Fitbit w końcu poszedł po rozum do głowy i zrozumiał, jak klienci chcą korzystać z opasek i zegarków

News/Sprzęt 24.03.2015
Fitbit w końcu poszedł po rozum do głowy i zrozumiał, jak klienci chcą korzystać z opasek i zegarków

Fitbit w końcu poszedł po rozum do głowy i zrozumiał, jak klienci chcą korzystać z opasek i zegarków

Fitbit zaczyna rozumieć, że trzeba dawać użytkownikowi wybór dotyczący tego, z ilu urządzeń ubieralnych chce korzystać. Ostatnia aktualizacja pozwala na połączenie z kontem użytkownika wielu opasek od tego producenta jednocześnie. To bardzo ważna zmiana i dziwi mnie, dlaczego dokonała się ona tak późno.

Jednym z największych zastrzeżeń jakie mam do urządzeń z segmentu technologii ubieralnej jest założenie producentów, że będziemy z opaski lub zegarka korzystać cały czas. Na to zdecydują się tylko najbardziej zdeterminowane geeki, a reszta będzie rzucać zegarki i opaski w kąt po zakończeniu treningu lub idąc na spotkanie biznesowe.

Zegarek i opaska to element ubioru i praktycznie jedyna biżuteria dla mężczyzn, więc nie można wymagać by cały czas korzystali z tego samego gadżetu.

fitbit charge hr

Praktycznie wszystkie smartwatche i opaski fitness, nie licząc modeli stricte treningowych oferują możliwość rejestracji aktywności sportowej 24 godziny na dobę łącznie z analizą snu. Zdjęcie jej na chwilę powoduje, że rejestrowane dane są niekompletne, co może wypaczyć wyniki aplikacji analizujących stan zdrowia. Już sama konieczność podłączania tych urządzeń do ładowarki powoduje, że bardzo łatwo o nich zapomnieć.

Dziwi mnie, że twórcy takich gadżetów są tak bardzo oderwani od rzeczywistości. Jeśli wearables mają trafić na salony, to producenci muszą przygotować oprogramowanie tak, by użytkownik mógł w dowolnej chwili zmienić opaskę na smartwatch sportowy, a smartwatch sportowy na elegancki zegarek. Widać na szczęście światełko w tunelu, a konieczność rozbudowania aplikacji o obsługę wielu urządzeń jednocześnie dostrzega Fitbit.

Nie robi tego oczywiście z dobroci serca a chęci zysku, ale to i tak ważny krok.

fitbit charge 01

Niezmiernie mnie dziwi, że fundamentem platform takich jak ekosystem usług Fitbit nie było wsparcie wielu gadżetów jednocześnie. To w końcu żyła złota! Wymiana pasków w smartwachu na inne to jedno, ale czyż nie byłoby jeszcze lepiej sprzedać konsumentom kilkukrotnie niemal ten sam produkt?

Dla użytkownika to bonus, bo może mierzyć funkcje zdrowotne cały czas i nie musi rezygnować z tego w żadnej sytuacji – zakładając oczywiście to, że oferta producenta będzie adekwatna i pozwoli kupić produkt na każdą okazję. Fitbit jest na dobrej drodze, by coś takiego osiągnąć.

Od teraz użytkownicy urządzeń Fitbit mogą zmieniać opaski bez większego problemu.

fitbit charge 02

Oferta Fitbita rozrosła się ostatnio o kilka nowych modeli opasek, a użytkownicy nie muszą już wybierać jednej z nich. Dzięki nadchodzącej w tym tygodniu aktualizacji oprogramowania, o której pisał serwis Tech Crunch, jeśli mają portfel bez dna, mogą kupić wszystkie i zakładać na zmianę – Fitbit Flex do biura, Fitbit Zip na imprezę i Fitbit Surge na trening.

Ułatwi to też kwestię ładowania. Z jednej strony to kolejny gadżet łakomy na prąd, ale gdy jedna opaska jest w użyciu, to druga może być stale podpięta do gniazdka. Takie podejście mogłoby rozwiązać problem krótkiego czasu na baterii, który – podobno – ma trapić Apple Watcha. Wolałbym w nocy zasypiać z opaską, a zegarek odkładać do ładowania, by na rano miał pełny zapas prądu.

Pomysł Fitbita ma dużo sensu z punktu widzenia użytkowników jak i samej firmy. Mam nadzieję, że inni producenci ruszą tym śladem.

Dołącz do dyskusji

Advertisement