Niestandardowa ładowarka i doniesienia o fatalnym akumulatorze Apple Watcha nie wróżą nic dobrego

News/Sprzęt 23.01.2015
Niestandardowa ładowarka i doniesienia o fatalnym akumulatorze Apple Watcha nie wróżą nic dobrego

Niestandardowa ładowarka i doniesienia o fatalnym akumulatorze Apple Watcha nie wróżą nic dobrego

Dochodzą do nas niepokojące wieści na temat inteligentnego zegarka od Apple. Jeśli wierzyć osobom utrzymującym, że miały już kontakt z urządzeniem, to Apple Watch będzie oferował mizerny czas pracy na akumulatorze.

Jeszcze w zeszłym roku pojawiły się pierwsze doniesienia o powodzie, z którego premiera Apple Watch odbędzie się dopiero w marcu. Związane ma to być z tym, że producent ciągle kombinuje jak tu poradzić sobie z… kiepskim czasem pracy urządzenia na baterii.

Firma zresztą jeszcze przed rynkową premierą produktu zaznacza, że co noc trzeba będzie zegarek podłączać do ładowarki.

apple watch

Tim Cook nie zdradził ile dokładnie zegarek będzie pracował bez źródła zasilania, bo zapewne… sam tego nie wie. Jestem przekonany, że oprogramowanie Apple Watch i cała reszta konstrukcji już dawno jest niemal gotowa. Największym problemem większości współczesnych smartwatchy, niezależnie od producenta, jest czas pracy. Zapewne nad jego maksymalnym wydłużeniem głowią się teraz w Cupertino.

Pytanie tylko, czy pracownikom Apple uda się ukończyć prace z pozytywnym skutkiem na tyle wcześnie, żeby wyrobić się na marcową premierę. W serwisie 9to5mac.com pojawiły się niepokojące informacje dla wszystkich fanów Apple czekających na pierwszy zegarek firmy. Inżynierowie w Apple podobno chcieli z początku wykorzystać potężny procesor i świetnej jakości ekran, ale są one strasznie prądożerne.

Układ o nazwie kodowej S1 z Apple Watch ma mieć wydajność na poziomie kilkuletniego Apple A5.

Apple_-_Apple_Watch_-_Overview 3

Odchudzony system iOS w Apple Watch nazywany jest roboczo SkiHill, a urządzenie ma pozwolić na wyświetlanie obrazu w 60 klatkach na sekundę. Nie wiadomo niestety nic na temat pozostałych parametrów, oprócz tego, że Apple chce uzyskać dla zegarka przynajmniej jeden dzień czasu “normalnej” pracy na zasilaniu z akumulator(k)a – dokładnie 19 godzin.

Ile razy użytkownik zabije baterię w zegarku przed upłynięciem tego czasu? Pewnie sporo, a i tak nie wiadomo, czy taki wynik w ogóle da się osiągnąć w pierwszej generacji urządzenia. Trzeba też pamiętać, że z czasem ogniwo się zużywa, a aplikacje firm trzecich też potrzebują energii.

Nie wygląda to różowo.

Apple Watch, sport

Aktywne korzystanie ze sprzętu może wyczerpać akumulator w Apple Watch (według niepotwierdzonych informacji przez producenta, oczywiście!) w czasie od 2,5 do 4 godzin, a w trybie spoczynku ma wytrzymać nawet 2–3 dni. Trening z Apple Watch mierzącym aktywność sportową trzeba będzie z kolei zakończyć już po 4 godzinach. Jeśli te wartości się potwierdzą, to trudno będzie na produkt Apple patrzeć poważnie.

Miejmy nadzieję, że osoby do których dotarł serwis 9to5mac.com widziały tylko przestarzałe prototypy, a inżynierowie z Cupertino pozbyli się już pięty achillesowej większości smartwatchy. Trzeba się jednak przygotować na to, że jak w przypadku wielu innych mobilnych urządzeń Apple, pierwsza generacja zegarka może być tak naprawdę zaawansowanym… prototypem. Składając zamówienie typu preorder na Apple Watch trzeba brać to pod uwagę.

Oby tylko Apple Watch nie wołał o podłączenie do gniazdka w ciągu dnia, zwłaszcza że będzie korzystał z bardzo niestandardowej ładowarki…

Dołącz do dyskusji

Advertisement