Koniec z nietrafionymi rewolucjami – UHD to strzał w dziesiątkę

News/RTV 03.12.2014
Koniec z nietrafionymi rewolucjami – UHD to strzał w dziesiątkę

Koniec z nietrafionymi rewolucjami – UHD to strzał w dziesiątkę

Po co właściwie kupić nowy telewizor, jeżeli stary nadal działa i nie jest zabytkiem o wartości muzealnej? Na to pytanie nie znalazło odpowiedzi wielu konsumentów, co w efekcie wywołało niemały kryzys wśród producentów. Na szczęście powoli wszystko wraca do normy, choć na otwieranie szampana jest nieco zbyt wcześnie.

Jeżeli jesteś zamożnym kinomanem i fanem telewizji i seriali, to już doskonale wiesz po co wymienić telewizor na nowy. Przecież twój kilkuletni „rupieć” nie obsługuje aplikacji telewizyjnych i nie jest „Smart”. A na dodatek kochasz nowinki, więc nie przeszkadza ci noszenie dedykowanych okularów by móc odczuwać dodatkową głębię obrazu. Problem w tym, że należysz do mniejszości.

Rzeczywistość okazała się brutalna dla producentów telewizorów. Pierwsza z rewolucji, a więc filmy 3D, nie spotkały się z zakładanym entuzjazmem konsumentów. Bardzo niewiele filmów zostało właściwie przygotowanych do „trójwymiaru”, konieczność noszenia okularów nie jest przyjemna a na dodatek wiele osób, w tym wyżej podpisany, ma problemy z odbiorem tego typu filmów – oczy się szybko męczą, nieraz doprowadzając do bólu głowy. Rewolucja 3D okazała się co najwyżej ciekawostką.

Następnym krokiem było wprowadzenie funkcji „smart” do telewizorów. Tu pomysł zyskał większe zainteresowanie konsumentów, ale również nie przekłada się to na chęć wymiany posiadanych urządzeń. Spora część użytkowników nowych telewizorów korzysta z możliwości instalowania na nich aplikacji, ale nie okazało się to dostatecznie mocnym bodźcem do wymiany posiadanego sprzętu. Być może dlatego, że w znacznej części telewizorów interfejs jest na tyle niewygodny, że korzystanie z niego to udręka…

Idą lepsze czasy

Efektem ubocznym serii niepowodzeń jest walka cenowa. Kiedyś porządny 40-calowy telewizor Full HD kosztował ponad cztery tysiące złotych. Dziś, z uwagi na usprawnienie procesów technologicznych i względnie niski popyt, można kupić takie urządzenie za mniej niż połowę powyższej ceny.

Curved UHD TV_Curved Screen_1

Rynek jednak nie znosi próżni i wprowadzono nań kolejną innowację: nową rozdzielczość obrazu, pozwalającą na wyświetlanie znacznie bardziej szczegółowego obrazu. Chodzi tu o Ultra High Definition (UHD), a więc rozdzielczości 4K i 8K. Dziś prawie każdy liczący się producent ma takie telewizory w ofercie, w przeróżnych rozmiarach.

Co ciekawe, owa rewolucja jest, póki co, wyłącznie na papierze. Bo choć łatwo kupić telewizor 4K, tak wykorzystujących w pełni jego możliwości jest jak na lekarstwo. LG i Samsung oferują filmy 4K w swoich usługach VoD, ale oferta jest, w porównaniu do filmów Full HD, dość marna. Konsole do gier również nie oferują wyświetlania gier w 4K. A mimo tego konsumenci się obudzili i chcą mieć te piękne cacka w domu.

Samsung znowu na topie

Kryzys na rynku telewizorów trwa od 2011 roku i właściwie tylko szybko bogacący się Chińczycy kupują nowe sprzęty. Większość z nas, która kupiła telewizor pięć czy sześć lat temu, nie widziała sensu wykładania grubej kasy na nowe modele. Jakość obrazu okazuje się jednak dla nas bardzo ważna, na tyle, by zignorować brak treści UHD i kupić nowy sprzęt.

W trzecim kwartale sprzedaż telewizorów wzrosła o cztery procent (porównując go z analogicznym kwartałem rok temu), z czego telewizorów LCD o dziewięć procent. Dla porównania, w pierwszej połowie roku, gdy telewizory 4K nie były jeszcze tak powszechne, odnotowywano raptem jednoprocentowe wzrosty.

(źródło: DisplaySearch)
(źródło: DisplaySearch)

W sumie w trzecim kwartale sprzedano trzy miliony telewizorów UHD, a w całym roku do tej pory 6,4 miliona. Uważa się, że do końca roku, zwłaszcza z uwagi na sezon świąteczny, 10 milionów urządzeń UHD trafi w ręce klientów.

Samsung, podobnie jak w przypadku innych segmentów, również i tu jest wyraźnym liderem. Jedną trzecią przychodów zgarnął właśnie ten koreański gigant. Na drugim miejscu pojawił się jego arcyrywal, a więc LG, a w pierwszej piątce widnieją też dwie chińskie firmy, które korzystają z tego, że Chińczycy mają coraz więcej pieniędzy i chcą je wydawać.

Teraz pozostaje tylko czekać na coraz większą ilość treści w rozdzielczościach wyższych niż 1080p. Baza użytkowników bowiem zaczyna wyglądać na tyle sensownie, że koszty produkcji zdecydowanie powinny się zwrócić. Mamy tylko nadzieję, że dominować będą produkcje faktycznie tworzone w UHD, a nie upscale’owane do tej rozdzielczości…

*Ilustracja tytułowa pochodzi z serwisu Shutterstock

Dołącz do dyskusji

Advertisement