państwowe niewątpliwie mają przed sobą jeszcze długą drogę, zanim będziemy mogli przyrównywać ich standardy do tych, które panują w traktowanych przez nas jako wzorce krajach. Niemniej jednak jesteśmy na dobrej drodze, by im dorównać, co pokazują nowe składy polskiej produkcji, które niebawem ujrzymy na torach.

“Polskie Pendolino”, czyli Dart produkcji bydgoskiej Pesy został dziś oficjalnie zaprezentowany, a jeżeli nie dojdzie do nieprzewidzianych opóźnień, już w grudniu tego roku pomiędzy stacjami kursować będzie pierwszy, z planowanych 20 tego typu składów.

Pesa ma w zasadzie wszystko, czego moglibyśmy oczekiwać od nowoczesnego pociągu.

Przede wszystkim jest bardzo szybki – jako drugi pociąg rodzimej konstrukcji przekroczył w ostatnich testach prędkość 200 km/h, a choć raczej nie zobaczymy go mknącego z taką prędkością podczas regularnych przejazdów, twórcy zapewniają, że byliby w stanie wyciągnąć z Darta jeszcze więcej.

z18143647IH,PesaDART

Nowy produkt Pesy zapowiada się także na bardzo komfortowy środek transportu – jeden skład pociągu pomieści aż 354 pasażerów, w tym 60 w pierwszej klasie. Dzięki odpowiedniemu projektowi, wygodnym fotelom ze zwiększoną podziałką, przedsionkom czy klimatyzowanym przedziałom nikt nie powinien mieć zastrzeżeń co do wygody podróżowania.

Jak przystało na nowoczesny skład, znalazło się tutaj oczywiście miejsce dla sieci WiFi w całym pociągu, a także systemu wzmacniania sygnału sieci komórkowych – rozmowy podczas przejazdów nie powinny być zatem problemem, nawet w przysłowiowym “szczerym polu”.

Naturalnie będą także dostępne gniazdka elektryczne, co nie zawsze w przypadku pociągów PKP Intercity jest takie oczywiste…

Pesa Dart to pociąg, jakiego Polskie Koleje Państwowe potrzebowały od dawna.

Pesa zaimplementowała także własny system informacji pasażerskiej, dzięki czemu będzie można na bieżąco podejrzeć status podróży czy informacje o ewentualnych opóźnieniach.

Producent chwali się również spełnieniem wysokich norm bezpieczeństwa, oraz zastosowaniem wielu rozwiązań pro-ekologicznych. Najważniejsze z tych ostatnich to użycie materiałów w 80% nadających się do recyklingu oraz zmniejszenie masy pojazdu, co zapewnia lepszy bilans energetyczny.

Dart będzie przyjazny osobom niepełnosprawnym – spełnia normę TSI PRM, czyli zapewnia odpowiednie warunki do poruszania się dla osób o ograniczonej sprawności ruchowej, poprzez stosowanie rozlicznych udogodnień, chociażby równych podłóg w całej długości składu.

Oprócz tego składy będą wyposażone w powiększone przestrzenie bagażowe i przestrzeń restauracyjną.

z18144547IH,PesaDART

Znawcy tematu studzą jednak niezdrowy entuzjazm, jaki narósł wokół “polskiego Pendolino”, podkreślając, że ze swoim “pierwowzorem” produkt Pesy nie ma aż tak wiele wspólnego, jak byśmy chcieli.
Przede wszystkim, Darty jeździć będą jako pociągi TLK, a zatem standard podróżowania – choć o wiele wyższy o tego, z czym spotykamy się obecnie – nie będzie aż tak wysoki jak w przypadku Pendolino.

Nie będzie również jeździł równie szybko, z prostego powodu – pomimo osiągnięcia na torach testowych prędkości przekraczających 200 km/h, jego prędkość w czasie codziennej pracy nie będzie przekraczała 160 km/h. Co więcej, z racji przeznaczenia składów, będą się one poruszały po trasach, które nie pozwalają na rozwijanie zawrotnych prędkości takich jak te, po których porusza się Pendolino.

Przynajmniej do czasu pełnej modernizacji torowisk w całej Polsce, a na to jeszcze trochę poczekamy.

Nie ma zatem co porównywać dwóch, tylko pozornie związanych ze sobą konstrukcji. Zamiast tego powinniśmy po prostu się cieszyć, że przy użyciu polskiego kapitału, w regularnych przejazdach pociągami TLK będziemy mogli podróżować nowoczesnym, wygodnym pociągiem.

Podczas trzech lat dojeżdżania do licealnego internatu swoje się pociągami na długich dystansach najeździłem i każda taka nowość powoduje u mnie westchnienie ulgi.

Jeżeli wprowadzenie na polskie tory Pesy Dart ma spowodować, że takie same dystanse pokonamy w większym komforcie niż dotychczas, to dla mnie jest to wystarczająco dobra wiadomość.

Zamiast więc popadać w hurra-optymizm lub uber-sceptycyzm, dywagować na temat Polskości, czy nie-Polskości kontrahentów biorących udział w budowie nowych składów, weźmy na wstrzymanie i po prostu podziękujmy, że nasza kolej w końcu dogania zachodnie standardy.

Rychło w czas.

Czytaj również: PESA Bydgoszcz – od bankruta do jednej z największych firm technologicznych na świecie

Dołącz do dyskusji

Advertisement