S.P. Records twierdzi, że powinniśmy skasować nasz felieton. Spider’s Web twierdzi, że szef wytwórni powinien uważać na to, co mówi

Felieton/Technologie 09.12.2014
S.P. Records twierdzi, że powinniśmy skasować nasz felieton. Spider’s Web twierdzi, że szef wytwórni powinien uważać na to, co mówi

S.P. Records twierdzi, że powinniśmy skasować nasz felieton. Spider’s Web twierdzi, że szef wytwórni powinien uważać na to, co mówi

Do naszego redaktora naczelnego wpłynęło właśnie żądanie “natychmiastowego usunięcia artykułu” mojego autorstwa, a tak właściwie to felietonu, który zawiera, słynny już, cytat ze słów szefa S.P. Records. Słowa pana Pietrzaka podaliśmy za ZAiKS-em, który w momencie ich publikacji nie podawał źródła cytatu. Teraz okazuje się, że to,co powiedział Sławomir Pietrzak zostało wyrwane z kontekstu, a “jego najpopularniejszym” zespołem wcale nie jest ani Kult, ani jakiekolwiek inne przedsięwzięcie związane z Kazikiem Staszewskim.

Zacznijmy może od ponownego przytoczenia słów Sławomira Pietrzaka, które z resztą cały czas “wiszą” na facebookowym profilu ZAiKS-u oraz znajdują się w artykule z “Dziennika Polskiego”, w którym pojawiły się po raz pierwszy.

– Mój najpopularniejszy zespół sprzedaje po 5 tysięcy egzemplarzy każdej płyty. Tymczasem podczas trasy koncertowej na jego występy przychodzi 200 tysięcy osób. Coś więc jest tu nie tak. Skąd 195 tys. fanów zna jego muzykę? Najwidoczniej sobie przegrało. Mój zespół i ja na tym tracimy. Dlatego trzeba wprowadzić opłatę reprograficzną na nowe nośniki. Skorzysta z tego cała branża – twierdzi Sławomir Pietrzak, szef SP Records, wydającej płyty Kazika i Kultu.

Co ciekawe, chciałem w tym miejscu umieścić post z facebookowego profilu ZAiKS-u, ale został on dosłownie przed chwilą usunięty. Na szczęście, wcześniej zrobiłem screen pokazujący jak edytowany był ten post.

zaiks-s.p.-records-oplata-reprograficzna

Jak twierdzi S.P. Records, są to “wyrwane z kontekstu słowa, pozostające w całkowitej sprzeczności z sensem wypowiedzi udzielonej przez Sławomira Pietrzaka”. Ale wrócimy do tego za chwilę. Teraz warto jeszcze przytoczyć w całości żądanie, które otrzymał Przemysław Pająk:

Szanowni Państwo,

zwracamy się do Państwa z żądaniem natychmiastowego usunięcia artykułu zamieszczonego przez Państwa w związku z omyłkową publikacją w gazecie Dziennik Polski przeinaczającą całkowicie sens wypowiedzi Sławomira Pietrzaka, co już zostało sprostowane na łamach prasy przez przedmiotowy podmiot.

http://www.dziennikpolski24.pl/artykul/3673558,wyjasnienie,id,t.html?cookie=1

Wyrwane z kontekstu słowa, pozostające w całkowitej sprzeczności z sensem wypowiedzi udzielonej przez Sławomira Pietrzaka powodują narażenie jego osoby na utratę dobrego imienia, jak również godzą w wizerunek stworzonej przez niego firmy S.P. Records.

Prócz powyższego zaistniała sytuacja powoduje eskalację negatywnych nastrojów skierowanych bezpośrednio na osobę Sławomira Pietrzaka i należącą do niego wytwórnię.

Przedmiotowa sytuacja nie może mieć miejsca, gdyż spowodowana jest całkowicie nieprawdziwymi informacjami i w związku z powyższym żądamy natychmiastowego usunięcia artykułu zawierającego fragment publikacji z gazety Dziennik Polski, który skutkuje dalszym naruszaniem dóbr osobistych Sławomira Pietrzaka oraz wizerunku firmy S.P. Records.

Liczymy na Państwa wyrozumiałość i co za tym idzie natychmiastowe działanie, bez konieczności podejmowania z naszej strony jakichkolwiek kroków natury prawnej.

Załączamy wyrazy szacunku,
S.P. Records

Może i byłbym w stanie uwierzyć, że wypowiedź pana Sławomira Pietrzaka została zmanipulowana. Problem jednak polega na tym, że nie ma ku temu żadnych podstaw. Skoro S.P. Records twierdzi, że słowa zostały wyrwane z kontekstu, a przez to przeinaczone to dlaczego nie publikuje całej wypowiedzi Sławomira Pietrzaka? Na jakiej podstawie mam wierzyć w to, że przytoczone słowa stoją “w całkowitej sprzeczności z sensem wypowiedzi udzielonej przez Sławomira Pietrzaka”?

Zwłaszcza, że nikt nigdzie nie zaprzecza, że takie słowa padły. Może faktycznie nie dotyczą one bezpośrednio Kazika czy Kultu, co zostało najbardziej uwypuklone w wyjaśnieniu opublikowanym przez “Dziennik Polski”, ale jeśli ktoś jest w stanie znaleźć w gronie artystów współpracujących z tą wytwórnią bardziej rozpoznawalnych artystów to będę mocno zaskoczony. A skoro takie słowa padły, to trudno oczekiwać, że zgodzę się na depublikację mojego felietonu, zwłaszcza, że zawiera on cytat z innego źródła, które nadal jest ogólnodostępne, w niezmienionej formie. Zamieścimy natomiast pod tym stanowisko S.P. Records, szanując prawo do repliki.

Jeśli pana Sławomira Pietrzaka spotykają teraz nieprzyjemności związane z tą wypowiedzią lub ktoś narusza jego dobra osobiste to mogę jedynie wyrazić moje współczucie, ale nie zamierzam brać odpowiedzialności za to w jaki sposób wypowiada się dla mediów, ani tym bardziej za treść tych wypowiedzi.

*Grafika główna pochodzi z serwisu Shutterstock.

Dołącz do dyskusji