Co potrafi niedrogi skaner fotograficzny? Epson Perfection V370 Photo – recenzja Spider’s Web

Recenzja/Foto 31.05.2015
Co potrafi niedrogi skaner fotograficzny? Epson Perfection V370 Photo – recenzja Spider’s Web

Co potrafi niedrogi skaner fotograficzny? Epson Perfection V370 Photo – recenzja Spider’s Web

Nie tak dawno temu testowałem fotograficzną drukarkę Epson L800. Teraz postanowiłem wziąć na warsztat drugi element fotograficznej układanki, czyli skaner do odbitek i filmów. Tak oto bohaterem testu został Epson Perfection V370, czyli popularny sprzęt, który kusi niewygórowaną ceną na poziomie niespełna 400 zł.

Nawiązanie do drukarki L800 jest nieprzypadkowe. Jak udało mi się dowiedzieć, skaner Epson V370 również jest hitem sprzedaży firmy. Choć nie jest to urządzenie najnowsze, to cały czas sprzedaje się bardzo dobrze. Postanowiłem sprawdzić, czy Epson V370 jest wart zakupu.

Najważniejsze informacje

Epson V370 to płaski skaner, który został zaprojektowany do skanowania dokumentów, zdjęć, a także analogowych filmów. Maksymalna powierzchnia skanowania ma rozmiar kartki A4. W przypadku filmu, możemy jednocześnie zeskanować pasek kliszy 35mm lub 4 slajdy 35mm. Szkoda, że zabrakło możliwości skanowania filmu 6×6 cm. Skaner działa w oparciu o technologię CCD, a więc pod szklaną powierzchnią podczas skanowania przesuwa się podłużna belka z białym podświetleniem LED-owym.

Epson (6 of 6)

Maksymalna rozdzielczość optyczna skanera wynosi 4800 dpi (maksymalnie 40.800 × 56.160 pikseli), natomiast maksymalna rozdzielczość interpolowana to 12800 dpi. Głębia koloru wynosi 16 bitów na piksel każdego koloru, a więc w trybie czarno-białym mamy obraz 16 bitowy, a w trybie kolorowym 48 bitowy.

Epson V370 ma wygląd i kształt typowego skanera płaskiego. Nie uświadczymy tu żadnych szaleństw stylistycznych. Wymiary urządzenia to 43 x 28 x 6,5 cm, a po wyjęciu z pudełka jest ono zaskakująco lekkie, choć według specyfikacji waży 2,8 kg.

Obsługa skanera

Epson w swoim modelu V370 dobrze zaprojektował pokrywę. Można ją rozłożyć zupełnie na płasko, co może ułatwić dostęp do środka skanera. Niestety producent umieścił dwa złącza (zasilania i komunikacji) na ściance, na której jest zawias pokrywy. Może więc pojawić się sytuacja, w której kable uniemożliwią rozłożenie pokrywy na płasko. Sama pokrywa dostosowuje się do grubości skanowanego materiału, i to w dość sporym zakresie. Możemy skanować zarówno płaskie dokumenty jak i np. książki.

Epson

Epson dołączył do zestawu specjalną ramkę, która umożliwia skanowanie filmów. Ramkę można umieścić na szklanej powierzchni skanera na dwa sposoby. Pierwszy służy do skanowania filmów 35mm, a drugi do skanu pojedynczych slajdów tego samego formatu umieszczonych w ramkach. Oba typy mocowania są dobrze oznaczone więc nie ma problemów z rozgryzieniem zamysłu projektantów, nawet bez czytania instrukcji. Przed skanowaniem filmów trzeba wysunąć z pokrywy skanera tackę, która osłania przystawkę do skanowania materiałów przezroczystych.

Na obudowie urządzenia znajdują się cztery przyciski do obsługi. Jest to włącznik i jednocześnie przycisk skanowania a także trzy dedykowane przyciski umożliwiające skan do PDF-u, do emaila i przycisk kopiowania uruchamiający narzędzie Copy Utility. Między przyciskami znajduje się też dioda informująca o stanie urządzenia.

Sterownik

Do zestawu ze skanerem jest dołączona płyta CD z oprogramowaniem. Poza głównym sterownikiem i instrukcją obsługi znajdują się też na niej dodatkowe programy. Są to Epson Copy Utility, ABBYY FineReader Sprint, ArcSoft MediaImpression oraz profile Adobe ICC. Możemy także korzystać z programu Epson Scan To Cloud, który wysyła zdjęcia do Internetu. Epson chwali się „skanowaniem do chmury”, choć są to zapowiedzi mocno na wyrost. Skaner nie jest wyposażony w łączność bezprzewodową, a więc i tak przesyłanie skanów musi się odbywać za pośrednictwem komputera.

Sterownik Epson Scan nie powala urodą (delikatnie mówiąc), ale jest dość rozbudowany i pozwala na zmianę wielu opcji. Przede wszystkim, mamy tu cztery tryby działania – automatyczny, domowy, biurowy i profesjonalny. Pierwszy umożliwia zmianę tylko najbardziej podstawowych parametrów. Możemy wybrać typ skanowanego dokumentu (fotografia/dokument lub film), zmienić rozdzielczość i ewentualnie dodać opcję usuwania pyłków i przywracania kolorów.

Tryb domowy ma dużo więcej opcji. Mamy do wyboru więcej typów dokumentów, czyli fotografie, filmy pozytywowy, kolorowe lub czarno-białe film negatywowe, ilustracje, czasopisma, gazety i tekst. Możemy też wybrać tryb kolorów (kolor, skala szarości, tylko czerń i biel), miejsce docelowe (ekran/sieć WWW, drukarka, inne), rozdzielczość oraz funkcje dopasowania obrazu (usuwanie mory, przywracanie kolorów, korekta cieni, usuwanie pyłków). Można także dostosować jaskrawość i kontrast.

Tryb biurowy jest nastawiony na skanowanie dokumentów i skupia się m.in. na wyborze rozmiaru papieru, dobraniu maski wyostrzającej, jasności i kontrastu.

Najbogatszym trybem jest ten profesjonalny. Poza wymienionymi wyżej funkcjami mamy tu możliwość ustawienia głębi koloru, a także dopasowanie histogramu i korekcji tonalnej na bazie krzywych, jak również dostosowanie poszczególnych składowych koloru. Tryb profesjonalny jako jedyny umożliwia uzyskanie rozdzielczości interpolowanych, aż do 12800 dpi.

Skaner w praktyce

Skanowanie przy użyciu Epsona V370 nie sprawia żadnych trudności. Jest jednak dość czasochłonne, szczególnie jeśli chcemy wykorzystać maksymalną rozdzielczość 4800 dpi. W praktyce już 1200 dpi w zupełności wystarczy do celów archiwizacyjnych, bo fotografia o rozmiarze 13×9 cm ma po zeskanowaniu ok. 5700 x 4000 pikseli. Czas skanowania takiego zdjęcia w rozdzielczości 1200 DPI to ok. 1 min i 15 s. Jeśli dodatkowo włączymy funkcję usuwania pyłków, skanowanie zajmie 10-15 s więcej. Przy skanowaniu całego albumu trzeba więc uzbroić się w cierpliwość.

W jakości 4800 dpi skanowałem filmy 35 mm. Czas potrzebny do zeskanowania 1 paska filmu zawierającego 6 klatek to 9,5 minuty. Pojedyncza klatka filmu 35mm po zeskanowaniu w takiej jakości ma pokaźną rozdzielczość wynoszącą ok. 17600 x 11400 pikseli. Pojedynczy czarno-biały skan zajmuje ok. 18 MB. Skaner sam odwraca kolory do pozytywu. Poniżej skan jednej klatki filmu 35mm.

skan0

Czas skanowania można oczywiście skrócić poprzez zmniejszenie rozdzielczości. Zależność jest tu praktycznie liniowa, więc skan w jakości 2400 dpi będzie dwukrotnie szybszy od skanu 4800 dpi.

Przed faktycznym skanowaniem sterownik zawsze pokazuje podgląd obrazu. Możemy wówczas obracać obraz lub odbijać go w pionie lub poziomie. Możemy też nanieść poprawki kolorystyczne (w zależności od trybu pracy sterownika), czy np. włączyć funkcje usuwania pyłków. Ta ostatnia działa zaskakująco dobrze. Poniżej znajduje się ekran podglądu widoczny przed skanowaniem paska filmu 35 mm. Każdą klatkę można odbijać i obracać niezależnie od innych.

epson-skaner-5

Chociaż sterownik w trybie profesjonalnym umożliwia mnóstwo korekt kolorystycznych, to w praktyce rzadko z nich korzystałem. Domyślne ustawienia są na tyle dobre, że precyzyjna zabawa w suwaki i krzywa wydaje się być pozbawiona sensu. Szczególnie, że korekty wygodniej jest przeprowadzić w programie graficznym.

Przy skanowaniu trochę przeszkadza głośność urządzenia. O ile w dzień nie jest to większym problemem, tak w nocy można zapomnieć o skanowaniu.

Jakość skanów stoi na wysokim poziomie, zarówno pod względem kolorów, jak i ostrości. Do celów archiwizacji naprawdę nie potrzeba niczego lepszego, bo jakość Epsona V370 wystarcza aż nadto. Poniżej znajdziecie kilka przykładowych skanów. Zdjęcia mojego autorstwa.

skan3 skan2

Dość trudno jest szczegółowo porównać wierność kolorów, bo w całym tym łańcuszku największy wpływ na kolory ma de facto drukarka, na jakiej zdjęcie było drukowane. Poniżej znajdziecie skan wydruku tablicy testowej, którą wydrukowałem na drukarce Epson L800 na standardowych ustawieniach.

Podsumowując

Komu mogę polecić skaner Epson V370? Dla większości osób będzie to świetny sprzęt do archiwizacji analogowego archiwum zdjęć. Chyba w każdym domu zalega mnóstwo odbitek i filmów, które nie mają żadnej cyfrowej kopii. W dobie bardzo tanich dysków zewnętrznych i chmur na zdjęcia o praktycznie nielimitowanej powierzchni, warto zadbać o cyfrowe kopie fotografii. Nie tylko dla bezpieczeństwa, ale także do dzielenia się nimi. W końcu dziś łatwiej jest wysłać komuś cyfrowy plik, niż odbitkę.

Fotolaby życzą sobie spore pieniądze za skanowanie odbitek, a jeszcze większe za skany filmów. Może się więc okazać, że zakup skanera fotograficznego będzie o wiele bardziej opłacalny.

Skany z Epsona V370 być może nie zadowolą profesjonalistów, ale dla większości osób będą więcej niż wystarczające. Zarówno pod względem kolorystyki, jak i szczegółowości. Dużą zaletą jest tacka na film 35 mm i na slajdy. Szkoda tylko, że w modelu V370 nie znalazła się tacka na film 120 mm.

Zalety:

  • dobra jakość skanów,
  • możliwość skanowania filmu 35 mm,
  • rozbudowany sterownik…
  • … który mniej zaawansowanych użytkowników prowadzi za rękę,
  • niska cena.

Wady:

  • brak łączności bezprzewodowej,
  • dość głośna praca,
  • niezbyt porywający wygląd,
  • dość wolne skanowanie,
  • brak ramki na filmy 120 mm.

 

Tagi:

Dołącz do dyskusji

Advertisement