Okulary wirtualnej rzeczywistości i… 28 dni w ciele drugiego człowieka. Oto projekt “Seeing I”

Felieton/Technologie 14.12.2014
Okulary wirtualnej rzeczywistości i… 28 dni w ciele drugiego człowieka. Oto projekt “Seeing I”

Okulary wirtualnej rzeczywistości i… 28 dni w ciele drugiego człowieka. Oto projekt “Seeing I”

Autorka jest redaktor prowadzącą sPlay.pl – bloga poświęconego cyfrowej rozrywce.

Kampanie crowdfundingowe nie przestają nas zaskakiwać. A to komuś uda się uzbierać dziesiątki tysięcy na sałatkę ziemniaczaną, a to ktoś chce usunąć ciążę dzięki pomocy społeczności. Tym razem na platformę Kickstarter.com trafił projekt artysty, Marka Farida, który w przyszłym roku chce przez 28 dni żyć wyłącznie w wirtualnej rzeczywistości. Jak to możliwe?

Mark Farid przez blisko miesiąc ma zamiar przebywać w jednym miejscu, a dokładnie w jednej z galerii w Londynie z… okularami na oczach.

Mężczyzna założy gogle (te trafią do sprzedaży ponoć w 2015 roku), i będzie chłonąć przez nie nowy świat.

Będzie, jeśli uda się zebrać na ten eksperyment odpowiednią kwotę. W tej chwili na koncie projektu znajduje się około 6 tysięcy funtów, a żeby osiągnąć cel społeczność zgromadzona wokół Kickstartera musiałaby wpłacić jeszcze… mniej więcej 144 tysiące funtów. Wygląda na to, że to specyficzne doświadczenie nie dojdzie do skutku, choć na werdykt trzeba będzie jeszcze poczekać 4 dni, tyle zostało do końca zbiórki.

Seeing I Trailer from John Ingle on Vimeo.

Eksperyment Marka Fardia wydaje się być wyjątkowo ciekawy i nie jest – jak mogliby stwierdzić niektórzy – pustą zabawą w wirtualnym świecie. Projekt o nazwie “Seeing I” zakłada próbę odpowiedzi na istotne pytanie, a mianowicie: co decyduje o tym, kim jesteśmy, natura czy wychowanie? Ekipa “Seeing I”, czyli Mark Farid, Nimrod Vardim, kurator projektu i Johnem Ingle, twórca dokumentów, chcą dać odpowiedzi na pytania o kwestie tożsamościowe i te związane z wpływem technologii na ludzi.

Kiedy jestem sobą? Jak bardzo jestem sobą i co ma wpływ na bycie mną? Czy jest możliwe bym stał się kimś innym i porzucił swoje przyzwyczajenia?

Niebagatelna w tej materii jest kwestia właśnie 28 dni. Określenie tych czterech tygodni jest nieprzypadkowe. Jak tłumaczą twórcy projektu, zostało dobrze udokumentowane, choć nie udowodnione to, że po około 3 tygodniach tracimy i przestajemy rozwijać nasze przyzwyczajenia. Czas 28 dni wydaje się być wystarczający, by sprawdzić, czy nowe środowisko w jakim będzie znajdował się Mark definitywnie na niego wpłynie.

Mark Farid będzie bowiem przez te 28 dni żył życiem… innego człowieka.

oculus rift 1

Ten Drugi, czyli Avatar, w którego “wcieli się” artysta, nie został jeszcze wybrany, ale ważne jest by jego życie w pewnym sensie odpowiadało temu, które prowadzi Mark. Powinien być więc to heteroseksualny mężczyzna, będący w stałym związku. Mark, siedząc w galerii w Londynie będzie mógł jeść czy załatwiać swoje potrzeby fizjologiczne tylko wtedy, kiedy będzie to robił jego Avatar.

Mark będzie poddany eksperymentowi 24 godziny na dobę. Druga osoba, która będzie uczestniczyć w doświadczeniu, również będzie zobligowana do noszenia sprzętu, który pozwoli Markowi przeniknąć do jej życia. W trakcie czterech tygodni Farid będzie pod stałą opieką medyczną, która dbać będzie o jego zdrowie psychiczne. Nie będzie to jednak kontakt z lekarzem czy psychologiem – wszystko odbywać się będzie za pomocą sprzętu i technologii. Mark nie będzie miał żadnego kontaktu z drugim człowiekiem przez cały okres trwania “Seeing I” – nikt nie będzie mógł na niego wpływać, nikt nie będzie go dotykał. Będzie całkowicie sam.

Eksperyment, który rozpocząć ma się jesienią 2015 roku, zostanie uwieczniony w formie filmu dokumentalnego.

Wrzucenie w tak irracjonalną sytuację, jaką jest życie w dwóch przestrzeniach jednocześnie, jednej fizycznej, tu i teraz, a drugiej wirtualnej, wydaje się fascynujące. Niebezpieczne, ale fascynujące. Wiele osób uzna to pewnie za głupotę i zaraz porówna do uzależnienia od gier wideo, siedzenia w jednym pomieszczeniu bez jedzenia i picia i niezmieniania bielizny. Próba dowiedzenia gdzie leży ta granica własnej świadomości, od czego jest uzależnione bycie mną takim, jakim jestem, na ile jestem sobą w próżni, a na ile mam takie a nie inne zachowania, reakcje, myślenie zależnie od miejsca w którym przebywam, jest chyba jedną z najbardziej interesujących kwestii jeśli chodzi o ludzką psychikę.

oculus rift 4

Znamy przecież problemy nie od dziś, np. u Gombrowicza, i choć nie zawsze towarzyszyła im technologia, zawsze były tak samo frapujące. Twórcy “Seeing I” uważają, że na człowieka największy wpływ ma wychowanie i poniekąd tę hipotezę chcą udowodnić w swym projekcie. Rzeczywiście, i mnie bliżej jest to takiej teorii. Być może “Avatar” Camerona to nie przykład z najwyższej półki, ale fabuła filmu i historia Jake’a Sully’ego pokazują, że to, gdzie człowiek się znajduje, z kim przebywa, w jakim jest środowisku ma ogromny wpływ na jego postrzeganie świata, zwyczaje, myślenie, i że może to być początkiem nieodwracalnej zmiany.

Czy Mark po 28 dniach nadal będzie tym samym Markiem? Czy ty potrafiłbyś być taki sam, zmieniając swoje otoczenie? I czy poddawanie się takim próbom nie jest zbyt ryzykowne? Czy można uzależnić się od cudzego życia?

A może w imię nauki… warto?

Autorka jest redaktor prowadzącą sPlay.pl – bloga poświęconego cyfrowej rozrywce.

Musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji