Pebble – Kochamy cię

Felieton/Sprzęt 21.11.2014
Pebble – Kochamy cię

Pebble – Kochamy cię

Między innymi takim napisem promuje Pebble najnowszy firmware oznaczony jako 2.8. To oznacza, że w końcu – po długich miesiącach przechodzących w latach – Pebble doczekał się obsługi polskich znaków.

Czy to oznacza, że Pebble jest już w pełni spolszczony? Niestety nie. Menu wciąż nie jest dostępne w naszym rodzimym języku. Aktualizacja wprowadza jedynie wsparcie dla wielu specyficznych znaczków alfabetu łacińskiego. Łącznie ponad 80 języków będzie teraz poprawnie wyświetlanych na ekranie Pebble’a.

Przy okazji tej aktualizacji uświadomiłem sobie jednak coś innego.

Jeśli nie liczyć zegarków Samsunga, to chyba pierwszy taki gest wiodącego producenta smartzegarków w kierunku Polaków. W którąkolwiek stronę by się nie spojrzeć: czy to na Motorolę i jej zegarek Moto 360, czy to na LG i jego G Watch R, czy na Asusa i Zen Watcha, nikt nic nie mówi o Polsce, o klientach w tym dużym europejskim kraju.

Z wielu nieoficjalnych informacji, które do nas docierają wynika wręcz, że wielu produktów z kategorii wearables w ogóle w Polsce nie będzie. Nie chodzi tylko o smartzegarki bazujące na Android Wear, ale także o najnowsze wersje opasek fitness i inne gadżety z kategorii urządzeń podłączonych.

Ja wiem, że polski klient wciąż nie ma takiej siły nabywczej jak klienci za naszą zachodnią granicą, tyle że odpuszczając tak duży rynek jak Polska i pozostawiając go na pastwę taniej chińszczyzny niewielkie są szanse, by miałoby się to w najbliższej przyszłości zmienić.

Dziwi mnie, że żaden producent – oprócz Samsunga, któremu trzeba oddać, że traktuję Polskę na miarę naszych oczekiwań – nie spróbuje powalczyć o polskiego konsumenta na poważnie. Nawet jeśli w pierwszej fazie miałoby to oznaczać mniejszy sukces sprzedażowy.

Musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji

Advertisement