Apple powinien wreszcie wprowadzić Touch ID w MacBookach, bo Synaptics wyprzedził Cupertino

Felieton/Sprzęt 11.12.2014
Apple powinien wreszcie wprowadzić Touch ID w MacBookach, bo Synaptics wyprzedził Cupertino

Apple powinien wreszcie wprowadzić Touch ID w MacBookach, bo Synaptics wyprzedził Cupertino

Apple wprowadziło świetnie działający czytnik odcisków palców Touch ID najpierw do smartfonów, a poźniej do tabletów. Najwyższa pora na zastosowanie podobnego rozwiązania w komputerach przenośnych firmy z Cupertino. Powstała już bowiem technologia pozwalająca na połączenie skanera linii papilarnych z gładzikiem.

Skanery linii papilarnych w laptopach to pomysł stary jak świat. Swego czasu każdy szanujący się biznesowy notebook musiał mieć takie zabezpieczenie. Teraz pojawił się czytnik odcisków palców w gładziku. Chociaż nie jest to pomysł Apple to liczę na to, że Tim Cook go wykupi lub opracuje coś takiego po swojemu. Apple zresztą jest znane z tego, że bierze cudze pomysły i sprzedaje światu jako innowację i tak mogłoby być i tym razem.

Logowanie się kilkanaście raz dziennie do komputera za pomocą wpisywanego na klawiaturze hasła jest naprawdę uciążliwe.

hasla

Rok od wprowadzenia czytnika linii papilarnych do iPhone’a to samo rozwiązanie trafiło do tabletów iPad. Teraz w 2015 roku Touch ID powinno pojawić się w kolejnej iteracji Maków. Może Apple szykuje niespodziankę na premierę mitycznego 12-calowego, napędzanego procesorem Intel Core M MacBooka Air nowej generacji bez wiatraków?

Jedynym problemem jest umiejscowienie w komputerze takiego czytnika, ale był on łatwo dostępny i do jego aktywacji nie potrzeba było nie wiadomo jakiej gimnastyki dłoni. W klawiaturze ciężko zrobić dziurę, pod i nad gładzikiem nie ma miejsca, a obok niego dyskryminowałoby zapewne osoby leworęczne.

Jabłko na klapie też raczej odpada, chyba że jako dodatkowy skaner.

openssl-klodka

Aby wygodnie korzystać z czytnika podczas pracy nie ma innego sensownego miejsca niż sam gładzik. Oczywiście czytnik linii papilarnych w touchpadzie też nie jest dla niego idealną lokalizacją, ale trudno znaleźć lepszą alternatywę. Używając Maka i gestów na dotykowej powierzchni eliminuje się niemal konieczność korzystania z myszy, a palec zawsze jest w okolicy gładzika.

Sam co prawda bym korzystał z niego pewnie sporadycznie, bo pracuję głównie na Maku podpiętym do zewnętrznego monitora, ale ten problem też da się rozwiązać. Czemu nie wprowadzić skanera linii papilarnych też w myszkach Magic Mouse, bezprzewodowych zewnętrznych Magic Trackpadach lub bezpośrednio w klawiaturze Apple Wireless Keyboard?

Takie rozwiązanie byłoby bardzo “apple’owe” i to nie jest nierealne marzenie.

SecurePad_Synaptics

SecurePad czyli gładzik będący skanerem linii papilarnych to dzieło Synaptics, czyli firmy będącej liderem rynku touchpadów. Czytnik umieszczony został w lewym górnym roku płytki dotykowej. Działa on podobnie do Touch ID. W przeciwieństwie do klasycznych skanerów z laptopów z Windowsem nie wymaga przesuwania palca po powierzchni dotykowej. Zamiast tego wystarczy przyłożyć palec w odpowiednie miejsce i gotowe.

SecurePad od Synaptics nie jest przy tym sztuką dla sztuki. Producent zadbał o szereg partnerów poprzez udział w organizacji FIDO (Fast Identity Online) wspieranej przez takie firmy jak Google, Microsoft, Qualcomm, Samsung, Lenovo, Dell, Netflix, Visa, MasterCard, Bank of America i PayPal. Te podmioty postawiły sobie za cel stworzenie nowego standardu identyfikacji użytkownika, który odesłałby kombinację login-hasło do lamusa.

Apple robi już coś podobnego z Touch ID.

Touch-ID.jpg

Skojarzenia pomysłu Synapticsa z produktami Apple nasuwają się same. Już dziś można wykorzystać Touch ID do autoryzowania płatności w App Store lub poprzez Apple Pay. Obsługę czytnika integrują też najróżniejsze aplikacje firm trzecich, których liczba będzie w przyszłości rosła.

Wprowadzenie czytnika do kolejnych Maków i nowej wersji systemu OS X w formie podobnej do rozwiązania Synaptics byłoby strzałem w dziesiątkę. Szkoda tylko, że znając życie nawet jeśli takie marzenie się ziści, to rozwiązania apple’owe i reszty świata będą ze sobą niekompatybilne.

Na szczęście zawsze można liczyć na niezależnych deweloperów.

fingerkey

Już teraz można skorzystać z rozwiązań pozwalających odblokować komputery w łatwiejszy niż standardowy sposób. Posiadacze iPhone’ów z Touch ID mogą kupić aplikację FingerKey. Pozwala ona odblokować Maka po przyłożeniu palca do czytnika TouchID w telefonie.

Niestety współpracuje jak na razie tylko z iPhone’m 5s, a wsparcie dla iPhone’a 6 i iPhone’a 6 Plus musi zostać dopiero zaimplementowanie. Na szczęście są inne metody odblokowania komputera, które nie wymagają korzystania z Touch ID, a też są szalenie wygodne i łatwe w użyciu.

Do oblokowania Maka wystarczy postukanie palcem w ekran!

knock

Ta aplikacja jest już kompatybilna z najnowszymi iPhone’ami, ale mogą z niej skorzystać też posiadacze innych urządzeń. Wystarczy uruchomić aplikację w tle i potem postukać dwukrotnie w ekran telefonu znajdującego się w kieszeni.

Smartfon komunikuje się z komputerem z wykorzystaniem technologii Bluetooth LE i wyśle komendę odblokowującą komputer. Wedle obietnic twórców wykorzystanie Bluetooth Low Energy sprawia, że Knock nie wpływa negatywnie na czas pracy telefonu na baterii.

bluetooth-unlock

Jeszcze innym sposobem jest wykorzystanie Bluetooth Unlock. To aplikacja instalowana na Maku, która blokuje i odblokowuje komputer w zależności od tego, czy wykryje w zasięgu telefon użytkownika. Możliwości jest mnóstwo, a deweloperzy mają ciekawe pomysły.

Nie zmienia to jednak faktu, że wariację na temat Touch ID w Maku chętnie bym zobaczył. Synaptics już to ma – pora na Twój ruch, Apple.

Część grafik pochodzi z serwisu Shutterstock.

Dołącz do dyskusji