W końcu możesz spróbować zastąpić feedly Flipboardem. Od teraz działa w przeglądarce

News/Technologie 10.02.2015
W końcu możesz spróbować zastąpić feedly Flipboardem. Od teraz działa w przeglądarce

W końcu możesz spróbować zastąpić feedly Flipboardem. Od teraz działa w przeglądarce

Długo trwała podróż Flipboarda z małych, teoretycznie gorszych do konsumpcji treści ekranów, na większe wyświetlacze. Dziś jednak zakończyła się pomyślnie i ci, którzy nie mają czasu lub nie chcą przeglądać atrakcyjnie przygotowanych treści na tabletach czy smartfonach mogą to w końcu zrobić na komputerowych przeglądarkach.

Do tej pory Flipboard pojawił się wprawdzie w postaci aplikacji na większości platform, zaczynając od Androida i iOS, aż po Windows 8, jednak jego dostępność w przeglądarce, którą ma przecież niemal każde urządzenie bez wyjątku, była mocno ograniczona. Zasiadając więc na chwilę do cudzego komputera czy tabletu, raczej nie mieliśmy szansy na nadrobienie zaległości w czytaniu.

Częściowo wprawdzie mogliśmy skorzystać z zasobów serwisu w ten sposób, ale do naszej dyspozycji oddawano w tym przypadku jedynie magazyny. Bez możliwości przeglądania innych treści czy korzystania po prostu z tego, co daje aplikacja. Dodatkowo, sposób konsumpcji treści, który sprawdzał się na ekranach dotykowych, w przypadku obsługi za pomocą myszki i klawiatury był raczej tylko umownie wygodny i przyjemny dla oka.

Zrzut ekranu 2015-02-10 19.25.02

W końcu jednak, o czym informuje m.in. serwis Engadget, po kilku latach od uruchomienia usługi, Flipboard zdecydował się udostępnić zupełnie nową, dopracowaną i w pełni funkcjonalną wersję swojego “czytnika”. Dotyczy to zarówno osób posiadających wcześniej konta, jak i tych, które zapragną założyć je dopiero teraz. Wszystkiego można dokonać bezpośrednio ze strony głównej.

Zrzut ekranu 2015-02-10 19.53.09

Pod względem możliwości i wyglądu niespecjalnie różni się ona od tego, co możemy zobaczyć na mniejszych wyświetlaczach. Charakterystyczne, umieszczone w “kafelkach” treści ułożono tutaj jednak tak, aby mieściło ich się więcej w pionie – coś, co na telefonie czy tablecie nie zostałoby raczej ciepło przyjęte, a na komputerach jest właściwie standardem.

Mówiąc wprost, Flipboard w wersji przeglądarkowej, po tym jak swego czasu zmienił sposób, w jaki wszyscy prezentują swoje treści, wygląda teraz jak… większość popularnych portali informacyjnych. I chyba niczego innego się po nim nie spodziewaliśmy.

Co ciekawe, z rozwiązań typowych dla tabletów i smartfonów wycofano się praktycznie całkowicie. Nie ma więc efektu przekładania strony, ani całego poziomego przewijania. Nie ma prawie w ogóle tego, z czego na początku słynął Flipboard – z prób bycia jak najbardziej zbliżonym do klasycznych gazet czy magazynów.

Jest wspomniane już wcześniej przewijanie w pionie, a same artykuły wyświetlane są bezpośrednio na stronach źródłowych. Tu i ówdzie znajdziemy wprawdzie wielkoformatowe okładki (jak na poniższym zrzucie ekranu), ale treści umieszczone są pod nimi, zamiast “obok” nich. Jedynym widocznym odstępstwem od tej reguły są niektóre publikacje zawierające zdjęcia – te wyświetlane są wewnątrz Flipboarda, ale oczywiście w odpowiednio przygotowanej i “czystej” formie.

Brak usilnego forsowania rozwiązań mobilnych tam, gdzie zdecydowanie nie pasują, z całą pewnością wyjdzie Flipboardowi na dobre.

Zrzut ekranu 2015-02-10 19.46.42

Łącząc te wszystkie elementy otrzymujemy chyba to, na co wszyscy czekaliśmy – portal informacyjny, wyglądający i działający nowocześnie, gdzie o dobór treści troszczymy się wyłącznie my oraz osoby, na których gustach wiemy, że możemy polegać. Do tego właściwie pozbawiony reklam, przeszkadzaczy, informacji, które nas nie obchodzą, wyskakujących powiadomień i innych rzeczy, które psują odbiór treści.

Czyżby tak właśnie wyglądała przyszłość konsumpcji mediów, a oferta Flipboarda w końcu stała się całkowicie kompletna?

Dołącz do dyskusji

Advertisement