Periscope to nowy serwis społecznościowy od Twittera. O dziwo, bez integracji z Twitterem

News/Social media 26.03.2015
Periscope to nowy serwis społecznościowy od Twittera. O dziwo, bez integracji z Twitterem

Periscope to nowy serwis społecznościowy od Twittera. O dziwo, bez integracji z Twitterem

Twitter właśnie uruchomił nowy serwis społecznościowy, nastawiony na streaming wydarzeń na żywo. Poznajcie Periscope.

Projekt konkurenta Meerkata, obecnie najbardziej popularnego serwisu live-streamingowego przykuł uwagę Twittera, gdy tylko pojawił się na horyzoncie. Firma wykupiła wobec tego nowo powstającą ideę w lutym b.r. za bagatela 100 mln dol. a dziś uczyniła ją dostępną w postaci pierwszej aplikacji dla iOS.

Periscope Twitterem Video?

Koncepcja Periscope, podobnie jak Meerkata, jest bardzo prosta – w dowolnym momencie użytkownik aplikacji może rozpocząć transmisję na żywo tego, co w danym momencie robi, do swoich obserwatorów. Jest to ultymatywna forma dzielenia się swoją aktywnością z innymi, gdzie zamiast publikowania obrazka, czy opisu naszych czynności, po prostu możemy je innym ludziom pokazać w czasie rzeczywistym.

periscope-horz

Twitter jako medium jest niezwykle popularne między innymi dlatego, że umożliwia fanom interakcję chociażby z celebrytami. Każdy może na bieżąco podglądać czym zajmuje się w danym momencie jego ulubiony aktor, muzyk czy polityk. Periscope wynosi to na jeszcze wyższy poziom, dając jeszcze głębszy wgląd w życie obserwowanych przez nas osób.

Dotychczas zasadniczą wadą transmisji na żywo w Meerkacie było… no właśnie, transmitowanie na żywo. Wyobrażacie sobie powiadomienia z każdym nowym tweetem wrzuconym przez któregoś z obserwowanych, na który musicie zareagować natychmiast? Ja nie. Tymczasem tego właśnie wymagają live-streamy. Periscope oferuje w tym zakresie unikatową funkcję “replay”, która umożliwi wrócenie do live-streamu w wolnym czasie, o ile oczywiście twórca live-streamu udostępni swój filmik w ten sposób.

Póki co brak znaczącej integracji z Twitterem

Jak na razie Periscope stanowi oddzielną platformę, niezintegrowaną praktycznie z Twitterem. Co prawda logowanie do usługi wymaga konta na Twitterze i  na jego podstawie sugeruje osoby do obserwowania, ale poza tym usługi nie zostały połączone. Jak mówią twórcy, Periscope powinien zacząć swoje życie jako samodzielna aplikacja, bez podpinania się do innych źródeł.

Nie wykluczają jednak, iż w niedługim czasie stworzone live-streamy, będzie można na wzór 6-cio sekundowych filmików z Vine embedować do pisanego przez nas tweetu i wyświetlić bezpośrednio w portalu społecznościowym.

Aplikację Periscope już teraz można pobrać z iTunes store. Wersja dla Androida pojawi się w “najbliższej przyszłości”. 

Dołącz do dyskusji

Advertisement