Głównym konkurentem Netflixa staje się właśnie… piracki Popcorn Time

Artykuł/RTV 22.01.2015
Głównym konkurentem Netflixa staje się właśnie… piracki Popcorn Time

Głównym konkurentem Netflixa staje się właśnie… piracki Popcorn Time

Netflix do końca 2017 roku chce być dostępny na całym świecie. Szefowie firmy nie bujają jednak w obłokach. Netflix dobrze wie, że ma na świecie mocną konkurencję, np. w postaci usług HBO. Kto by jednak pomyślał, że sen z powiek spędza Netflixowi… klient torrentów?

Zarząd Netflixa opublikował list otwarty do swoich akcjonariuszy, w którym przedstawia kondycję firmy i plany na przyszłość. W 2014 roku Netflix pozyskał 13 milionów nowych użytkowników, czyli o prawie 2 miliony więcej, niż w 2013 roku. Obecnie serwis ma 57,4 mln abonentów na całym świecie, a szacuje się, że do końca 2015 roku ta liczba wzrośnie do 61,4 mln.

netflix w telewizorze

Z listu wynika, że w najbliższej przyszłości Netflix ma stawiać na rozwój własnych produkcji, które są świetnie przyjmowane na świecie. Niebawem zobaczymy trzeci sezon House of Cards, a w 2016 roku drugi sezon Marco Polo. Jeśli chodzi o technologie, Netflix podkreśla to, o czym niedawno pisałem – wdrożenie HDR będzie dla tej usługi ważniejsze, niż nadawanie w Ultra HD. Netflix zamierza już teraz budować bibliotekę materiałów kompatybilnych z HDR, by być gotowym dostarczyć treści, kiedy telewizory HDR się upowszechnią.

Najciekawszym poruszanym wątkiem jest jednak konkurencja

W liście do akcjonariuszy Netflix stwierdza, że jednym z największych konkurentem serwisu jest piractwo. Netflix zwraca szczególną uwagę na usługę, która od jakiegoś czasu wzbudza wielkie zainteresowanie, a mianowicie Popcorn Time.

popcorn-time-3

Popcorn Time to w założeniu idealny klient VOD. Aplikacja jest prosta, minimalistyczna, bardzo łatwa w obsłudze, a na dodatek baza filmów i seriali jest bezkonkurencyjna. Materiałów możemy szukać w trzech głównych kategorii, czyli pośród filmów, seriali i anime. Możemy je przeglądać według gatunków, popularności, ocen, czy daty premiery. Po wyborze materiału wystarczy wybrać jakość (720p lub 1080p), ewentualnie wybrać język napisów (w przeważającej większości jest dostępny język polski) i zacząć oglądać. Czysty ideał.

Problem polega na tym, że Popcorn Time to całkowicie piracka usługa

Popcorn Time to tak naprawdę specyficzny klient torrentów, w którym można oglądać materiały bez czekania, aż plik będzie w całości pobrany na dysk. Oczywiście wszystko dzieje się „pod maską”, a użytkownik być może nawet nie wie, że łamie prawo. A faktycznie łamie, bowiem Popcorn Time nie tylko pobiera, ale też udostępnia materiały, które oglądasz. Standardowy klient torrentów jest pełen wykresików, pasków postępu i informacji o szybkości pobierania i wysyłania, natomiast w Popcorn Time po prostu tego nie ma.

netflix-popcorn-time

Netfix w swoim liście odnosi się do wykresu w usłudze Trendy Google, który zestawia zainteresowanie Netflixem, HBO i Popcorn Time na przestrzeni ostatnich 12 miesięcy. Widać wyraźnie, że w ciągu kilku miesięcy Popcorn Time był niemal tak samo gorącym tematem jak Netflix i „grzał” o wiele bardziej niż HBO. Jest tu pewien szkopuł, bo wykres pokazuje popularność tylko na terenie Holandii. W Polsce z tej trójki HBO ma ogromną przewagę, natomiast na całym świecie zdecydowanie góruje Netflix. Warto jednak zauważyć, że Popcorn Time w Europie zyskuje ogromną popularność, co widać na przykładzie innych europejskich krajów, takich jak Włochy, Chorwacja, a szczególnie Hiszpania.

Cechami wspólnymi Netflixa i Popcorn Time są prostota obsługi i duża baza materiałów. Wygląda na to, że te składniki tworzą receptę na sukces. Jestem jednak bardzo ciekaw, czy popularność Popcorn Time w Europie to wynik świadomego balansowania użytkowników na granicy prawa, czy po prostu niewiedza.

Dołącz do dyskusji

Advertisement