Jeśli operator będzie blokował reklamy w smartfonach i tabletach, to na pewno nie z uwagi na dobro klienta

Felieton/Technologie 15.05.2015
Jeśli operator będzie blokował reklamy w smartfonach i tabletach, to na pewno nie z uwagi na dobro klienta

Jeśli operator będzie blokował reklamy w smartfonach i tabletach, to na pewno nie z uwagi na dobro klienta

Blokowanie reklam to kontrowersyjny temat. Są ludzie, którzy uważają to za święte prawo każdego internauty. Inni zaś twierdzą, że to jest zachowanie karygodne, które odbiera wydawcom internetowym zyski. Niezależnie od poglądów trudno jednak zgodzić się z pomysłem, na jaki wpadli europejscy operatorzy.

Nie jest zaskoczeniem, że jako autor nie jestem zwolennikiem blokowania reklam. Sam zrezygnowałem z narzędzi do tego służących jeszcze zanim zacząłem pisać zawodowo w sieci i zarabiać na słowie pisanym. Daleko mi jednak od potępiania osób, które z AdBlocka korzystają – to już Wasza decyzja.

Nie mogę jednak przejść obojętnie obok pomysłu operatorów telefonii komórkowej, którzy chcą wziąć na siebie blokowanie reklam.

Jak donosi Engadget pojawił się pomysł, by wycinać na urządzeniach mobilnych reklamy od takich firm jak Google, Microsoft i Yahoo. Podobno takie rozwiązania już istnieją, a jeden niewymieniony z nazwy operator chce uruchomić system blokowania reklam jeszcze w tym roku.

Pozostaje mieć nadzieję, że potwierdzi się to, że ten system będzie wymagał udzielenia zgody przez użytkownika. Dlaczego, spytacie? Chodzi o to, że operator nie wprowadzi systemu wycinania reklam, który przecież będzie generował koszty, z czystej dobroci serca. Najpewniej chodzi o to, żeby wydawcy reklam podzielili się z operatorami zyskami.

reklama-blokada-adblock-plus

To godzi w koncept neutralności sieci i jako użytkownik nie mogę się zgodzić z takim pomysłem.

Rozumiem, że operatorzy szukają zysków tam gdzie się da, ale dlaczego chcą robić to kosztem firm sprzedających reklamy? Google wyraża głośny sprzeciw wobec takich pomysłów i ma rację, bo zablokowanie wybranych reklam godzi w interesy firmy z Mountain View.

Co ciekawe, system ten nie poradzi sobie z usunięciem reklam z Facebooka i Twittera. Dlaczego więc niektóre firmy mają być pozbawiane zysków, inne nie? Google ma swoje za uszami, ale internet reklamą stoi, ale takie działania operatorów to nie jest dobra droga.

Pytanie też, czy firmy zajmujące się reklamą w sieci same się nie podłożyły negocjując z twórcami AdBlocka.

Dodatek został niedawno uznany przez niemiecki sąd za legalny, a tacy giganci jak Google, Microsoft i Amazon zapłacili jego twórcom za to, by dodali ich reklamy do białej listy. To niepokojący precedens, który operatorzy zdają się teraz wykorzystywać.

Nie podoba mi się to, bo każdy pomysł ingerowania operatora w wyświetlane treści ze stron internetowych jest niebezpieczny i sprzeczny z zasadą neutralności sieci. Nawet jeśli sieć komórkowa chce wyciąć reklamy – to albo robi to po to, by dostać od reklam procent, albo…

Umieści w tej samej przestrzeni swoje własne banery.

* Grafiki pochodzą z serwisu Shutterstock.

Dołącz do dyskusji