Wulgarne wyrafinowanie, czyli chamski Internet, który nas śmieszy

Felieton/Social media 23.11.2014
Wulgarne wyrafinowanie, czyli chamski Internet, który nas śmieszy

Wulgarne wyrafinowanie, czyli chamski Internet, który nas śmieszy

Autorka jest redaktor prowadzącą sPlay.pl – bloga poświęconego cyfrowej rozrywce.

Internet nie lubi miłych ludzi, bo mili ludzie są nudni. Internet nie lubi nudy, bo ona nie gwarantuje dobrej zabawy. Internet karmi się kontrowersją, chamstwem i dowcipem, a trend, by wszystko było chujowe, z dupy czy kurewskie mu w tym pomaga. Ku zadowoleniu gawiedzi nowe, wulgarne formy ewoluują i powstają kolejne.

Chamskie żarty w Sieci nie są bynajmniej czymś nowym, niemniej w ostatnim czasie możemy obserwować ich ogromny natłok. Fanpejdże rozrywkowe, komentujące rzeczywistość czy będące stroną fanowską czegoś większego, jakiejś działalności coraz częściej podążają w stronę wulgarności. Taka forma trafia do wielu internautów – tego typu strony zrzeszają dziesiątki, a nawet setki tysięcy osób, które klikając w podniesiony kciuk do góry, zgodnie twierdzą – lubimy to i tak, to nas bawi, wyraża naszą wizję świata. Trafia w nasz gust.

Chujowa Pani Domu na Facebooku zrzesza aktualnie ponad 320 tys. użytkowników portalu.

Nazwa tej fikcyjnej postaci, która niekoniecznie radzi sobie z porządkami domowymi, a mówiąc wprost – cholernie nie lubi sprzątać i ma w dupie takie obowiązki jak zmywanie czy prasowanie, a po drodze zawsze musi przydarzyć jej się jakaś katastrofa, jest odpowiedzią na TVN-owski program “Perfekcyjna Pani Domu”, prowadzony przez Małgorzatę Rozenek. Początkowo na stronie fanowskiej Chujowej Pani Domu, którą prowadzi Magdalena Kostyszyn, blogerka sama umieszczała zdjęcia swoich prywatnych kulinarnych i domowych niepowadzeń. Wkrótce fanpejdż rozrósł się tak bardzo, że w sprzeciw wobec testowi białej rękawiczki zaangażowały się inne gospodynie domowe. Aktualnie strona Magdaleny Kostyszyn jest zbiorem zdjęć nadsyłanych przez fanów i fanki, które dzielą się tym, co nie wyszło im w życiu – czasem jest to sterta niewyprasowanych ciuchów, a czasem dziwny kleks zamiast obiadu.

chujowa pani domu

Po sukcesie Chujowej Pani Domu na Facebooku pojawił się nie kto inny, a… Chujowy Pan Domu. Niestety, strona ma aktualnie nieco ponad 800 łapek w górę i nie wygląda na to, by mogła stać się tak popularna jak jej żeński pierwowzór. Chujowy Pan Domu oparty na tym samym pomyśle stał się jednak powtórką z rozrywki niegodną uwagi. Chujowa jest też panna młoda, ale i ona mimo tego, że urocza i nieporadna nie odniosła większego sukcesu.

Na szczęście Internet i Facebook nas nie zawodzą! Jest mnóstwo innych, chujowych rzeczy, które możemy polubić.

Chujowe są na przykład mieszkania do wynajęcia czy oferty pracy. Na obu fanpejdżach przedstawiane są propozycje znalezione w Sieci, które konsekwetnie wyśmiewane są przez twórców i odbiorców obu stron. Chujowe mieszkania do wynajęcia to popis możliwości w urządzaniu mieszkań przez naszą polską brać, a Chujowe oferty pracy stanowią dosadny komentarz na temat kondycji naszego rynku pracy. Obie strony zrzeszają liczne grono osób lubiących chujowe żarty – Chujowe mieszkania do wynajęcia połączyły blisko 100 tys. osób, a Chujowe oferty pracy ponad 20 tys. facebookowiczów.

Królem całego łez padołu, na którym wszystko jest chujowe i do bani, jest sam Z Dupy, czyli Maciej Dąbrowski. Szalony gość, który na swoim ciele ma chyba więcej tatuaży niż włosów, komentuje polską i internetową rzeczywistość w dosadny sposób. Na kanale Maćka znajdziemy kilkadziesiąt filmików, które są bardziej wulgarne niż tekst, który czytacie. Człowiek Warga lubuje się w żartach dotyczących seksu analnego, penisów i innych narządów rozrodczych. Choć większość jego dowcipów jest obleśna, całość stanowi naprawdę niezły program satyryczny, z którego można się pośmiać.

z dupy

Wulgarni w swej przewrotnej nazwie są też twórcy kanału AbstrachujeTV. Ich nazwa zresztą idealnie oddaje określenie zlepione na potrzeby tego tekstu – “wulgarne wyrafinowanie” mogłoby się stać hasłem reklamowym Abstra-pozwalam sobie odmienić ich nazwę-chujów. Ich filmy na YouTube to świetne parodie i komentarze do otaczającej nas rzeczywistości, nierzadko okraszone oczywiście odpowiednią liczbą…słów uznawanych za niecenzuralne.

Ostatnim moim faworytem, który doskonale wpisuje się w powyższy trend jest Wulgarny Poradnik Kulinarny.

Jak głosi opis na Facebooku, WPK to:

Prawidziwe przepisy kulinarne NIE DLA PIZD. Wchodząc na tą stronę akceptujesz fakt, że prawdopodobnie będziesz obrażany.

WPK nie tylko funkcjonuje na Facebooku, ale także ma swoją stronę internetową. Znajdziemy na niej receptury na takie potrawy jak Rudy Karciciel Sfer Oralnych (ciasto z kremem z serka mascarpone) czy Sos Pomidorowy A’la “Wichry Warszawskiego Rozpierdolu” (cóż, sos pomidorowy; ulubiony cytat: Weź te pomidory, popatrz na nie, są takie czerwoniutkie i kurwa kochane – SPRAW IM KALECTWO, ja preferuje szkołę krakowską – kontaktową, NOŻEM, ale jak jesteś pizda cwelineczka i boisz się klarownego przypierdolenia – możesz je zblendować).

Większość z powyższych fanpejdży, kanałów na YouTubie czy stron internetowych rozszerzyła swoją działalność o sprzedawanie gadżetów z własnym logo czy charakterystycznymi tekstami. Niektórzy znaleźli w tym sposób na własny zarobek, inni chcą dzięki swojej popularności pomagać innym, jak Chujowa Pani Domu czyli Magdalena Kostyszyn.

Mój entuzjazm z powodu rozprzestrzeniania się takiej, a nie innej (nieco prześmiewczej, ironicznej, kpiarskiej) wizji świata jest ogromny. Wreszcie zaczynamy mówić normalnym językiem, bez szczypania się w pośladki, że nie wypada.

wulgarny poradnik kulinarnyTakie dowcipy, forma i estetyka nas śmieszą, takie pokazują, kim naprawdę jesteśmy. Fotografie umieszczane na stronie Chujowej Pani Domu, Chujowych mieszkaniach do wynającia czy na fanpejdżu Najgorsza Rzecz są realne, rzeczywiste, są obrazem naszej codzienności, która nie nosi białych rękawiczek i nie ma w domu kilku koszy na każdy rodzaj prania. Bycie bezpośrednim i soczystym jest w cenie. Wulgarność sprzyja zabawnemu efektowi.

Liczba osób zgromadzonych wokół społeczności Taki chuj, “Chuj wie” czyli Chuj jako istota wszechwiedząca czy Kurwa mać! nie może być przypadkowa. Znudziło nam się bycie ładnym i wymuskanym. Śmieszy nas chamstwo, a jak ci się nie podoba to Trochę kultury kurwa chamie pierdolony i wypierdalaj za bramę. No.

Wulgarne wyrafinowanie to nie tylko strony fanowskie na Facebooku czy miejsca w Internecie, to pewien sposób patrzenia na rzeczywistość. Nie chodzi o to, aby teraz dorabiać do tego jakąś wielka ideologię i wmówić wszystkim, że kryje się za tym jakaś większa filozofia. Nie.

Wulgarne wyrafinowanie to pewien dystans do świata, do życia, do innych ludzi, do prozaicznych prac, do codzienności. To umiejętność śmiania się z siebie, to obserwacja tego, co nas otacza. To wrzucenie na luz. To umiejętność odpuszczenia, zrezygnowania i wzruszenia ramionami. To też niezgoda na zastaną rzeczywistość.

Chamski Internet, rozumiany w powyższym kontekście, to Internet, do którego codziennie wracam z miłą chęcią. Ten chamski Internet nie ma nic współnego z niecenzuralnymi komentarzami pod większością filmików na YouTube czy pod niektórymi tekstami w Sieci. Wulgarne wyrafinowanie to humor inteligentny, ale soczysty, w którym “kurwa” potrafi być umiejętnie połączona z rebusem lub sztuką.

Autorka jest redaktor prowadzącą sPlay.pl – bloga poświęconego cyfrowej rozrywce.

*Zdjęcie główne pochodzi z Shutterstock.

Dołącz do dyskusji

Advertisement