Temat tygodnia: Najważniejsze wydarzenie targów E3 2015 – opinie blogerów Spider’s Web

Artykuł/Gry 21.06.2015
Temat tygodnia: Najważniejsze wydarzenie targów E3 2015 – opinie blogerów Spider’s Web

Temat tygodnia: Najważniejsze wydarzenie targów E3 2015 – opinie blogerów Spider’s Web

Najważniejsze wydarzenie na targach E3, czyli na którą grę czekamy z największą niecierpliwością i jaka zapowiedź albo prezentacja zrobiła na nas największe wrażenie? A może coś było szczególnie do bani i właśnie to było najważniejsze?

grabiec nowePiotr Grabiec: Podsumowując targi E3 nie można nie zwrócić uwagi na to, że zdominowały je tytuły, które już znamy. Tak jak w branży filmowej – który mamy rok, że największe kinowe hity to Gwiezdne wojny, Terminator, Park Jurajski, James Bond i Mad Max? Z grami jest to samo i mamy remake’i, sequele i rebooty, a jak jest coś nowego to bazuje na znanej wcześniej marce, takiej jak np. wspomniany Mad Max.

Nawet Star Wars Battlefront to reboot serii. Nie ma ani jednego świeżego tytułu, który wzbudziłby we mnie prawdziwe emocje, bo strzelanie z łuku z mechanicznych dinozaurów w Horizon mnie nie kręci. Najbardziej czekam na takie gry jak Fallout 4, Doom 4, Dishonored 2, Mirror’s Edge Catalyst i Mass Effect Andromeda. Lista kolejnych części kasowych serii jest zresztą jeszcze dłuższa, co widać w galerii najciekawszych gier z E3 okiem redakcji Spider’s Web.

W świecie PC wiele się nie dzieje, a na konferencji Sony największe owacje wzbudziło ogłoszenie… remake’u Final Fantasy VII i kickstarterowej kampanii zbierania środków na realizację Shenmue 3. Konferencję Microsoftu z kolei patrząc na gry wygrała Lara Croft z nowym Rise of Tomb Raider, które będzie czasowym exclusive’em, ale i tak największą bombą było ogłoszenie kompatybilności wstecznej i uruchamiania gier z Xboksa 360 na Xboksie One.

Hubert TalerHubert Taler: Nie każda edycja targów E3 jest równie ciekawa. Mam (niezweryfikowaną niczym) hipotezę, że ciekawe rzeczy zdarzają się mniej więcej co pięć lat. Nie ma w tym nic dziwnego – rozrywka elektroniczna to branża oparta na ludzkiej kreatywności i pracy umysłowej – nie da się co roku pokazywać pełną inwencję, czasami trzeba spędzić rok na szlifowaniu pomysłów.

Pięć lat temu zapowiedziano wiele ciekawych rzeczy (był rok 2010, ogłoszono m.in. oficjalnie Project Natal, czyli Kinect, a Nintendo zaprezentowało 3DS). Jest rok 2015, powinien więc wypaść ten “lepszy” rok i faktycznie miałem takie wrażenie.

Byłem, oglądając materiały z E3, podekscytowany zapowiedziami wstecznej kompatybilności Xbox One, nowej edycji Final Fantasy, Kingdom Hearts, Fable, Fallouta, Dooma, Halo, Tomb Raidera, Metal Gear Solid, Mass Effecta… Wymieniałbym jeszcze tak długo, ale w tym momencie przeczytałem wypowiedź Piotra, która uświadomiła mi że… to faktycznie wszystko gry sprzed lat, które doczekały się nowej części albo reedycji.

Postanowiłem więc poszukać w pamięci gry, która mnie zainteresowała, a która jest czymś nowym i wcześniej nie istniejącym. Po krótkim zastanowieniu moim faworytem została gra No Man’s Sky, która graczom na PC i Playstation 4 umożliwi eksplorację proceduralnie wygenerowanego Wszechświata – a eksploracja to jedna z rzeczy które sobie w grach najbardziej cenię.

maciek gajewskiMaciej Gajewski: Największą niespodzianką na E3 2015 były, moim zdaniem, zdumiewająco dobra konferencja Microsoftu i nadspodziewanie nieciekawa (choć fantastycznie zrealizowana od strony reżyserii) konferencja Sony. Stali Czytelnicy zapewne orientują się, że preferowaną przeze mnie konsolą do gier jest, dość nietypowo, Xbox One. Jednak ciężko nie zauważać nieporadności Microsoftu w walce ze swoim arcyrywalem. Nie tym razem.

Potężne portfolio gier, w które jeszcze zagramy w tym roku. Prezentacja nowego, lepszego, opartego na Windows 10 systemu operacyjnego. Dużo gier na wyłączność (choć akurat uważam to za szkodliwe dla graczy, to dopóki inni tak sobie radzą, Microsoft też musi). I były to dobre gry, zarówno nowe marki, jak i wielkie powroty tych znanych i uwielbianych (Gears of War!). I, jako wisienka na torcie, wieść o wstecznej kompatybilności z Xboxem 360, dzięki czemu możemy powoli myśleć o sprzedaniu starej konsoli lub oddaniu jej do domu dziecka.

Efekty widać w reakcjach internautów. Choć staram się ignorować fanbojów czegokolwiek (nie tylko w świecie gier wideo), tak ciężko było nie zauważyć wojującej internetowej armii PlayStation starającej się przekonać, że są lepsi od miernot które dokonały innego wyboru. Po E3 2015 Internet zmienił kurs o 180 stopni, bijąc brawo firmie Microsoft. To najlepszy dowód na to, że Microsoftowi w końcu coś się udało, jeżeli chodzi o promowanie swojej platformy.

Łukasz KotkowskiŁukasz Kotkowski: Większość zaprezentowanych „nowości” na E3 wywołała u mnie… cóż, wzruszenie ramion. Było kilka produkcji, co do których po prostu wiedzieliśmy, że będą prezentowały się dobrze (Fallout 4, The Division, Metal Gear Solid V), było wiadomo, że zobaczymy więcej odgrzanych kotletów, niż nowych marek.

Tak naprawdę po wszystkich prezentacjach z niecierpliwością wyczekuję premiery dwóch, góra trzech gier. Z całą pewnością Need for Speeda, na którego powrót do korzeni czekałem od lat i z którym – jeśli to się uda – na pewno spędzę wiele miesięcy. „Opad szczeny” spowodowała też u mnie zapowiedź nowego Ghost Recon. O ile szczerze przyznam, że nie znoszę serii Far Cry, o tyle pokierowanie oddziałem do zadań specjalnych w otwartym świecie już do mnie przemawia. Zwłaszcza, że darzę tę serię pewnym sentymentem (do pierwszych jej odsłon).

Oprócz tego z pewnością zajrzę do nowego MGS – ale przecież nie była to nowość na E3.

Nie chcę krzyczeć nad tą trumną, ale przykro było oglądać konferencję Nintendo, dla którego czas zatrzymał się dekadę temu i nie chce poruszyć się naprzód. Nie zrozumcie mnie źle – nadal fantastycznie się bawię, pożyczając od siostry starego DS-a, ale biorąc pod uwagę jak wiele ma dziś do zaoferowania mobilny gaming, wielkie N nie robi nic, aby przekonać mnie do zakupu swojej konsoli.

Mam nadzieję, że zmieni się to w przyszłym roku z planowaną premierą serii NX, aczkolwiek… znając Japończyków, dostaniemy sprzęt na poziomie sprzed kilku lat. A to z pewnością nie wystarczy, żeby powalczyć z kolejnymi generacjami smartfonów.

połowianiukMarcin Połowianiuk: Skoro zobaczyliśmy gameplay Fallouta 4, dalsze słowa są niepotrzebne. Ciągle czekałem na dobry moment na przesiadkę na PS4 i w końcu się doczekałem. Będzie to dokładnie 10 listopada 2015.

* Zdjęcie: Shutterstock

Dołącz do dyskusji

*/ ?>
Advertisement