Internet rzeczy oznacza de facto śmierć internetu

Internet rzeczy oznacza de facto śmierć internetu

Internet rzeczy oznacza de facto śmierć internetu

Taka mnie refleksja naszła przygotowując swoją część prezentacji do Webinaru organizowanego wspólnie z Comarchem – gdy już Internet Rzeczy rozprzestrzeni się na całym świecie, to będzie można wręcz mówić o śmierci internetu.

Przewrotne, nie? Ale pomyślmy.

Gdy internet będzie konieczny w każdym jednym przedmiocie w użyciu przez człowieka, gdy na nim będą się opierały działalności państw, miast, fabryk, biur i domów, to będzie on tak niezbędny do przeżycia jak powietrze.

Czyli tak naprawdę doprowadzimy do sytuacji, w której nie będzie podziału na offline/online. Nie będziemy włączać i wyłączać internetu, bo będzie on na tyle zasymilowany z naszym życiem, z nami samymi, że wyłączenie go będzie niemożliwe lub będzie prowadzić do śmierci. W ten sposób internet jaki znamy, czyli miejsce, do którego wciąż się logujemy, przestanie istnieć.

webinar_comarch

Wielu czytających te słowa puka się zapewne teraz w czoło. Ja jednak radziłbym spojrzeć na rozwój cywilizacji z nieco szerszej perspektywy.

Mamy 2015 rok. Zaledwie 100 lat temu świat pod względem technologicznym był – można by rzec z dzisiejszej perspektywy – w totalnym ciemnogrodzie.

Tak się akurat składa, że 1915 r. był całkiem przełomowy dla rozwoju technologii. To właśnie w tym roku wykonano pierwsze telefoniczne połączenie transkontynentalne pomiędzy Nowym Jorkiem a San Francisco. W tym samym roku ludzkość sfotografowała Plutona po raz pierwszy, Ford wyprodukował swój milionowy samochód, opatentowano lampy neonowe, a na polach bitew po raz pierwszy pojawiły się czołgi.

100 lat nawet dla nowożytnej historii ludzkości to bardzo krótki okres czasu zważywszy na to, że homo sapiens pojawił się ok 40 tys. lat temu. W ciągu ostatniego wieku wiele było wynalazków, które zmieniały życie na Ziemi w sposób dramatyczny, jednak żaden z nich nie miał i nie będzie miał takiego wymiaru jak wynalezienie internetu.

Infographic_GadgetmanMWC_jpg

Czytam aktualnie niesamowitą książkę izraelskiego historyka Yuvala Noah Harari pt. Sapiens. A Brief History of Humankind (polski tytuł: Od zwierząt do bogów. Krótka historia ludzkości), który przekonuje, że zmiany związane z integracją człowieka z technologią (a te dziś są związane właśnie z internetem) są nie tylko nieuniknione, lecz także doprowadzą wkrótce do gigantycznych zmian na Ziemi. Wieszczy on rychłą nieśmiertelność (w sensie życia po kilkaset lat), wielkie napięcia społeczne związane z podziałem na bogatych i zdolnych do ‚nieumierania’, a biednych i niepotrzebnych, a także nieprawdopodobny skok rozwoju technologii internetowych.

I choć w gruncie rzeczy wizje Harariego są pesymistyczne, to jednak część z nich, jak chociażby te o Internecie Rzeczy już dziś się ziszczają. Według prognoz IDC, do końca 2020 r. podłączymy ponad 220 mld urządzeń do internetu. Dla porównania – dziś w użyciu mamy ok 2 mld smartfonów oraz 1 mld komputerów PC. To oznacza, że urządzeń podłączonych do internetu będzie 40 razy więcej niż ludzi! Dziś średnio obsługujemy 4 urządzenia podłączone do Sieci (średnio, bo ja kilkanaście, a mój dziadek ani jednego) – jeśli przyjąć za dobrą monetę to, co prognozuje IDC, za 5 lat będziemy takich urządzeń kontrolować średnio 40.

W ciągu 5 najbliższych lat internet, jaki znamy zostanie więc totalnie zmarginalizowany, a dominującą formą globalnej Sieci będzie Internet Rzeczy.

To nie tylko zmieni perspektywę rozumienia tego, co nazywamy internetem i jaki wymiar ma on dla nas ludzi, lecz także wywróci do góry nogami wszystkie rodzaje biznesu, działalności zarobkowej. Według tych samych prognoz IDC, w 2020 r. rynek IoT będzie warty 14,5 bilionów dolarów. Będzie to największy rynek zarówno pod względem wolumenu i wartości. Tak naprawdę każda gałąź przemysłu, biznesu małego i dużego, instytucji publicznych i rządowych będzie gruntownie przemodelowana w kierunku integracji z Internetem Rzeczy.

Nie ma już w zasadzie przed tym odwrotu.

* Zapiszcie się na bezpłatny Webinar nr. Internetu Rzeczy organizowany wspólnie z firmą Comarch.

Dołącz do dyskusji

Advertisement