Smutny wniosek z Bing Trends – Polska jest nadal mało istotna dla Microsoftu

Felieton/Technologie 01.12.2014
Smutny wniosek z Bing Trends – Polska jest nadal mało istotna dla Microsoftu

Smutny wniosek z Bing Trends – Polska jest nadal mało istotna dla Microsoftu

Microsoft jako pierwszy rozpoczął sezon Wielkich Podsumowań, tak modnych pod koniec każdego roku. Stworzył bardzo fajną witrynę, pokazującą czego użytkownicy poszukiwali w danych regionach w Sieci. Jest tylko jeden problem…

Ile aplikacji pobrano na iPada? Ile razy „spiracono” serial Gra o Tron? Szykujmy się na coraz większą ilość tego typu podsumowań. Te pojawiają się pod koniec każdego roku i mają dwa cele. Po pierwsze, przekazać nam kilka fajnych ciekawostek w przystępny i atrakcyjny sposób. Po drugie, zwrócić uwagę na autora badania i przyjemnie skojarzyć jego markę. Microsoft jako jeden z pierwszych, jeżeli nie pierwszy, wziął się za marketingową robotę i stworzył swoje Bing Trends.

Możemy się z niej dowiedzieć czego ludzie szukali w danych regionach świata. Witryna jest atrakcyjna wizualnie, zmyślnie zaprojektowana i całkiem użyteczna. Jej autorzy podzielili ją bowiem nie tylko na regiony, ale również na przeróżne kategorie. Możemy się więc dowiedzieć czego internauci szukali jeżeli chodzi o nowe technologie, jakie drużyny sportowe były najpopularniejsze, które filmy cieszyły się szczególnym zainteresowaniem.

bing-2

Strona jest śliczna i choć Microsoft deklaruje, że działa poprawnie tylko pod Internet Explorerem, nie miałem żadnego problemu z przeklikiwaniem się przez nią przy użyciu Firefoksa i Chrome’a. Niestety dla mnie, a również i dla większości z was, pozostanie mało użyteczna. Wśród krajów, jakie możemy wybrać, nie widnieje Polska.

„Chrzanić to, i tak używam Google’a”

To, niestety, nie jest takie proste. Bo tak jak większość z was, ze świadomej decyzji lub przyzwyczajenia i tak woli Google’a od Binga, tak ten drugi integrowany jest z coraz większą ilością produktów. Polska nie pojawiła się w Bing Trends nie dlatego, że Microsoft nie lubi naszego kraju, a z uwagi na to, że u nas jego wyszukiwarka jest wciąż w powijakach. Do niedawna jej indeks w ogóle nie był zorientowany na nasz kraj, a od jakiegoś czasu uruchamiane są dopiero pierwsze, podstawowe usługi, takie jak lokalny indeks czy mapy.

Co to oznacza w praktyce? Bing został zaprojektowany tak, by nie być zwykłym katalogiem słów kluczowych i powiązanych z nimi witryn internetowych. Wyszukiwarka ta budowana jest tak, by „rozumieć” zbiór informacji w Sieci i prezentować je nam w użytecznej formie. To z kolei oznacza, że dopóki wszystkie lub większość związanych z nią usług nie zostaną uruchomione, będzie się ona sprawowała poniżej oczekiwań.

Można oczywiście dalej używać Google’a i niczym się nie przejmować, ale, jak wspomniałem wyżej, to nie takie proste. Bing trafia do coraz większej ilości produktów i usług. Jest źródłem wiedzy Cortany i Siri. Jest zintegrowany z wyszukiwarką Windows i apple’owskim Spotlight. Facebook również korzysta z Binga, tak jak i Office. Jest on chętnie wybierany nie tylko z uwagi na „siłę finansowych argumentów Microsoftu”, ale również za skuteczność i elastyczność… w wybranych regionach.

Windows 10 za pasem, a polski Bing dalej w powijakach

Polska przez bycie krajem drugiej kategorii dla Microsoftu będzie na tym tracić coraz bardziej. Nadciągająca aktualizacja Lumia Denim dla smartfonów Microsoftu wprowadza głosowe aktywowanie Cortany, która w Polsce, z uwagi na brak pełnego Binga, nie jest aktywna. W pierwszej połowie przyszłego roku pojawi się na rynku Windows 10, którego jedną z głównych nowości jest wprowadzenie Cortany na inne urządzenia niż telefony komórkowe. Xbox One wkroczył do Polski i mimo iż funkcja OneGuide pięknie współpracuje z rodzimymi dostawcami telewizyjnymi, tak ma znikomy sens z uwagi na brak bingowego rozpoznawania polskiej mowy. A mówimy tu tylko o produktach Microsoftu, a nie firm trzecich, które korzystają z rozwiązania Microsoftu.

bing-5

Problemu, jak zawsze, nie ma w przypadku Chrome OS i Androida. Bo choć Google Now i niektóre inne usługi dalej pozostawiają wiele do życzenia w porównaniu do wersji z innych krajów, tak już u nas działają i cały czas się rozwijają. A potem się dziwimy, czemu Microsoft nie może przełamać rosnącej dominacji Google’a

Musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji

Advertisement