3d, 3d, 3d … i tak do bólu głowy

Artykuł/Blog Forum 30.12.2014
3d, 3d, 3d … i tak do bólu głowy

3d, 3d, 3d … i tak do bólu głowy

Tekst pochodzi z Blog Forum Spider’s Web

Pod przedostatnim moim wpisem w komentarzach pojawiły się informacje na temat bólu głowy przy oglądaniu 3d. Mnie ten problem nie dotyczy i zawsze miałem wrażenie, że osoby które cierpią na tą przypadłość poddają się autosugestii. Jednak, nie miałem racji o czym może świadczyć liczba osób skarżąca się na efekty uboczne 3d.

Zacząłem się zastanawiać dlaczego tak się dzieje? Przecież 3d to odwzorowanie dwóch różnych obrazów dla dwóch gałek ocznych, czyli niby wszystko tak jak w naturze. Do rozdzielenia tych dwóch obrazów używamy różnych technik, od polaryzatorów w technologii pasywnej poprzez okulary migawkowe w technologii aktywnej, aż do wyświetlania dwóch osobnych obrazów w goglach VR, jedne z nich możemy uznać za lepsze inne gorsze, ale każda ma tą samą zasadniczą wadę.

Wróćmy na chwilę do naturalnego obrazu. Oko ludzkie tak jak aparaty cyfrowe składa się z obiektywu (soczewka i rogówka) oraz matrycy (siatkówka), dodatkowo większość z nas dysponuje dwoma takimi zestawami, dzięki temu nasz mózg tworzy obrazy stereoskopowe i jesteśmy zdolni postrzegać głębię.

Żeby całość funkcjonowała jak przewidziała to matka natura, musi być spełnione parę warunków.

Po pierwsze obiekty powinny być ostre, czyli napięcie soczewki powinno być odpowiednie dla odległości obiektu od oka, po drugie oczy powinny być skierowane na ten sam punkt żeby obrazy były podobne a różnice wynikały z kąta postrzegania. Nie musimy się nad tym zastanawiać, dzieje się to automatycznie dzięki czemu możemy cieszyć się pięknem otaczającego nas świata praktycznie bez wysiłku.

3d-tv

To właśnie ten automat jest odpowiedzialny za problemy przy konsumowaniu treści 3d. Przy każdej z wymienionych technologii pojawia się jeden zasadniczy problem. Punkt w którym zbiegają się nasze oczy będzie znajdował się tam gdzie technika symuluje nam położenie obiektu, np. 2 metry przed nami, natomiast soczewki muszą “złapać” ostrość na płaszczyznę w której fizycznie znajduje się obraz (ekran) czyli TV lub ekrany gogli.

Automat w który łaskawie nas wyposażyła matka natura zaczyna szwankować, jest to dla niego nienaturalna sytuacja.

Niestety jedynie wyświetlacze holograficzne mają w tym temacie przewagę nad zwykłym 3d. Holografia jest wolna od tej wady a odtwarzane przez nią obrazy są zupełnie naturalne dla oka ludzkiego. Póki co jakość tych wyświetlaczy pozostawia bardzo wiele do życzenia. Rozdzielczość i jakość odwzorowania do jakich przyzwyczaiły nas tradycyjne wyświetlacze są na takim poziomie, że hologramy wyglądają przy nich na jakieś niedoróbki.

Trochę szkoda.

*Grafika główna pochodzi z serwisu Shutterstock.

Dołącz do dyskusji