Sony wygrało targi E3. Microsoft miał lepsze gry, ale to Japończycy uwiedli graczy

Felieton/Gry 16.06.2015
Sony wygrało targi E3. Microsoft miał lepsze gry, ale to Japończycy uwiedli graczy

Sony wygrało targi E3. Microsoft miał lepsze gry, ale to Japończycy uwiedli graczy

To była jedna z najlepszych konferencji Sony w całej historii E3. Moim zdaniem twórcy PlayStation 4 wygrali tegoroczny pojedynek w Los Angeles. Co niesamowite, Japończycy nie dokonali tego za pomocą niesamowitych gier na wyłączność. Na tym polu dominuje Microsoft. Sony po prostu wiedziało, jak trafić do graczy.

Na poziomie faktów, kalendarza i twardych danych zima 2015 roku należy do Microsoftu. Halo 5, Forza Motorsport 6 czy Rise of the Tomb Raider to wszystko wspaniałe produkcje na wyłączność, w które zagramy jedynie na Xboksie One. Mimo tego, w moim odczuciu to Sony wygrało konferencyjne starcie na E3. Japończycy po mistrzowsku zagrali na emocjach widzów, dając graczom niesamowite show.

Konferencje E3 już dawno przestały być nudnymi prasówkami. To widowiska, podczas których bawi się widza, gra na jego emocjach i potrzebach.

Właśnie na tym polu wygrało Sony. Podczas swojej konferencji twórcy PlayStation 4 nieustannie otrzymywali owacje, które wielokrotnie zamieniały się w wypełnione zachwytem wycie. Co niesamowite, ekscytację widzów zbudowały nie tyle gry na wyłączność, co dostępne również na urządzeniach konkurencji produkcje multi-platformowe.

Miałem wrażenie, że Los Angeles zadrżało, kiedy usłyszeliśmy o Final Fantasy VII Remake. Miłośnicy jRPG i niesamowitych opowieści czekali na ten tytuł przynajmniej 10 lat. Dziesiątki internetowych petycji, setki postulatów i miliony komentarzy w sieci zamieniają się w rzeczywistość. Długo oczekiwane Final Fantasy VII Remake powstaje naprawdę! Sam nie mogę w to uwierzyć. Już nie mogę się doczekać, kiedy zagram w to na PS4.

Oczywiście posiadacze Xboksów również dostaną tę produkcję, po upływie „okresu oczekiwania” wyszarpanego przez Japończyków. Mimo tego to Sony zawłaszczyło niesamowite emocje towarzyszące oficjalnej zapowiedzi. Nie gry, ale emocje. Tyle wystarczyło, aby miliony graczy z całego świata zapchały social media doniesieniami o Final Fantasy VII Remake. Zawsze z marką PlayStation w tle.

Drugim przykładem może być Shenmue 3. Mało popularna w Polsce seria posiada na zachodzie prawdziwych fanatyków. Ci od lat zabiegają o dokończenie historii, która rozpoczęła się na zapomnianych już dzisiaj platformach. Jeden pstryk palca i twórca tego IP pojawia się na scenie Sony, prosząc o dwa miliony dolarów. W momencie pisania tego zdania, o 5:00 polskiego czasu, ma już ponad połowę tej sumy.

Po raz kolejny mamy pozytywne skojarzenia z Sony. Japończycy przyczyniają się do powstania produkcji, o którą latami zabiegali zachodni gracze. Chociaż gra pojawi się również na PC, skojarzenia są proste. To dzięki PlayStation dostaniemy tę produkcje. Nie dzięki internautom. Nie dzięki wieloletnim, wiernym fanom. Dzięki PlayStation.

Kolejny przykład to podkreślenie pozycji monopolisty sieciowych FPS-ów. Wieloletnie porozumienie między Activision i Microsoftem dobiegło końca. Od teraz wszystkie dodatki do Call of Duty będą ukazywać się najpierw na PS4. Najprawdopodobniej z miesięcznym wyprzedzeniem. To naprawdę wielki cios dla Microsoftu. Dotychczas domem niezwykle licznej bazy fanów Call of Duty był Xbox. To się kończy wraz z E3 2015 i Black Ops III. Samo Activision sugeruje przeprowadzkę.

Dodajmy teraz do tego, że Sony ma porozumienie z DICE – twórcami Star Wars: Battlefront oraz Battlefielda. Nie zapominajmy również o Destiny. Wszystkie te gry są stuprocentowo multi-platformowe. Przekaz jest jednak prosty i bardzo czytelny. To PlayStation 4 jest platformą, na której wszystko, co związane ze strzelaninami, jest najpierw i na której wszystkiego jest więcej. Biorąc pod uwagę popularność FPS-ów na konsolach, Microsoft naprawdę ma problem. Nawet pomimo Halo 5 w kalendarzu.

To niesamowite – Microsoft pokazał wiele wspaniałych gier, ale Sony zachwyciło graczy. Zrobiło to za pomocą remake’u, internetowej zbiórki i tytułu, który od ośmiu lat nie może wyjść z fazy produkcji.

Niezależnie, jak nieprawdopodobnie by to nie brzmiało, taka jest prawda. Jeżeli spojrzymy na okres jesień-zima 2015, Microsoft zmiótł konkurencję. Kiedy jednak przyjrzymy się ocenom i komentarzom po E3, posiadacze PlayStation 4 są zachwyceni. Pomimo tego, że większość zaprezentowanych gier na wyłączność pojawi się najszybciej w 2016 roku.

To z Xboksem One będzie ciekawiej spędzać zimę 2015 roku. Jednak konferencję E3 2015 bez dwóch zdań wygrało Sony. Nie licząc wpadki z Uncharted (no ale jak to wygląda! Zapomniałem już o Rise of the Tomb Raider), było to jedno z najlepiej wyreżyserowanych przedstawień w całej historii tej firmy. Ekipa PlayStation pokazała, że doskonale wie, jak grać na emocjach i potrzebach graczy. Reżyserski majstersztyk zbudowany na grach, które w większości pojawią się na wszystkich platformach.

Dołącz do dyskusji

Advertisement