Olbrzymia awaria wszystkich usług Orange. Nie można dodzwonić się nawet na 112, a klienci są totalnie zdezorientowani

News/Operatorzy 24.03.2015
Olbrzymia awaria wszystkich usług Orange. Nie można dodzwonić się nawet na 112, a klienci są totalnie zdezorientowani

Olbrzymia awaria wszystkich usług Orange. Nie można dodzwonić się nawet na 112, a klienci są totalnie zdezorientowani

Orange zaliczyło w nocy poważną awarię. Nie działała Neostrada, internet mobilny i telefony. Na operatora na Facebooku na Orange klienci wylali wiadro pomyj – i bardzo słusznie, bo z komórek nie działały nawet połączenia na 112. Mi ta sytuacja z kolei uświadomiła, dlaczego nie dam się nigdy operatorowi namówić na konsolidację usług.

Wczoraj wieczorem zauważyłem problemy z Neostradą od Orange. Połączenie było bardzo niestabilne, ale nie na tyle, żebym kontaktował się z biurem obsługi operatora. Koło północy wybrałem się do sklepu, a gdy wróciłem do biurka to nie mogłem nawet sprawdzić poczty. Podłączyłem do komputera internet mobilny, który mam na wypadek takich awarii.

Szybki rekonesans w sieci pokazał, że problem definitywnie nie leży po mojej stronie, a jest w dodatku znacznie poważniejszy, niż się spodziewałem.

Post użytkownika Piotr Grabiec.

 

Problem zgłosiło nam kilku czytelników, a szybko mi się udało ustalić, że wszyscy moi znajomi będący klientami Orange, których złapałem online potwierdzali, że nie działają im usługi operatora. Wizyta na fanpage’u Orange Polska na Facebooku pokazała ogromną skalę problemu i całkowitą bezradność operatora.

Awaria Orange dotknęła dosłownie wszystkie usługi, a jej ogrom widać na stronie downdetector.pl. Padła nie tylko Neostrada, ale też internet mobilny. Na telefony w Orange (a także Nju mobile) nie dało się dodzwonić, a wykonywanie połączeń okazało się niemożliwe. Użytkownicy zgłaszali nawet problemy z połączeniami na 112!

Czarny scenariusz jest taki, że miliony ludzi zostało nagle bez dostępu do usług telekomunikacyjnych i połączeń alarmowych.

awaria-orange

Z racji mojego zawodu nie opieram się na jednym dostawcy internetu. Ile jednak mamy osób w kraju, które nie mają awaryjnego internetu mobilnego, ile gospodarstw domowych zostało odciętych całkowicie od sieci i telefonu?

Jeśli ktoś chciał poprzeglądać przed snem Facebooka, to jeszcze pal licho, to nikomu nic się nie stało. Co jednak, gdy znalazł się w sytuacji kryzysowej i nie mógł się skontaktować z bliskimi ani policją? Pozostaje mieć nadzieję, że nie doszło do żadnej tragedii.

Jest tylko jeden plus tej potężnej awarii, bo wyleczyło mnie to z pomysłu przeniesienia numeru do pomarańczowego operatora.

awaria-orange-internet

Od kiedy jestem klientem Orange i korzystam w domu z Neostrady regularnie wydzwaniają do mnie konsultanci z propozycjami przeniesienia do nich numeru komórkowego. W zamian za konsolidację usług miałbym płacić nieco, a ofertę zacząłem rozważać. Teraz już wiem, jaki to fatalny pomysł.

Nie chodzi nawet o to, że taka awaria się zdarzyła. Teraz to paradoksalnie Orange może być najbezpieczniejszą siecią, bo “na chłopski rozum” tak olbrzymi fuckup nie zdarza się często, a prędzej pojawi się u innego operatora. Nie chcę jednak dopuścić do sytuacji, w której awaria jednego dostawcy odetnie mnie od wszystkich usług.

Orange nie w dodatku nie zachęca do korzystania z ich usług totalnym brakiem kontaktu z klientem.

awaria-orange-pl

Nie znamy jeszcze przyczyn i skali awarii, a sprawa jest rozwojowa i z będziemy ją śledzić. Koło pierwszej liczba zgłaszanych awarii zmalała, ale to mogło równie dobrze być związane z tym, że zrezygnowani klienci po prostu poszli spać. Widać jednak jak na dłoni, że awaria mogła być najpoważniejszą, jaka do tej pory dotknęła działającego w Polsce operatora telefonii komórkowych i dostawcę internetu w jednym.

Klienci nie wiedzą o co chodzi, szukają pomocy na Facebooku, a operator przez kilka godzin nie pisnął ani słowem. Strona orange.pl nie działała, a do wsparcia technicznego nie sposób się dodzwonić. Nie jestem w stanie objąć tego rozumem, jak w tak ogromnej firmie może nie być chociaż jednej osoby, która by była na dyżurze i napisała w porę na głupim Facebooku zdanie przeprosin.

Post użytkownika Orange.

 

Taka wiadomość pojawiła się dopiero po kilku godzinach. Ja rozumiem, że są korporacyjne procedury, a jeśli padła nie tylko Neostrada dla konsumentów, ale też wewnętrzna sieć Orange, to w firmie jest pożar jak nigdy i pracownicy sami nie mają łączności ze światem – ale cholera, wystarczy mieć zawsze pod ręką starter konkurencji, a potem włożyć go do smartfona i napisać post z aplikacji mobilnej Facebooka.

To zajęło by kilka minut, a klienci czekali na jakąkolwiek reakcję kilka godzin. Coś czuje, że dla pomarańczowych to była długa noc, ale teraz zaczął się jeszcze dłuższy dzień…

Aktualizacja (7:12): Awaria wciąż trwa.

Aktualizacja (7:42): Orange wykluczyło możliwość ataku z zewnątrz. Taka opcja była w pierwotnym komunikacie podawana jako jedna z możliwych przyczyn awarii.

Aktualizacja (8:21): Orange informuje, że w dalszym ciągu trwają prace nad usunięciem awarii. Rzecznik sieci deklaruje, że powinny się zakończyć za “kilkadziesiąt minut”.

Grafika główna pochodzi z serwisu Shutterstock.

Dołącz do dyskusji

Advertisement