Nowatorskie sprzęty foto i tanie rozwiązania smart home. Panasonic Convention 2015 – relacja Spider’s Web

Relacja/Foto 23.02.2015
Nowatorskie sprzęty foto i tanie rozwiązania smart home. Panasonic Convention 2015 – relacja Spider’s Web

Nowatorskie sprzęty foto i tanie rozwiązania smart home. Panasonic Convention 2015 – relacja Spider’s Web

Właśnie trwa największe coroczne święto Panasonica, czyli Panasonic Convention 2015 we Frankfurcie. Przez dwa dni mamy okazję oglądać i sprawdzać w praktyce całe portfolio produktów Panasonica na 2015 rok. Jest ciekawie – poza 4K, firma stawia także na świetne (i tanie!) rozwiązania z zakresu smart home.

Panasonic Convention 2015 odbywa się właśnie w centrum Kap Europa we Frankfurcie nad Menem. Wraz z gośćmi z całego świata mieliśmy okazję uczestniczyć dziś w konferencji, na której Panasonic przedstawił swoją strategię rozwoju i portfolio swoich produktów.

Na scenie Michikazu Matsushita (Dyrektor Zarządzający) i Tetsuro Homma (Starszy Wiceprezes) opowiadali o kondycji Panasonica i o dobrych wynikach firmy, na które składają się m.in. świetnie przyjmowane w Europie sprzęty AGD. Prowadzący po krótce opowiedzieli o wszystkich segmentach, w których Panasonic tworzy swoje produkty. Mówiąc szczerze, nawet nie wiedziałem o istnieniu depilatorów, sokowirówek i wypiekaczy do chleba firmy Panasonic. Tymczasem te ostatnie mają 65% rynku w Wielkiej Brytanii, a bardzo dobrze radzą sobie także… mikrofalówki.

Następnie padło wiele słów w temacie designu urządzeń AGD. Panasonic chce tworzyć produkty z grupy, którą określa jako „Premium lifestyle”. I faktycznie, choć pralki i lodówki być może nie są szczególnie pociągającą kategorią produktów, to designowi nowych sprzętów Panasonica nie sposób odmówić minimalistycznego wdzięku. Oczywiście wraz z nowymi sprzętami debiutują też nowe funkcje, jak np. technologia AutoCare w pralkach, która dzięki czujnikom sama rozpoznaje rodzaj tkaniny i dobiera odpowiedni program, a podczas prania system parowy dba o to, by ubranie nie było zbytnio pogniecione. To całkiem ciekawe rozwiązanie dla osób, które mają w małym palcu obsługę wszystkich desktopowych i mobilnych systemów operacyjnych, ale cały czas nie potrafią obsłużyć programatora pralki.

Mnie jednak znacznie bardziej zaciekawiły prezentacje sprzętu foto.

Nowatorskie sprzęty foto

Panasonic podczas konferencji położył ogromny nacisk na swoją ofertą foto-wideo, zarówno w segmencie aparatów kompaktowych, aparatów z wymienną optyką i kamer. Podczas dzisiejszej prezentacji zadebiutowały dwa nowe obiektywy systemu Mikro Cztery Trzecie. Jest to jasna portretówka LUMIX G 42,5 mm f/1,7 ASPH./POWER O.I.S. oraz obiektyw makro LUMIX G MACRO 30 mm f/2,8 ASPH./MEGA O.I.S. Co ciekawe, Panasonic w obu przypadkach podkreśla, że obiektywy nadają się „do zdjęć w orientacji pionowej”, co jest nieco dziwną formą reklamy.

Pierwsze z zaprezentowanych szkieł jest odpowiednikiem obiektywu 85 mm na pełnej klatce, a więc mamy do czynienia z typowym obiektywem portretowym. Jest to także ewidentna odpowiedź Panasonica na obiektyw 45mm f/1,8 Olympusa, który cieszy się sporym powodzeniem w systemie Mikro Cztery Trzecie. Nie jestem przekonany, czy taka wewnętrzna rywalizacja między producentami jest potrzebna, niemniej jednak klienci otrzymają większy wybór. Z kolei drugi obiektyw z uwagi na przysłonę o świetle f/2.8 daje dużą głębię ostrości w systemie Mikro Cztery Trzecie, co ułatwia wykonanie zdjęcia makro. Minimalna odległość ostrzenia to 10,5 cm.

Tuż po konferencji mogłem zobaczyć na żywo nowe obiektywy, a także aparaty Panasonica. Moją uwagę przyciągnął zaprezentowany niedawno Lumix GF7, czyli miniaturowy korpus utrzymany w stylistyce retro. Aparat zdecydowanie celuje w amatorskiego użytkownika, który dodatkowo lubi zdjęcia selfie. Zastosowano tu bowiem spore ułatwienie – kiedy ekran jest odchylony o 180 stopni, rolę spustu migawki przejmuje przycisk funkcyjny znajdujący się po prawej stronie korpusu (kiedy obiektyw jest skierowany w naszą stronę). Kto wie, może dzięki takiemu rozwiązaniu kijki selfie przestaną być potrzebne?

Aparaty...
Aparaty…
...i obiektywy.
…i obiektywy.

Jednak żarty na bok – zdublowanie funkcji spustu migawki ma potencjał i z pewnością przyda się osobom, które nie wykonują selfie, a w zwykłej fotografii z różnych względów nie mogą fotografować prawą ręką. Niedawno świat obiegła informacja o dziewczynie, która prosiła Canona o stworzenie modelu aparatu dla osób leworęcznych. Choć prośba może brzmieć kuriozalnie, to sprawa jest znacznie poważniejsza – to niepełnosprawność nie pozwalała dziewczynie wykonywać zdjęć bez statywu. To realny problem, który jak widać, można rozwiązać dorzucają do oprogramowania aparatu kilka dodatkowych linijek kodu.

Podczas wystawy mogłem wziąć w swoje ręce jeden najciekawszych fotograficznych wynalazków ostatnich miesięcy, czyli fotograficzny smartfon Panasonic DMC-CM1, który nie jest i prawdopodobnie nie będzie dostępny w Polsce. Smartfon działa pod kontrolą systemu Android, natomiast wyróżnia się potężną w tym segmencie matrycą o rozmiarze 1 cala i rozdzielczości 20 milionów pikseli. Obiektyw to konstrukcja firmy Leica o świetle f/2.8. Smartfon jest naprawdę wyjątkowy, chociażby z uwagi na pierścień nastaw znajdujący się wokół obiektywu.

Podczas premiery tego urządzenia sądziłem, że mariaż smartfona z aparatem o naprawdę dużych możliwościach, to strzał w dziesiątkę. Po wzięciu Panasonica CM1 do ręki mój entuzjazm nieco osłabł. Urządzenie jest bardzo duże i dość szerokie. Bryła to coś pomiędzy smartfonem a kompaktem, a więc jest mniej poręczna nawet od wielkich, choć przecież płaskich, phabletów. Urządzenie jest za to zaskakująco lekkie.

Panasonic-2015 (3 of 7) Panasonic-2015 (4 of 7)

Aplikacja fotograficzna Lumixa CM1 jest bardzo rozbudowana i właściwie oferuje wszystko to, co dobrej klasy bezlusterkowiec. Poza trybami automatycznymi mamy również tryby P, A, S i M, w których możemy kontrolować wszystkie parametry, w tym czułość ISO i balans bieli. Duży dotykowy ekran (4,7”, 1920×1080 pikseli) sprawia, że używanie aparatu jest bardzo łatwe. Dodatkowo mamy wspomniany pierścień wokół obiektywu, który w zależności od trybu zmienia swoje przeznaczenie. Fotografowanie jest więc wygodne, a przejrzyste i logiczne menu w niczym nie przeszkadza. Trudno mi powiedzieć coś złego o jakości zdjęć w stosunku do parametrów, jednak coś więcej można byłoby powiedzieć dopiero po testach urządzenia.

Podczas prezentacji jeden z modeli Panasonica CM1 odmówił współpracy, bo aparat się… przegrzał. Nie wiem czy to wyjątek czy reguła, ale na prezentacji produktu takie zachowanie sprzętu może zniechęcić.

Nie obyło się bez problemów...
Nie obyło się bez problemów…

Smart Home w wydaniu Panasonica skupia się na bezpieczeństwie

Panasonic pokazał także swoje podejście do zagadnienia domu przyszłości. Jest to podejście dość specyficzne, bowiem firma ma w swoim portfolio całe mnóstwo urządzeń AGD, natomiast nie planuje łączyć ich w jeden ekosystem podłączony do Internetu. Zamiast tego Panasonic pokazał rozwiązania z zakresu bezpieczeństwa i monitoringu, które wyglądają naprawdę ciekawie.

Pomysł opiera się na swoistych detektorach ruchu, które są połączone ze wspólnym hubem. Detektory można umieścić np. na futrynach drzwi i okien. Kiedy system jest aktywny, a okno bądź drzwi zostaną otwarte, natychmiast włączy się alarm. Alarm to tylko jedna z możliwych reakcji. Czujnik może reagować na ruch również w inny sposób, np. włączyć automatycznie światło w momencie otwierania drzwi.

Innym pomysłem jest zastosowanie kamery, której przeznaczeniem może być np. monitoring dziecka. Kiedy maluch w nocy się wybudzi, kamera zarejestruje ruch lub dźwięk i może powiadomić o tym rodziców, bądź… włączyć kołysankę wprost z wbudowanego głośnika.

Możliwości zastosowania systemu jest więc naprawdę dużo, a wszystkie elementy są tak naprawdę modułami, z których można utworzyć własny system, niczym z klocków. Wszystkie zachowania poszczególnych elementów można zdefiniować w aplikacji mobilnej.

Centralny hub, kamery i inne większe akcesoria muszą być zasilane z sieci, natomiast same detektory są bezprzewodowe i energię czerpią z baterii. Ogniwo trzeba zmieniać co rok lub nawet dwa lata, w zależności od typu detektora. Wszystkie elementy zestawu łączą się ze sobą poprzez Wi-Fi.

Najciekawiej wygląda kwestia cenowa, bowiem Panasonic ustalił bardzo rozsądną cenę. Za podstawowy zestaw Home Monitoring & Control Kit zapłacimy 99 euro, a w jego skład wchodzi centralny hub, kamera, dwa detektory i inteligentny wtyczka „Smart Plug” dająca możliwość zdalnej kontroli nad podłączonym sprzętem.

A co z telewizorami?

Panasonic-2015 (1 of 1)

Dziś ledwie liznęliśmy temat telewizorów, choć Panasonic na scenie zaprezentował trzy nowe ekrany: TX-50CX800, TX-55CX800 i TX-65CR850. Tematyce telewizorów będzie poświęcony cały jutrzejszy dzień, w którym na pewno zobaczymy mnóstwo ekranów o rozdzielczościach Ultra HD, a także zakrzywione telewizory. Szalenie ciekawie zapowiada się także system Firefox OS, który mam nadzieję zobaczyć jutro na żywo. Do przeczytania!

Dołącz do dyskusji