Ta infografika świetnie pokazuje, gdzie tak naprawdę zarabia się na muzyce

News/Technologie 03.04.2015
Ta infografika świetnie pokazuje, gdzie tak naprawdę zarabia się na muzyce

Ta infografika świetnie pokazuje, gdzie tak naprawdę zarabia się na muzyce

Po starcie markowanego nazwiskiem wielu znamienitych artystów serwisu Tidal słyszeliśmy wiele gorzkich słów na temat serwisu Spotify. Jay-Z wspominał o tym, jak mało zarabiają artyści na udostępnianiu w nim swoich utworów. Dzisiaj do sieci trafiła aktualna infografika pokazująca to, ile faktycznie pieniędzy przynoszą poszczególne serwisy streamingowe.

Dane dotyczące zarabianych przez artystów pieniędzy zostały zebrane w 2010 roku przez dziennikarza Davida McCandlessa. Teraz postanowił on uaktualnić zebrane informacje. Przedstawiono je w formie infografiki, która rzuca nieco światła na to, z jakim rzędem wielkości mamy do czynienia w przypadku serwisów streamingowych takich jak Spotify i innych źródeł cyfrowej muzyki.

Na liście znalazł się też… YouTube.

streaming-0-retail

Infografika o której informuje The Guardian zawiera dane zebrane z wielu różnych źródeł. Wymieniane są nie tylko sklepy w postaci iTunes, Bandcamp i Amazonu, ale też modne i będące na topie serwisy streamingowe. Na liście znalazły się Spotify, Deezer, Rhapsody, należące do Apple Beats Music oraz “nowy” gracz na rynku, Tidal.

Na pierwszy rzut oka widać na zestawieniu ze strony Information is Beatiful, że przed zespołem Tidala długa droga. Mogą oni zapowiadać do woli, że będą przekazywać artystom więcej pieniędzy za jedno odtworzenie niż konkurencja, ale póki nie osiągną takiej bazy użytkowników jak Spotify, to przekazane przez nich pieniądze będą mizerne w porównaniu do konkurencji.

Na infografice widać zresztą nie tylko takie podstawowe dane, jak ilość zarobionych pieniędzy za jedno odtworzenie utworu.

David McCandless postanowił sprawdzić też, ile razy utworów artysty musi zostać odtworzony, by dostał on wypłatę w wysokości przynajmniej minimalnej krajowej w USA wynoszącą 1260 dol. Dane są oczywiście szacunkowe i nie uwzględniają konkretnych umów pomiędzy artystami i wytwórniami, dlatego nie można brać ich za pewnik i różnią się one od tego, co podają wytwórnie.

Spotify chwali się, że jedno odtworzenie utworu przekłada się na od 0.006 dol. do 0.0084 dol. przychodu, podczas gdy po David McCandless szacuje, że artysta dostaje z tego średnio 0,001128 dol po odprowadzeniu prowizji dla wytwórni. Infografika to mimo to dobry punkt wyjścia do tego, by porównać jakiego rzędu pieniądze potrafią przynieść konkretne serwisy w porównaniu z innymi usługami.

Trzeba tylko pamiętać, że siłą Spotify w tym momencie nie jest stawka za jedno odtworzenie, tylko olbrzymia baza użytkowników. Dzięki temu są w stanie dać artystom realne pieniądze, a nie tylko obietnice, którymi na razie szafuje Jay-Z.

streaming-infografika

 

*Grafika główna pochodzi z serwisu Shutterstock.

Musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji

Advertisement