Dwa telefony w jednej obudowie. Bez sensu? Wcale nie!

Artykuł/Technologie 04.11.2014
Dwa telefony w jednej obudowie. Bez sensu? Wcale nie!

Dwa telefony w jednej obudowie. Bez sensu? Wcale nie!

Mogłoby się wydawać, że w kwestii obudów czy pokrowców dla smartfonów wymyślono już prawie wszystko. Poza tymi standardowymi, po prostu chroniącymi telefon, są przecież takie z dodatkowym ekranem e-ink, dodatkową baterią czy nawet malutkimi panelami słonecznymi. A jednak wygląda na to, że da się zrobić coś nowego i ciekawego. Na przykład pokrowiec na telefon… z drugim telefonem.

Tak, Talkase to obudowa, której jednym z elementów składowych jest nic innego, jak drugi, całkowicie niezależny telefon komórkowy. Z ekranem (1,1″, P-OLED), klawiaturą, wejściem na kartę SIM, akumulatorem i mikroskopijnym, ale wystarczającym wyświetlaczem. Jednocześnie po odpowiedniej konfiguracji możemy z niego korzystać jako “słuchawki” do naszego głównego smartfonu. Bez sensu? Niekoniecznie.

Talkase 2

Z łatwością można bowiem odnaleźć szereg sytuacji, w których ten stosunkowo niedrogi (około 30-35 dol.) gadżet może się odnaleźć. Najbardziej oczywistą jest bez wątpienia wyjazd poza granice kraju i chęć korzystania z usług komórkowych lokalnego operatora, bez konieczności porzucania swojego głównego numeru. Możemy wprawdzie zabrać ze sobą dwa smartfony albo smartfon i stary telefon, ale czy będziemy chcieli nosić je ze sobą wszędzie, jeden w jednej kieszeni, drugi w drugiej?

Możemy też kupić smartfon z wejściem na dwie karty SIM, ale wymaga to planowania z wyprzedzeniem i dodatkowo wiele producentów nie oferuje swoich najciekawszych propozycji w takiej konfiguracji.

I tutaj Talkase wydaje być się świetnym uzupełnieniem. Biorąc pod uwagę masę całego zestawu i jego “spójność”, nadal możemy się czuć, jakbyśmy nosili przy sobie jeden telefon, tylko w grubej obudowie. Jednocześnie przez cały czas mamy dostęp do dwóch kart – jednej w smartfonie, z pakietem danych od lokalnego dostawcy usług i jedną z naszym głównym numerem, aby odbierać czy wykonywać połączenia np. do domu albo w sytuacjach awaryjnych.

Talkase 3

Mały telefon może też sprawdzić się u tych, których denerwują wielkie rozmiary współczesnych telefonów, a jednocześnie od czasu do czasu przydaje im się spory ekran i nie przepadają za słuchawkami Bluetooth. Możliwe jest bowiem takie połączenie obydwu urządzeń, gdzie Talkcase robi wyłącznie za słuchawkę – bez konieczności duplikowana karty SIM.

Idea ta wprawdzie nie jest zupełnie nowa, ale jej wykonanie wydaje się niezwykle ciekawe. Tym bardziej, że słuchawka Talkase ma wysokość i szerokość karty płatniczej, przy grubości 5,5 mm. Na upartego można go nawet wrzucić do portfela, nie wspominając o tym, że problemów ze zmieszczeniem go w kieszeni nie powinno być żadnych. Najwyżej z jego odnalezieniem.

Wreszcie, Talkase może się okazać także całkiem ciekawym sposobem na oszczędzanie akumulatora w naszym smartfonie. Owszem, wymaga połączenia Bluetooth, ale za to przy wybieraniu numeru czy przeszukiwaniu książki adresowej nie wymaga od nas podświetlania wielkiego ekranu w naszym głównym telefonie.

Jako ciekawostkę można dodać, że przycisk umieszczony w lewym dolnym rogu powoduje przełączenie się Talkase z trybu telefonicznego w tryb… kalkulatora.

Talkase 4Pytanie tylko, czy wszystkie te dodatkowe funkcje będą w stanie przekonać do siebie potencjalnych kupców, tym bardziej, że sprzęt nie grzeszy urodą i kojarzy się raczej z telefonami dla seniorów. Można też dyskutować z tym, czy dla niektórych lepszy nie będzie nawet najprostszy smartzegarek – w końcu też pozwoli odpocząć ekranowi naszego telefonu, wyświetlają powiadomienia nie tylko o połączeniach przychodzących, ale i o wiadomościach.

Nie można więc traktować Talkase inaczej niż ciekawostki, ale przy tym takiej, która jest w stanie rozwiązać realne problemy niektórych użytkowników. Widać to zresztą po tym, jak szybko zespołowi jej twórców udało się przekroczyć ustalony przez siebie minimalny próg finansowania na poziomie 60 tys. dol.

Dziś, na 16 dni przed końcem, uzbierali bowiem prawie 100 tys. dol., co oznacza, że jednak komuś pomysł ten przypadł do gustu.

 

Musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji

Advertisement