Druga strona medalu nowej oferty Amazonu, czyli bezkonkurencyjna chmura na zdjęcia!

Artykuł/Foto 27.03.2015
Druga strona medalu nowej oferty Amazonu, czyli bezkonkurencyjna chmura na zdjęcia!

Druga strona medalu nowej oferty Amazonu, czyli bezkonkurencyjna chmura na zdjęcia!

Piotrek Grabiec pisał wczoraj o kompletnym przemodelowaniu usługi Amazon Cloud Drive. Użytkownicy Kindle są zdezorientowani, a u znaczniej części przestała działać bezprzewodowa wysyłka książek na czytnik. To jednak tylko jedna strona medalu. Druga jest taka, że fotografowie dostali nielimitowaną chmurę na zdjęcia w cenie 1 dolara miesięcznie. Czy istnieje w Sieci lepsza oferta?

Nowe podejście do chmury Amazon Cloud Drive w pierwszej chwili mocno mnie zbulwersowało. Sam korzystam z Kindle i często wysyłam na czytnik długie artykuły znalezione w Sieci. Do tej pory było to bardzo wygodne, bo wystarczyło kliknąć jeden przycisk w przeglądarce. Teraz straciłem taką możliwość, a komunikacja Amazonu w tej sprawie jest pełna sprzeczności.

Amazon nie tylko zabiera, ale również daje nowe możliwości

amazon-cloud-drive

Druga strona medalu wygląda jednak znacznie ciekawiej. Za wspomniane 12 dolarów rocznie (konkretnie: 11,99) otrzymujemy dostęp do planu Unlimited Photos. Dostajemy w nim nielimitowaną przestrzeń dyskową na zdjęcia. Dzięki temu nie trzeba się martwić o kopię zapasową zdjęć z aparatów, smartfonów, czy innych urządzeń. Chmura oferuje także 5 GB na dokumenty i inne pliki, np. filmy.

Amazon oferuje także inny plan – Unlimited Everything, w którym za 60 dol. rocznie otrzymujemy nielimitowaną przestrzeń na wszystkie typy plików, w tym muzykę i filmy.

Teraz uwaga – nielimitowana przestrzeń dotyczy również plików RAW!

I to w obu planach! To oznacza, że w cenie jednego dolara miesięcznie w planie Unlimited Photos możemy zrobić w chmurze kopię zapasową całej kolekcji zdjęć. Amazon poza plikami JPG przyjmuje również najpopularniejsze formaty RAW, w tym DNG Adobe, NEF Nikona, CR2 Canona, czy ARW Sony.

Wszystkie te typy plików są traktowane jako zdjęcia, a więc nie są w żaden sposób limitowane.

Konkurencja wymięka

Dla porównania, w chmurze iCloud za 1 dol. miesięcznie mamy tylko 20 GB przestrzeni dyskowej. iCloud co prawda nie słynie z niskich cen, ale konkurencja również wypada blado. OneDrive od Microsoftu za 8 złotych miesięcznie oferuje 100 GB przestrzeni, a za 29,99 zł/mies. – 1 TB. Z kolei w Dropboksie za 1 TB zapłacimy 9,99 euro/mies. Widać więc wyraźnie, że oferta Amazonu jest naprawdę amazing.

amazon-cloud-drive-2

Pewną alternatywą może być Flickr, który daje 1 TB zupełnie za darmo, ale jak już wielokrotnie pisałem, nie uważam tej usługi za chmurę. To internetowa galeria, do której łatwo wgrać pliki, ale trudniej je pobrać. Poza tym Flickr obsługuje jedynie zdjęcia JPG, więc nie można w nim zrobić kopii zapasowej RAW-ów.

Swoją drogą, nielimitowana przestrzeń jest ciekawym zabiegiem marketingowym

Myślę, że mało który użytkownik dobija z objętością plików w chmurze chociażby do 1 TB. Średnia plasuje się pewnie na poziomie sporo niższym od 1 GB. Dlatego też zaoferowanie nielimitowanej chmury wcale nie musi być dużym obciążeniem dla serwerów Amazonu, a marketingowo wygląda wprost rewelacyjnie.

Oferta Amazonu jest nieprawdopodobnie korzystna. Sam do tej pory w chmurze Amazonu trzymałem jedynie książki, ale zamierzam dokładnie przetestować usługę pod kątem zdjęć. Jeśli też chcesz to zrobić, trzy pierwsze miesiące korzystania z usługi są całkowicie bezpłatne. W celu aktywacji triala nie musisz nawet podawać żadnych danych karty do płatności.

Uwzględniając wszystkie za i przeciw, nowa chmura Amazonu wygląda jak strzał w dziesiątkę.

Dołącz do dyskusji

Advertisement