Nintendo NX może wiele łączyć z PlayStation 4 i Xboksem One

Felieton/Sprzęt 22.06.2015
Nintendo NX może wiele łączyć z PlayStation 4 i Xboksem One

Nintendo NX może wiele łączyć z PlayStation 4 i Xboksem One

Choć o nadchodzącej konsoli Nintendo NX nie powiedziano zbyt wiele, już wiem, w jakie podzespoły powinien być wyposażony ten sprzęt. Jestem przekonany, że nadchodzący sprzęt Japończyków będzie mógł odnieść sukces, jeśli zostanie zbudowany w oparciu o komponenty AMD.

W czasach poprzedniej generacji konsol triumfy święciło Nintendo Wii, czyli konsola, która postawiła na czystą grywalność połączoną z pionierskim wykorzystaniem kontrolerów ruchowych. Mimo że na konsoli japońskiej firmy bardzo rzadko pojawiały się multiplatformowe tytuły, ta cieszyła się ogromną popularnością. Niestety wraz z pojawieniem się lepszych kontrolerów i gier ruchowych na Xboksie 360 i PlayStation 3 okazało się, że Nintendo ma niewiele do zaoferowania swoim fanom.

Wydana trzy lata temu konsola Wii U była wyposażona w wiele gier, ale okazała się klapą, ponieważ spora część użytkowników postanowiła poczekać na znacznie bardziej zaawansowane technicznie konsole Xbox One oraz PlayStation 4. Mała popularność w połączeniu z gorszą specyfikacją techniczną sprawiła też, że zdecydowana większość multiplatformowych, najgłośniejszych tytułów nie pojawiła się na konsoli Nintendo Wii U i przełożyła się na jeszcze mniejsze zainteresowanie konsolą Nintendo.

Japońska firma może jednak łatwo rozwiązać problem braku popularnych gier na swojej nadchodzącej konsoli.

Wystarczy, że zbuduje swój sprzęt w oparciu o podzespoły stworzone przez AMD. Wtedy urządzenie będzie zbudowanie podobnie jak sprzęty konkurencji, a portowanie na nową konsolę tytułów tworzonych z myślą o PlayStation 4 oraz Xboksie One będzie o wiele łatwiejsze niż do tej pory. Oczywiście wiele osób może być zdania, że Nintendo nie powinno stosować przestarzałych, dwu-, a w dniu premiery konsoli trzyletnich, rozwiązań. Jestem tego samego zdania.

nintendo mario 3

Jednak rozwiązania AMD nie są przestarzałe, a firma nadal korzysta z tej samej architektury Graphics Core Next. Biorąc pod uwagę fakt, że przez ostatnie dwa lata komponenty komputerowe bardzo się rozwinęły i potaniały, Nintendo mogłoby zastosować wydajniejsze podzespoły niż te znajdujące się w konsolach konkurencji. Oczywiście nie oznaczałoby to, że gry multiplatformowe tworzone na Wii U oferowałyby lepsze efekty graficzne.

Deweloperzy prawdopodobnie nie byliby na tyle pracowici, by zdecydować się na takie rozwiązanie. Ale myślę, że skusiliby się na możliwość uzyskania lepszej rodzielczości lub płynności. Granie w rozdzielczości FullHD oraz 60 kl./s. nie byłoby zapewne dostępne we wszystkich możliwych tytułach, ale duża ich część oferowałaby taką możliwość.

Oczywiście zdaję sobie sprawę z tego, że tytuły multiplatformowe i dobra grafika to za mało, żeby odnieść sukces.

Jednak nie zapominajmy o tym, że Nintendo ma ogromną bibliotekę ekskluzywnych tytułów, która jest znacznie ciekawsza niż w przypadku konsol Sony i Microsoftu. Pokemony, Zelda, Mario i mnóstwo innych marek, które mimo kiepskiej grafiki potrafiły naprawdę bawić sprawiłyby, że konsola Nintendo mogłaby naprawdę wyjść na prowadzenie w wyścigu i zainteresować wszystkich graczy, którzy nie mają jeszcze konsoli nowej generacji.

Pojawia się tylko pytanie, czy za rok będzie ich wystarczająco dużo. Na to pytanie nie znam odpowiedzi, ale Wii U sprzedaje się na tyle kiepsko, że Japończycy nie mogą sobie pozwolić na czekanie na następną generację konsol i muszą zacząć działać już dziś. Albo chociaż za rok.

Dołącz do dyskusji

Advertisement