Drogi i piękny – smartzegarek HP może napsuć krwi konkurencji

Artykuł/Sprzęt 04.11.2014
Drogi i piękny – smartzegarek HP może napsuć krwi konkurencji

Drogi i piękny – smartzegarek HP może napsuć krwi konkurencji

Smartzegarek tu, smartzegarek tam – niektórych może już mdlić na samą myśl o kolejnym tego produkcie, który jeśli już wyróżnia się czymś na plus, to tym, że ma okrągły ekran i trochę przypomina zwykły zegarek. Niektórzy jednak wolą iść pod prąd i wychodzi im to naprawdę ciekawie.

Kiedy kilka miesięcy temu HP ujawniło plany wprowadzenia autorskiego smartzegarka na rynek, reakcje były dwie. Pierwszą było znużenie na wieść o kolejnym wtórnym pomyśle. Drugą, po poznaniu szczegółów, niedowierzanie.

W końcu jak można w 2014 roku, po premierze Android Wear i przy obecności kilku innych, niemal równie lub nawet bardziej rozbudowanych systemów (jak np. Tizen), planować sprzedaż urządzenia, które nie ma nawet ekranu dotykowego. Ba, wyświetlacz oferowany przez zegarek HP nie jest też kolorowy, a jego rozdzielczość jest na tyle niska, że piksele widać gołym okiem, nawet na nagraniach promocyjnych, które zawsze próbują przecież przynajmniej odrobinę „wygładzić” rzeczywistość.

Gdyby tego było mało, trafi za trzy dni do sklepów w cenie, która odpowiada najtańszej wersji smartzegarka Apple, która może dla wielu klientów wyznaczyć górną granicę akceptacji. A mimo to, zdecydowanie warto zwrócić na niego uwagę, bo oferuje praktycznie wszystko, co powinien oferować zegarek, jednocześnie zachowując tyle funkcji smart, ile może nam być obecnie potrzebne. 

Zegarek zaprojektowany jak… zegarek

Nie można nie odnieść wrażenia, że pierwsze generacje smartzegarków od producentów smartfonów były projektowane najpierw pod kątem upchnięcia w niewielkiej obudowie wszystkich niezbędnych podzespołów. MB Chronowing natomiast, przynajmniej według jego twórcy, zaprojektowano w pierwszej kolejności jako zegarek, a dopiero później dobrano do niego odpowiednie dodatki technologiczne.

W efekcie na pierwszy rzut oka Chronowing nie różni się przesadnie od innych eleganckich zegarków. Ma rozsądne wymiary (koperta 44 mm), atrakcyjną stalową kopertę, odpowiednie proporcje, jest wodoodporny, a do tego noszony na nadgarstku nie zwraca szczególnej uwagi. 

Po prostu zegarek. Czy ładny czy brzydki – kwestia gustu. Z całą pewnością nie wzbudzi jednak takich kontrowersji jak Apple Watch czy inne kwadratowe/prostokątne smartzegarki.

Co jednak ciekawe w tej kwestii, w porównaniu właśnie do zegarka Apple, to fakt, że pomimo całego projektowania od podstaw jako zegarek, liczba opcji konfiguracyjnych jest… wielokrotnie mniejsza. Do wyboru mamy jedynie trzy różne paski/bransolety i na tym koniec. Zestawiając to z liczącą kilkadziesiąt pozycji (przyszłą) ofertą Apple, wygląda to blado. 

chrono

Czyżby firma z Cupertino faktycznie widziała, jak skutecznie podejść rynek zegarków?

Tyle możliwości, ile potrzeba

Pomimo wyraźnego nawiązywania do klasycznych kształtów zegarka, sama tarcza ma już z nimi niewiele wspólnego. Wypełnia ją bowiem czarno-biały wyświetlacz LCD – nie znajdziemy nawet jednej analogowej wskazówki.

Oprócz cyfrowych wskazówek, dla których wygospodarowano oddzielne miejsce, ekran służy nam do wyświetlania niemal wszystkich istotnych dla przeciętnego użytkownika informacji i powiadomień.

chronowing 2

Nowy email? Jest i ikona i treść. Nowy SMS czy wiadomość na Facebooku? Oczywiście. Sterowanie odtwarzaniem na telefonie? Jest. Temperatura, wyniki sportowe, a w przyszłości kolejne widgety i aplikacje? Tak. Do tego wszystkiego nie potrzeba ani ekranu dotykowego (całość obsługuje się klasycznie pokrętłem), ani wysokiej rozdzielczości, ani nawet komend głosowych, które i tak mało kto będzie wydawał w miejscu publicznym.

Można mówić, że Chronowing oferuje niewiele, jeśli spojrzy się na konkurencję. Można jednak powiedzieć, że oferuje wystarczająco dużo, choć nie można zapomnieć o dwóch rzeczach.

Po pierwsze, podobne podejście oferowały już zegarki produkowane m.in. przez Sony całe lata temu. Być może nie wszystkie ich możliwości pokrywały się z tymi oferowanymi przez zegarek HP, ale zasada działania była bardzo podobna. Nie przyjęły się – czy to z powodu wyprzedzenia swoich czasów czy po prostu z braku wytworzenia u klientów potrzeby posiadania ich. 

Poza tym, szukając młodszych przykładów realizacji takiej wizji, szybko trafimy na Pebble, które w wersji Steel również może się podobać. A oprócz wyglądu ma dodatkowo spory sklep z aplikacjami, możliwość konfiguracji tarczy, doświadczenie na rynku i zestaw funkcji sportowo-monitorujących.

Energii na więcej, niż potrzeba

Największa wada smartzegarków? Czas pracy na pojedynczym ładowaniu. Najwyraźniej nie jest jeszcze technicznie możliwe, aby przy tak małych rozmiarach obudowy były w stanie wytrzymać więcej niż jeden dzień. Z całą pewnością nikt nie chciałby, żeby jego zegarek rozładował się w trakcie dnia, stając się jedynie bezużytecznym obciążeniem nadgarstka.

Chronowing ma natomiast zaoferować czas siedmiokrotnie dłuższy niż większość jego konkurentów (z wyjątkiem Pebble). Pełny tydzień bez nawet jednorazowego podłączania do ładowarki gwarantuje nam, że będziemy mogli pomóc zagubionym w czasie posiadaczom sprzętów z Android Wear czy zegarkowym systemem Apple. To nadal nie jest czas pracy, jakiego oczekujemy od zegarka i do jakiego zegarki nas przyzwyczaiły, ale i tak jest lepiej niż mizerne 24 godziny. 

Zrzut ekranu 2014-11-04 o 10.56.38

Nie ma najmniejszych wątpliwości co do tego, że zegarek tworzony przez HP nie stanie się hitem na wielką skalę (nie ma nim nawet być) i jest jedynie próbą zaznaczania swojej obecności na rynku. Nie  zmienia to jednak faktu, że próbą udaną, interesującą i oferującą dużo, nawet pomimo swojej względnie wysokiej ceny.

Pozostaje mieć nadzieję, że właśnie tę drogę obiorą kolejni producenci, wprowadzając na rynek więcej hybrydowych zegarków. W końcu albo iść na całość i zastępować i telefon i zegarek (Gear S), albo skupić się na jednym ale zrobić to dobrze i stworzyć zegarek, który po prostu dodatkowo oferuje „to coś”. Pozostając przy tym wszystkim prawdziwym zegarkiem.

Dołącz do dyskusji

Advertisement