Kliknięte, kupione i… dostarczone jeszcze tego samego dnia – właśnie tak zmienia się CDP.pl

Artykuł/Technologie 22.01.2015
Kliknięte, kupione i… dostarczone jeszcze tego samego dnia – właśnie tak zmienia się CDP.pl

Kliknięte, kupione i… dostarczone jeszcze tego samego dnia – właśnie tak zmienia się CDP.pl

Dzisiaj rano odbyła się konferencja CDP.pl. Ogłoszono podczas niej, że Cyfrowa Dystrybucja Plików to za mało. Polski młody sklep internetowy z cyfrowymi grami stale się rozwija. Po dodaniu do oferty książek, audiobooków, komiksów i filmów w wersji cyfrowej przyszła pora na rozszerzenie działalności na handel detaliczny.

Dzisiaj rano CDP.pl ogłosiło zmianę charakteru działalności. Internetowy sklep z multimediami w formie cyfrowej już jutro chce wejść do świata “analogowego” i zająć się też handlem detalicznym. Firma ma do tego dobre zaplecze i jedyne pytanie jakie się nasuwa: dlaczego stało się to tak późno?

CDP.pl zaczynało od cyfrowych kopii gier komputerowych, ale to był tylko pierwszy krok.

cdp-pl-e-commerce-1

Na przestrzeni dwóch lat dodano do serwisu masę innych materiałów. Dział gier potężnie się rozrósł, dodano też CDP.pl uruchomiło kategorię z ebookami, komiksami w formie cyfrowej oraz audiobookami we współpracy z Audioteką.

Pojawiły się nawet filmy do kupienia lub wypożyczenia, a serwis VOD w platformie Cyfrowej Dystrybucji Plików wyróżniał się na tle konkurencji może nie bogactwem oferty, ale dostępnością filmów (w niektórych przypadkach) bez zabezpieczeń DRM.

CDP.pl jutro zmieni szatę graficzną serwisu i wprowadzi do sprzedaży media na fizycznych nośnikach.

Z platformy sprzedaży cyfrowych treści CDP.pl zmienia się w klasyczny sklep internetowy, do którego dodane zostanie 40 tys. artykułów. To ogromna liczba produktów. W przeszłości, gdy dodawano nowe produkty z kolejnych kategorii dóbr cyfrowych, ich liczba była znacznie mniejsza i dopiero później działy się rozrastały.

Sklep CDP.pl chce przekonać swoich klientów do zakupów nie tylko bogactwem oferty i możliwością nabywania produktów i dóbr cyfrowych w jednym miejscu. Zamiast salonów sprzedaży produkty będzie można odebrać w punktach Ruchu i paczkomatach inPost lub będą one dostarczane kurierem jeszcze tego samego dnia.

cdp.pl audiobooki

Nowy sklep na bazie sprawdzonych rozwiązań.

Oprócz tego CDP.pl zachęca bardzo intuicyjną obsługą serwisu, i oprawą graficzną przygotowaną przez firmy Ars Thanea i Divante. Do zalet zaliczać ma się też mała liczba kroków potrzebną do wykonania zakupu oraz nawet płatność bitcoinami.

Oferta sklepu rozszerzyła się do sześciu kategorii. Do czterech obecnych wcześniej dołączają fizyczne produkty. Oprócz tego pojawią się zupełnie dwie nowe sekcje na stronie internetowej, których się szczerze mówiąc nie spodziewałem:

  • Gry – w pudełkach i w wersji cyfrowej na platformy PC i Mac
  • Książki – klasyczne papierowe wydania, ebooki i audiobooki
  • Filmy – na płytach DVD i Blu Ray oraz jako VOD lub pliki na własność
  • Muzyka – na płytach CD, DVD, Blu-ray i nawet w formie winyli
  • Hardware – konsole, akcesoria, tablety i czytniki ebooków
  • Hobby – gry planszowe, figurkowe, fabularne i inne gadżety

Twórcy CDP.pl mierzą naprawdę wysoko.

Poprzednia inkarnacja CDP.pl była skierowana głównie do graczy i geeków, na co wskazywały produkty obecne w ofercie. Twórcy platformy Cyfrowej Dystrybucji Plików stworzyli też OPOS-a, czyli oprogramowanie pozwalające pobierać zakupione gry, które miało być płatną i legalna alternatywą dla popularnego polskiego serwisu hostingowego, w którym można znaleźć masę pirackiego softu.

CDP.pl nie ma przy tym ambicji być internetowym supermarketem i nie chce być traktowany w kategorii internetowego dyskontu, który walczy o klienta wyłącznie ceną i promocjami. Sklep chce być traktowany jako platforma handlowa Premium. W planach jest przegonienie już za dwa lata polskich sieci sklepów w postaci Empiku i Merlina, a jako jedyne poważne zagrożenie pod uwagę brany jest Amazon, jeśli zadebiutuje w Polsce.

Za lat trzy serwis CDP.pl chce być największym sklepem w kraju.

cdp-pl-e-commerce-2

Jestem trochę sceptyczny. Amazon zdobył pozycję nie produktami z segmentu premium, a właśnie niskimi cenami i operowaniem na granicy opłacalności. Możliwe jednak, że w polskich realiach plan CDP.pl faktycznie się sprawdzi i osiągną oni upragnione 100 mln zł obrotu rocznie? Dzisiaj obrót to 60 mln zł, ale 90 proc. z tego pochodzi ze sprzedaży hurtowej i w sklepach takich jak m.in Lidl i Biedronka.

Tego dowiemy się w przeciągu najbliższych lat. Nie widzę jednak powodów, aby nie kibicować rodakom, którzy wreszcie mają niezłe zaplecze. CDP.pl jest w końcu dystrybutorem i do tej pory treści na fizycznych nośnikach sprzedawali innym sklepom. Teraz chcą docierać do klienta bezpośrednio i wyeliminować z łańcucha dostaw pośredników, co ma zwiększyć zyski.

Zastanawiam się tylko, czy w ogłoszonej strategii nie ma pewnej sprzeczności.

Z jednej strony chcą być największym sklepem online w kraju wskazując na problemy sieci sklepów Empik i Merlin tłumacząc w serwisie biztok.pl, że czasem można w sklepach tego typu znaleźć… hantle. Takie produkty nie mają zbyt dużo wspólnego z kulturą, której (w teorii) szukają w nich użytkownicy. Pytanie tylko, czy na sprzedaży kultury można zdobyć pozycję lidera e-commerce?

Amazon, którego debiutu w Polsce CDP.pl może się obawiać, też zaczynał jako księgarnia. Dziś kupić można w supermarkecie Jeffa Bezosa wszystko i pytanie, czy CDP.pl chcąc utrzymać wzrosty znów nie zmieni swojej strategii. Firma chce też dotrzeć do klientów, którzy nie kupują dzisiaj online – czy za rok lub dwa nie ogłosi otwarcia sklepów detalicznych?

Jak transformacja CDP.pl w nowoczesny sklep online z prawdziwego zdarzenia będzie oczywiście obserewować. Firma może też spodziewać się wzrostu zainteresowania w maju, gdy do sprzedaży trafi zwieńczenie trylogii przygód Geralta w postaci gry o tytule Wiedźmin 3: Dziki Gon, na którą już w zeszłym roku były zbierane zamówienia przedpremierowe.

Tego jak w praktyce prezentuje się nowa wersja serwisu dowiemy się już jutro, gdy już nowa odsłona CDP.pl oficjalnie zadebiutuje.

Grafika główna pochodzi z serwisu Shutterstock.

Dołącz do dyskusji

Advertisement