Dobra oferta w UPC? Tylko po złożeniu wypowiedzenia!

Blog Forum 11.12.2014
Dobra oferta w UPC? Tylko po złożeniu wypowiedzenia!

Dobra oferta w UPC? Tylko po złożeniu wypowiedzenia!

Dwa lata temu popełniłem wielki błąd przy okazji kończącej się umowy – poszedłem przedłużyć ją do salonu UPC. W tym roku nie dałem się nabrać i złożyłem wypowiedzenie, po czternastu latach współpracy. Wiedziałem, że to jedyny skuteczny sposób, by dojść do porozumienia z największym w Polsce dostawcą usług multimedialnych dla naszego domu.

Jak już wspomniałem, moja współpraca z UPC zaczęła się około 2000 roku (lub 2001, dobrze nie pamiętam). Były to czasy, gdy popularna stawała się telewizja kablowa, telefon miałem w TP SA, a o Internecie jeszcze nie myślałem na poważnie.

Dwa lata temu, moja wycieczka do salonu zakończyła się druzgocącą porażką. Zdołałem wywalczyć jedynie pięć złotych tańszy abonament, zachowałem telewizję Max HD z nagrywarką, Internet 30mb/s oraz 60 minut w ramach telefonu stacjonarnego. Co dziwne, lepsza była oferta na trzy usługi, niż na dwie. Całkowite koszta miesięczne wynosiły 124,99 złote.

W tym roku postanowiłem inaczej podejść do sprawy. Odpowiednio wcześnie, ale zgodnie z umową, wysłałem przez formularz kontaktowy zdjęcie mojego pisemnego wypowiedzenia. Po kilku dniach otrzymałem pierwszy telefon, ale ze względu na pobyt za granicą, musiałem przełożyć rozmowę na inny termin. Po kolejnych kilku dniach udało mi się jednak znaleźć chwilę czasu.

Rezygnacja nie taka straszna…

Nie powiem, lekka obawa przed negocjacją nowej umowy pojawiła się, gdy zadzwonił telefon. Wiadomo przecież, że pracownicy tzw. Działu Utrzymania Klienta mają swoje sposoby na kontrolowanie sytuacji. Oficjalnie, moimi głównymi powodami rezygnacji była zbyt wysoka cena usług oraz sporadyczne problemy z Internetem (być może z winy starego już routera WiFi).

Rozmowa rozpoczęła się od krótkiej formułki, o tym, z jaką przykrością UPC odnotowało moją rezygnację z posiadanych usług. Oczywiście, poprosiłem o przedstawienie nowej oferty.

…negocjacje nie takie trudne

Już na początku opłata abonamentowa została obniżona do 105 złotych za podstawowe usługi, wliczając w to zmianę pakietów telewizyjnego na Max HD bez nagrywarki oraz internetowego na 60mb/s. Czułem, że to dopiero początek możliwości negocjacji, więc posunąłem się o krok dalej, prosząc o dodanie dodatkowych usług – Multiroom oraz pakietu HBO + HBO GO. Cena końcowa wzrosła odpowiednio o 15 i 25 złotych miesięcznie. To było zdecydowanie za dużo i grzecznie poprosiłem o czas do namysłu z rodziną.

Zgodnie ze słowną umową, dwa dni później dostałem kolejny telefon. Do tej rozmowy przygotowałem się zdecydowanie lepiej. Sprawdziłem ofertę konkurencji, szczególnie zainteresowała mnie 50% rabatu na telewizję w Cyfrowym Polsacie dla abonentów sieci Plus. To był strzał w dziesiątkę, za 49,95 zł mogłem tam otrzymać tyle samo kanałów, HBO i HBO GO oraz Multiroom. Zaproponowana mi cena spadła do 95 złotych za pakiety podstawowe oraz do symbolicznej złotówki za opcję drugiego dekodera. Postanowiłem zaryzykować i dalej nie zgodziłem się na przedstawione warunki.

Trzecie i ostatnie moje podejście to kolejna obniżka o 5 złotych na abonamencie oraz dołączenie pakietu Canal+ Film & Sport za 40 złotych.

Muszę przyznać, że jestem zadowolony

Co prawda nie udało mi się osiągnąć zamierzonego celu co do wysokości abonamentu za podstawowe usługi, ale z negocjacji jestem całkiem zadowolony.

Podsumowując dostałem Max HD bez nagrywarki, Internet 120mb/s oraz 60 minut połączeń telefonu stacjonarnego za 90 złotych miesięcznie. Multiroom to koszt symbolicznej złotówki, a HBO i Canal+ to dodatkowe 65 złotówek. Nic nie zapłaciłem za Horizon Go, podłączenie usług, opłaty aktywacyjne czy wymianę sprzętu. Razem 156 złotych. Jest to koszt, jakiego nigdy w życiu nie dostałbym udając się do salonu UPC. Podliczyłem także ceny dostępne na stronie internetowej, wyszło mi bagatela 245 zł. Konkurencja w postaci Cyfrowego Polsatu, Netii czy nc+ również nie dawała mi aż tak wielkich możliwości. W mojej prywatnej opinii to właśnie UPC jest liderem w tej branży w Polsce i na razie nie zanosi się na zmianę lidera.

A teraz najważniejsze. Artykuł ma Was przekonać do tego, by nie bać się składania wypowiedzenia, a nawet zachęcić Was do tego zabiegu. Jeśli chcemy tak naprawdę tylko ugrać lepsze warunki umowy, to nie mamy czego się obawiać. W każdej firmie istnieje dział utrzymania klienta, który ma za zadanie przekonać abonenta do pozostania wszelkimi możliwymi sposobami. Mi udało się ugrać przynajmniej 70 złotych, niektórym pewnie udało się/uda się więcej.

Ważnymi cechami w negocjacjach są kultura osobista, upór oraz świadomość tego, ile możemy ugrać, szczególnie w oparciu o ofertę konkurencji. Większe szanse na sukces mamy także w dużej miejscowości, gdzie konkurencja na rynku jest większa.

Czytelnicy Spidersweb.pl są najprawdopodobniej świadomi sposobów walki z wysokimi abonamentami, ale ile osób z naszego najbliższego otoczenia, w tym rodziny, o tym nie wie?

Dołącz do dyskusji