Ta konsola może przełamać duopol PlayStation i Xboksa. I kosztuje tylko 199 dol.

News/Gry 04.03.2015
Ta konsola może przełamać duopol PlayStation i Xboksa. I kosztuje tylko 199 dol.

Ta konsola może przełamać duopol PlayStation i Xboksa. I kosztuje tylko 199 dol.

Do grona stacjonarnych konsol nowych generacji wczoraj dołączył nowy gracz. Nvidia Shield to bardzo ciekawy sprzęt, który wcale nie jest skazany na porażkę i może trochę namieszać na skostniałym rynku zdominowanym Przez Xboksa i PlayStation.

Jeden teraflop mocy obliczeniowej, wsparcie dla ekranów 4K oraz 200 tytułów działających na starcie – tymi trzema faktami Nvidia reklamuje swoją najnowszą konsolę do gier, która została zaprezentowana na targach Game Developer Conference w San Francisco. Firma zapewnia, że sprzęt ten jest nie tylko konsolą do gier, ale też platformą Smart TV, która ma większe możliwości niż inne urządzenia dostępne na rynku i niebawem doczeka się nie tylko wielu nowych gier, ale też multimedialnych aplikacji.

Tegra X1

Jest to bardziej niż możliwe, ponieważ sprzęt ten działa pod kontrolą systemu operacyjnego Android TV. Dzięki temu będzie mógł łatwo łączyć się z urządzeniami mobilnymi i tworzyć razem z nimi zgrany ekosystem. Jeśli chodzi o specyfikację techniczną urządzenia, składa się na nią przede wszystkim najnowszy procesor Nvidii, czyli Tegra X1 wyposażona w rdzenie Denver i układ graficzny z 256 procesorami strumieniowymi, oczywiście oparty na architekturze Maxwell. Więcej na temat tego układu przeczytacie w moim tekście znajdującym się pod tym adresem.

Jego wydajność jak na standardy mobilne jest wysoka, jednak trochę mu brakuje do sprzętów Sony i Microsoftu.

Oprócz tego konsola będzie wyposażona w dwa porty USB, port microUSB oraz wyjście HDMI 2.0. Ten ostatni umożliwia odtwarzanie wideo w rozdzielczości 4K. Funkcji tej jak na razie nie mają zarówno PlayStation 4 oraz Xbox One i ma zostać wprowadzona dopiero do nowej rewizji konsol. Zastosowano tu też 16 GB pamięci flash, którą można rozszerzyć za pomocą kart pamięci microSD o maksymalnej pojemności 128 GB.  Z kolei bardzo szybki moduł WiFi zgodny z najnowszym standardem 802.11 ac umożliwi zarówno strumieniowanie gier z konsoli na komputer z kartą graficzną GeForce, jak też i w drugą stronę.

SHIELD Remote

Urządzenie może też bezprzewodowo przesyłać dźwięk do kontrolera. Ten zresztą wygląda tak samo jak w przypadku tabletu Nvidia Shield Tablet. Jest to bardzo dobrze wykonana konstrukcja wyposażona w dwa kontrolery analogowe, standardowy układ klawiszy oraz gładzik pozwalający na wygodne sterowanie systemem Android. Konsola została przy okazji wyposażona w mały pilot z mikrofonem, za pomocą którego można kontrolować bardziej multimedialne funkcje konsoli.

Sprzęt ten robi wrażenie nie tylko pod względem specyfikacji technicznej, ale i wyglądu oraz jakości wykonania.

Nvidia Shield ma niezwykle cienką obudowę i na zdjęciach prezentuje się wręcz obłędnie. Mimo to możliwe jest ustawienie jej w pozycji pionowej. Wszystko dzięki dołączonej do zestawu aluminiowej podstawce. Na płaszczyźnie urody Nvidia Shield z całą pewnością nie ustępuje PlayStation 4 i Xbox One. Moim zdaniem wręcz je przewyższa.

Jednak to nie specyfikacja i wygląd decydują o sukcesie konsoli. Najważniejsze jest, jakie gry będzie można na niej uruchomić. Nvidia chwali się, że sprzęt ma odpowiednią wydajność do uciągnięcia trzeciej części Crysisa oraz gry Doom 3 BFG Edition, obu w wersji natywnej. Nvidia, jak na firmę sprzętową przystało, obiecała, że gry dostępne na jej sprzęcie będą działać w rozdzielczości 1080p. Celem firmy jest też zapewnienie jak największej liczby tytułów, które będą mogły działać z płynnością 60 klatek na sekundę.

Warto jednak przypomnieć, że do grania będzie wymagane dobre połączenie internetowe, bo najbardziej wymagające tytuły nie będą “obrabiane” na urządzeniu, a strumieniowane z serwerów Nvidii.

Bo raczej trudno mi uwierzyć, że tak mały sprzęt poradzi sobie z grami takimi jak Wiedźmin 3, Shadow of Mordor, Batman: Arkham Knight czy Dying Light. A one też mają pojawić się na nowej konsoli Nvidii. Pełną listę najważniejszych gier działajacych na Nvidii Shield znajdziecie we wpisie na blogu firmy z Santa Clara.

Wiemy też, że do strumieniowania gier będzie konieczne wykupienie jednego z dwóch abonamentów. Tańszy z nich zapewni możliwość rozgrywki w rozdzielczości 720p, zaś wyższy w 1080p. Do abonamentu będzie dołączonych 50 tytułów i liczba ta zapewne będzie rosnąć lub ewoluować. Jednak kolejne tytuły gracze będą zmuszeni dokupić sami. Tak będzie między innymi w przypadku trzeciej części Wiedźmina. Jednak będzie to rozwiązanie całkiem opłacalne, bo razem ze strumieniowaną wersją tytułu otrzymamy też go w wersji natywnej, dzięki czemu możliwe będzie uruchomienie go na swoim pececie.

Przykład PlayStation 4 oraz Xboksa One pokazał nam, jak ważnym aspektem jest cena konsoli.

Nvidia zdaje sobie z tego sprawę, dlatego koszt swojego sprzętu ustawiła na 199 dolarów. Oznacza to, że będzie to platforma droższa od tragicznie wykonanych i źle działających konsolek z systemem Android, ale też znacznie tańsza od PlayStation 4 i Xboksa One.

SHIELDFLAT1

Jestem pewien, że jeżeli Nvidia w dobry sposób poprowadzi swoją akcję marketingową, Shield będzie mógł nie tylko namieszać na rynku konsol, ale i zagościć na nim na stałe. Jako że już teraz korzysta on ze strumieniowania i wspiera ekrany 4K, nie będzie konieczne nawet wymienianie konsoli w celu grania w nowe tytuły. Wystarczy je kupić, wygodnie rozsiąść się na kanapie i… grać. A całą pracę zostawić serwerom Nvidii.

Tak wygląda przyszłość rynku gier.

Koniec uzależnienia od platform, koniec uzależnienia od sprzętu. Naszą konsolą do gier będzie zarówno nasz komputer, tablet, smartfon, jak też telewizor. Rzecz w tym, że gracze nie są jeszcze przygotowani na taką rewolucję. Konieczne jest tu stosowanie strategii małych kroków. Nvidia właśnie robi takie małe kroki. Z jednej strony pokazuje konsolę, z drugiej przyzwyczaja graczy do strumieniowania. Ponownie, każe płacić za abonament, ale dołącza do niego gry. Zmusza nas do płacenia za strumieniowane tytuły, ale dodaje do nich wersje pecetowe.

Podejście takie bardzo mi się podoba i wydaje mi się, że dzięki takiej logicznej polityce Nvidia Shield może zagrzać miejsce na rynku. O tym jednak przekonamy się dopiero w czerwcu, gdy konsola Nvidii zadebiutuje w Stanach Zjednoczonych. W Europie, także w Polsce, sprzęt na półki sklepowe zawita dopiero w drugiej połowie roku, przy czym dokładna data premiery nie jest jeszcze znana.

Dołącz do dyskusji

Advertisement