Samsung Galaxy S6 oraz Galaxy S6 Edge – pierwsze wrażenia Spider’s Web

Recenzja/SW Testuje 01.03.2015
Samsung Galaxy S6 oraz Galaxy S6 Edge – pierwsze wrażenia Spider’s Web

Samsung Galaxy S6 oraz Galaxy S6 Edge – pierwsze wrażenia Spider’s Web

Samsung zaprezentował właśnie w Barcelonie swoje dwa nowe smartfony. Jesteśmy na miejscu i mieliśmy już możliwość spędzić chwilę sam na sam z przypominającym iPhone’a 6 płaskim telefonem Galaxy S6 oraz rewelacyjnym Galaxy S6 Edge z zakrzywionym ekranem. Przyszła pora by podzielić się pierwszymi wrażeniami na temat obu tych urządzeń.

Kiedy już byłem gotów uznać, że w androidowych smartfonach rozwój na dobre się zatrzymał, Samsung pokazał że ma jeszcze pomysł, jak ożywić ten rynek. Z jednej strony Galaxy S6 to wręcz ordynarna kopia stylistyki najnowszego telefonu Apple, ale z drugiej strony Galaxy S6 Edge to jeden z najciekawszych smartfonów jakie do tej pory zobaczyliśmy.

Historia zatoczyła koło.

samsung-galaxy-s6-oraz-galaxy-s6-edge (14)samsung-galaxy-s6-oraz-galaxy-s6-edge (8)

Patrząc na Galaxy S6 nie mogę się nie uśmiechnąć. Gdy przywiozłem z Drezna iPhone’a 6 bardzo znamienne było, że po spotkaniu osób nieśledzących rynku nowych technologii musiałem odpowiadać na pytania “o, co to za nowy Samsung?”. Teraz w pół roku od tej sytuacji mogę się założyć, że wiele mniej zorientowanych osób uzna, że Galaxy S6 to nowy produkt z oferty Apple.

Podobieństwa produktu Samsunga do iPhone’a jeśli popatrzeć na dolną krawędź na żywo są jeszcze bardziej uderzające, niż na zdjęciach, które jeszcze przed premierą smartfona trafiły do sieci. Jeśli przy Galaxy SII prawnicy Apple’a oskarżali Samsunga o kopiowanie designu iPhone’a, to teraz już naprawdę muszą w furii pisać kolejne pozwy. Nie zdziwię się, jeśli patentowa wojna rozgorzeje na nowo.

Na szczęście to nie jest problemem dla klientów.

samsung-galaxy-s6-oraz-galaxy-s6-edge (42) samsung-galaxy-s6-oraz-galaxy-s6-edge (41)

Projektanci Samsunga od kilku lat cierpieli na kryzys twórczy, a trzy kolejne urządzenia z rodziny Galaxy S – czyli te wydane po rewolucyjnym SII – wyglądały bardzo podobnie. Stosowano coraz lepsze i bardziej szczegółowe ekrany i eksperymentowano z rozmiarami bryły, ale w gruncie rzeczy to były tylko kolejne rewizje tego samego telefonu.

Impas udało się wreszcie przełamać. Już w zeszłym roku, najpierw z modelem Galaxy Alpha, potem z Galaxy Note 4 i najważniejszym w kontekście dzisiejszej premiery Galaxy Note Edge, Samsung pokazał że odchodzi od plastiku. Galaxy S6 w wersji tzw. Flat i Galaxy S6 Edge to bardzo odważna zmiana, z której klienci powinni być zadowoleni.

Jak wypada Galaxy S6 w praktyce?

samsung-galaxy-s6-oraz-galaxy-s6-edge (40) samsung-galaxy-s6-oraz-galaxy-s6-edge (44)

Najnowszy topowy telefon Samsunga pozostaje nieco w cieniu swojego nietypowego kuzyna z dopiskiem Edge, ale to jednak on będzie przez najbliższy rok w centrum portfolio produktów mobilnych koreańskiego producenta. Jest to też symbol zmian jakie zaszły w firmie, która w końcu skorzystała z… pomysłów konkurencji. Na wzór iPhone’a nie sposób odszukać w obudowie slotu karty microSD i wymiennej baterii.

Galaxy S6 to też bowiem pierwszy sztandarowy telefon Samsunga, który będąc modelem z górnej półki bez żadnych kompromisów w specyfikacji jest… wyjątkowo elegancki i szykowny. Wreszcie czuje się, że to kupuje się urządzenie z segmentu premium, na co w przypadku poprzednich modeli wskazywała jedynie specyfikacja oraz cena przyklejona do pudełka.

Zaskakuje zmiana we wzornictwie

samsung-galaxy-s6-oraz-galaxy-s6-edge (24) samsung-galaxy-s6-oraz-galaxy-s6-edge (25)

Do tej pory urządzenia Samsunga ze względu na niższy koszt produkcji wykonane były z wykorzystaniem plastiku – wysokiej jakości, ale nadal plastiku. Teraz koreańska firma postanowiła pójść śladem firmy Sony i podobnie jak ma to miejsce w Xperiach z rodziny Z plecki urządzenia wykonane są z utwardzanego szkła, dookoła którego biegnie metalowa ramka.

To zarówno dobra, jak i zła decyzja. Telefon wygląda świetnie, ale można mieć obawy co do jego wytrzymałości – chociaż przedstawiciele firmy gromili ze sceny – “we do not bend”! Firma odeszła też od pomysłu stosowania w urządzeniach mobilnych karykaturalnie wyglądającego portu microUSB 3.0 i zdecydowała się na klasyczny, znacznie mniejszy port microUSB 2.0.

Spotkało mnie duże zaskoczenie po pierwszym odblokowaniu ekranu.

samsung-galaxy-s6-oraz-galaxy-s6-edge (18) samsung-galaxy-s6-oraz-galaxy-s6-edge (19)

5,1-calowy ekran Super AMOLED o rozdzielczości 2K daje niesamowite zagęszczenie pikseli na poziomie 577 ppi i wygląda po prostu obłędnie. Nadal stoję jednak przy stanowisku, że przy takiej powierzchni wyświetlacza wolałbym zobaczyć w nim ekran Full HD, co przełożyłoby się na dłuższy czas pracy urządzenia na jednym ładowaniu. Bądźmy jednak dobrej myśli – mam nadzieję, że Samsung nie pokpił sprawy i wbudowany akumulator wystarczy aby smartfon pracował przynajmniej jeden dzień.

Znacznie bardziej jednak niż rozdzielczość w Galaxy S6 zaskoczyło mnie to, co zobaczyłem po odblokowaniu ekranu. Nie sądziłem nigdy że to powiem, ale nowy TouchWiz wygląda naprawdę przyjemnie i ascetycznie i nie atakuje użytkownika mnóstwem ikonek niewiadomego przeznaczenia. Co prawda poprzednie nakładki Samsunga wyjątkowo zaniżyły poprzeczkę, ale i tak projektantom z Korei należą się duże brawa – zrywają z przeszłością zarówno pod względem hardware’owym, jak i software’owym.

Perełka w ofercie, czyli Galaxy S6 Edge

samsung-galaxy-s6-oraz-galaxy-s6-edge (12) samsung-galaxy-s6-oraz-galaxy-s6-edge (11)

Tak jak Galacy S6 w wersji Flat można żartobliwie nazwać iPhone’m 6s, tak już telefon w wariancie Edge mnie całkowicie urzekł i uważam, że wyszedł spod ręki artysty, a nie rzemieślnika konsultującego się w dodatku z prawnikiem. Główną różnicą pomiędzy modelem Galaxy S6 Edge względem wariantu Flat jest oczywiście zakrzywiony ekran pełniący głównie funkcję estetyczną. Zmienia on jednak naprawdę wiele w postrzeganiu tego urządzenia.

Obraz zdaje się wypływać z telefonu, ale nie ma wrażenia, że dłonią się wywoła jakąś funkcję lub coś przysłoni. Telefon jest porównywalnej wielkości do iPhone’a 6 z ekranem o 0,3 cala mniejszym. Jeśli chodzi o szczegółowość obrazu, jasność i kolory to jestem w stanie zgodzić się z pracownikami Samsunga – to najlepszy wyświetlacz w telefonie jaki do tej pory widziałem. Miłym zaskoczeniem jest naprawdę szybko łapiący ostrość aparat fotograficzny, a zdjęcia robią wrażenie – miałem okazję wykonać już kilka fotografii.

Przykładowe zdjęcia z aparatu SGS6:

sgs6 (2)

Selfie z iPhone’a 6 kontra selfie z SGS6:

Samsung wycofał się też z niezbyt udanego pomysłu.

samsung-galaxy-s6-oraz-galaxy-s6-edge (21) samsung-galaxy-s6-oraz-galaxy-s6-edge (20)

Po prezentacji Galaxy Note Edge nie patrzyłem optymistycznie na plotki Galaxy S6 Edge. Bardzo dobrze jednak, że Samsung nie umieszcza w nowym topowym modelu znanego z Galaxy Note Edge dodatkowego i de facto zbędnego paska widżetów na krawędzi ekranu. Zamiast tego cały pulpit rozciągną się zaledwie delikatnie na oba boki i będzie służył do “wyciągania” z niego buziek znajomych w formie podobnej do chatheads.

Telefon w wariancie z zakrzywionym ekranem prezentuje się bombowo i szczerze mówiąc to… przyćmił klasyczny model! Wybierając nowy telefon w ogóle nie brałbym pod uwagę wersji “Flat”. Z chęcią bym zamienił na nowego Galaxy S6 Edge mojego iPhone’a 6. Telefon Apple nie dość, że nie jest najładniejszym iPhone’m w historii, to zdążył mi się już opatrzeć. Jest oczywiście jeden warunek: Galaxy S6 ten musiałby działać pod kontrolą systemu iOS.

To oczywiście nierealne, a to właśnie system operacyjny będzie największą przeszkodą w przekonaniu wielu klientów Apple do przesiadki na nowego Galaxy.

samsung-galaxy-s6-oraz-galaxy-s6-edge (37) samsung-galaxy-s6-oraz-galaxy-s6-edge (28)

Jestem przekonany, że Samsung swoim nowym telefonem chce powalczyć głównie o klientów Apple. Jeśli taki był cel, to firma wybrała do tego najlepszą możliwą drogę zmieniając diametralnie wygląd urządzenia. Oba warianty Galaxy S6 są na tyle podobne do nowego iPhone’a 6, by zainteresować użytkowników urządzeń Apple. Model Edge oferuje zaś naprawdę niecodzienną stylistykę i samo to może zachęcić nieco znudzonych klientów Apple do zmiany marki telefonu.

iPhone 6 czy SGS6?

Jedyny problem jaki widzę to przywiązanie użytkowników do ekosystemu usług Apple – ja już nie wyobrażam sobie porzucenia iCloud dla samego wyglądu telefonu. Posiadaczy iPhone’a i komputerów z Windowsem jest jednak znacznie więcej, niż osób wyposażonych dodatkowo w MacBooka, iMaka lub Maka Mini. Klientom Apple korzystający z komputera bez systemu OS X przesiadka powinna przyjść znacznie łatwiej.

A to pozwoliłoby Samsungowi osłabić największego konkurenta.

samsung-galaxy-s6-oraz-galaxy-s6-edge (33) samsung-galaxy-s6-oraz-galaxy-s6-edge (32)

Do tej pory plastikowy Samsung Galaxy S był stawiany w opozycji do metalowego i eleganckiego iPhone. Teraz to się zmienia, a Koreańczycy udowodnili, że potrafią nie tylko używać kserokopiarki – co oczywiście nadal w pewnym sensie robią – ale też wprowadzać swoje autorskie, i co najważniejsze, udane pomysły.

Jestem bardzo miło zaskoczony Galaxy S6. Muszę się przyznać, że mimo sygnalizowania nadchodzących zmian w polityce Samsunga przez takie modele Galaxy Alpha, Galaxy Note 4 i Galaxy Note Edge nie wierzyłem, że Samsung pokusi się na taki odważny krok i zdecydowanym ruchem zerwie z przeszłością.

Mimo świetnego pierwszego wrażenia wiem co prawda, że nie przesiądę się w przewidywalnej przyszłości znów na Androida – ale jeśli już musiałbym to zrobić, to Galaxy S6 Edge byłby na dziś pierwszym kandydatem.

Dołącz do dyskusji