Now on Tap, czyli Google Now od teraz na sterydach – świetna nowość z Google I/O

News/Technologie 28.05.2015
Now on Tap, czyli Google Now od teraz na sterydach – świetna nowość z Google I/O

Now on Tap, czyli Google Now od teraz na sterydach – świetna nowość z Google I/O

Prezentacja nowości w Androidzie M nie była zbyt obfita w nowe wiadomości, a zaprezentowane funkcje nie rzucają na kolana. Znacznie ciekawiej zapowiada się Brillo, ale największe emocje jak do tej pory wzbudziło Now on Tap, czyli nowość w Google Now.

Do tej pory asystent głosowy Google działał jako osobna aplikacja, z którą użytkownik mógł rozmawiać i wydawać jej polecenia po uruchomieniu. Google Now wysyła też powiadomienia do użytkownika w zależności od tego, jakie dane udało się jej na jego temat zebrać.

Na konferencji Google I/O zapowiedziano ewolucję asystenta głosowego, który będzie teraz przetwarzał treści z aplikacji firm trzecich.

W dowolnym momencie będzie można wydać smartfonowi polecenie, a on wykorzysta jako kontekst dane z uruchomionego programu.

Jednym z przykładów działania Now on Tap było wyszukanie nazwy artysty. Słuchając utworu Skrillexa zadano pytanie, “jakie jest jego prawdziwe nazwisko”, a Google Now zrozumiało, że użytkownik pyta o prawdziwe nazwisko aktualnie słuchanego muzyka.

Zrzut ekranu 2015-05-28 o 19.32.43

To dopiero początek tego, co Now on Tap będzie oferować. Asystent będzie potrafił też np. zgadnąć nazwę filmu, o którym piszemy na podstawie wiadomości email. Widać wyraźnie, że system rozpoznawania mowy i kontekstu jest stale rozwijany w Google.

Szkoda tylko, że prędko się nie doczekamy tej nowości w Polsce. Nasz język jest dość trudny, a w dodatku minie wiele czasu, zanim Google zindeksuje lokalne treści. Może to dobrze działać przy pytaniu o zagranicznych artystów i produkcje, ale co z polskimi?

Martwi też, że Now on Tap zapowiada się jako funkcja ekskluzywna dla Android M. Biorąc pod uwagę jak opornie rynek przyjmuje Androida Lollipop, to użytkownicy będą mogli z tej nowości skorzystać nie w tym roku, a za rok lub nawet dwa.

A szkoda, bo to akurat jest jedna z najciekawszych rzeczy pokazanych do tej pory na Google I/O 2015.

Czytaj więcej o nowościach z Google I/O:

* Grafika: Shutterstock

Dołącz do dyskusji

Advertisement