IEM pokazuje, że młode pokolenie nie zapomniało historii gier

Felieton/Gry 14.03.2015
IEM pokazuje, że młode pokolenie nie zapomniało historii gier

IEM pokazuje, że młode pokolenie nie zapomniało historii gier

Każda osoba interesująca się nowymi technologiami powinna zdawać sobie sprawę z tego, że Katowice stały się dziś światowym centrum eSportu. I choć większość osób odwiedzających Spodek należy do młodego pokolenia, które interesuje się przede wszystkim wynikami osiąganym przez polski zespół Virtus.Pro, to nie brakuje też osób, które chcą poznać początki świata elektronicznej rozgrywki.

Widać to było po drugim dniu Intel Extreme Masters, podczas którego oprócz rozgrywek w Counter-Strike’a, League of Legends oraz StarCrafta można było zauważyć mnóstwo nastolatków korzystających z automatów do gier. Może się wydawać, że stacjonarne maszyny oferujące dyskusyjną jakość grafiki oraz niewygodne sterowanie nie zainteresują młodych graczy przyzwyczajonych do ekranów dotykowych, liniowej fabuły i bogatych efektów graficznych.

SAMSUNG CSC

Okazuje się jednak, że wielu młodych użytkowników nie ma problemu z korzystaniem z protoplastów dzisiejszych pecetów i konsol do gier.

Jest to bardzo ważne, ponieważ gry warto poznawać. W końcu stają się medium równie ważnym co filmy i seriale.

Co więcej, przypominają je też pod innymi względami. Dysponują bogatą fabułą, wyrazistymi bohaterami, a podczas przechodzenia ich konieczne jest dokonywanie naprawdę trudnych wyborów. Powoli mijają już czasy, gdy gry cechowały się kiepską fabułą i polegały przede wszystkim na zniszczeniu jak największej liczby przeciwników. By się o tym przekonać, warto zagrać chociażby w dowolną część Wiedźmina lub Dragon Age. Cykle te niczym nie ustępują porządnym książkom fantasy i warto je nabyć właśnie ze względu na chęć śledzenia przygód głównego bohatera.

To właśnie wzrost jakości najnowszych tytułów może być powodem zainteresowania nie tylko jakością najnowszych tytułów, ale też ich początkami.

SAMSUNG CSC

W co najchętniej grają złaknieni historii gracze? Tak naprawdę trudno jednoznacznie określić. Wszystkie automaty były obstawione nie tyle pojedynczymi osobami, co prowadzącymi do nich kolejkami. Każdy chciał doświadczyć i zobaczyć, jak w popularne tytuły grało ich starsze rodzeństwo albo rodzice.

Obserwacja młodych gracy była też doskonałą okazją do zaobserwowania cały czas obniżającego się poziomu gier. Większość nastolatków codziennie grających w nowe tytuły miało problemy z przejechaniem pojedynczej trasy w starej samochodówce lub przejściu jednego etapu w grze fabularnej.

Czy to świadczy dobrze, czy źle o nowoczesnej rozgrywce? Trudno powiedzieć.

Z jednej strony nie brakowało przedstawicieli starego pokolenia graczy, którzy jawnie wyśmiewali swoich młodszych kolegów. Z drugiej strony mnóstwo młodych graczy było sfrustrowanych korzystaniem ze starszych tytułów. Znam wiele osób, które uznałyby to za upadek branży growej. Sam jednak cieszę się, że gry stają się coraz łatwiejsze.

SAMSUNG CSC

Niższy poziom trudności wpływa bowiem na coraz większą liczbę osób interesujących się elektroniczna rozgrywką. To z kolei bezpośrednio przekłada się na liczbę i jakość tytułów regularnie pojawiajacych się na półkach sklepowych. Im więcej osób chce grać, tym więcej możemy spodziewać się nie tylko tasiemców w postaci Call of Duty czy Assasin’s Creed, ale też innowacyjnych tytułów takich jak Child of Light i Monument Valley.

A im więcej takich tytułów się pojawi, tym lepiej branża gier będzie się nie tylko trzymać, ale i rozwijać.

Atmosfera jest tak gorąca, że Spodek odleciał – relacja z IEM 2015

Setki godzin przygotowań, ale efekt jest niesamowity! Oto najlepsze cosplaye z IEM 2015

Musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji